Emisja 2026 rokiem Andrzeja Wajdy - Kronika wypadków miłosnych będzie miała miejsce (premiera, powtórka):
Program TV na 7 czerwca 2026 (Niedziela)Opis (streszczenie): "W tamtych czasach Litwa była nieokreślonym obszarem geograficznym, niejasną formacją etniczną, niezdefiniowaną sferą kulturową. W tamtych czasach Litwa była gwałtowną letnią burzą, albo może raczej wnętrzem wygasającego wulkanu, który umierał w ostatnich spazmach. Litwa była wtedy wielkim zachodzącym słońcem, co zostawia po sobie smugi dziwnie pięknych świateł i resztki dogasającej tęczy" - pisał w "Kronice wypadków miłosnych" Tadeusz Konwicki. Słowa te mogłyby uchodzić za motto powstałego na kanwie tej powieści filmu Andrzeja Wajdy. Twórca "Kanału", niesłychanie wrażliwy na plastyczną kompozycję kadru, nasycił swój utwór jasnymi, świetlistymi krajobrazami; pastelowymi, miejskimi pejzażami; fotografiami świata bezpiecznego i swojskiego, pełnego duchowego ciepła. W tę świadomie nieco naiwnie i idealistycznie przedstawioną rzeczywistość wpisał wszakże znaki zwiastujące niepokój i lęk, niejasno wieszczące zagładę. "Kronika wypadków miłosnych", niczym "Pan Tadeusz", rozgrywa się bowiem w sferze utkanej ze wspomnień i nostalgii. Tęsknoty za niewinnością, czystością i mityczną krainą dzieciństwa - tym piękniejszą, że na zawsze utraconą. Fundamentem i jedyną racją bytu tego świata jest wyobraźnia artysty - tak przecież bezbronna wobec dziejowych zawieruch i kataklizmów. To właśnie jej poruszenia wprawiają w ruch bohaterów filmu Wajdy. To ona wywołała z niebytu opowieść o trójce wchodzących w dorosłość chłopców, z których jednemu dane było przeżyć wielką młodzieńczą miłość. Dosięgła go ona tuż przed maturą. Jej obiektem była zaś Alina - córka polskiego oficera. Wieczorem chłopiec zakradł się pod jej okno i widział, jak naga szykowała się do snu. Zachwycony pięknem ciała Aliny spadł i dotkliwie się potłukł. W drodze do domu po raz pierwszy spotkał Nieznajomego. Przez następne dni Witek gorliwie starał się o względy ukochanej, nie dostrzegając przy tym zadurzonej w nim córki miejscowego pastora. Wreszcie jego starania przyniosły skutek. Alina, zaskoczona determinacją chłopca, uwierzyła w miłość. Oboje nie przeczuwali jednak, że ich ich pierwsza prawdziwa randka będzie zarazem ostatnią. Film Wajdy niewiele ma słabych punktów. Niektórzy zarzucali mu zbyt "sztywne" aktorstwo Piotra Wawrzyńczaka. Inni z kolei zanadto natrętną obecność w opowieści Tadeusza Konwickiego. Zgodnie podkreślano natomiast malarskie piękno utworu, znakomitą grę odtwórców głównych ról (wszystkie zagrali debiutanci), którym dzielnie sekundowali znani aktorzy (zwłaszcza świetna Joanna Szczepkowska). Dostrzeżono też, wbrew pozorom, umiarkowanie optymistyczne przesłanie filmu. Jeden z krytyków tak o tym pisał: "Wspomnienie ma moc magii. Wobec codziennego rytuału rozczarowań rośnie w siłę i wraca. Wraca, by raz jeszcze ocalić przed zwątpieniem."
Czas trwania: 116min. / 1985 / film fabularny2026 rokiem Andrzeja Wajdy - Kronika wypadków miłosnych można obejrzeć w programie stacji:
Emisje miały lub będą miały miejsce w: TVP Historia
Lista zwiera odnośniki do stron typów związanych z prezentowaną audycją: