Emisja Farinelli, ostatni kastrat będzie miała miejsce (premiera, powtórka):
Program TV na 29 sierpnia 2026 (Sobota)Opis (streszczenie): Carlo Broschi, zwany Farinellim, istniał naprawdę. Urodził się w 1705 r. niedaleko Neapolu. W wieku około 7 - 8 lat został poddany kastracji. Już jako nastolatek stał się, dzięki talentowi i niezwykłemu głosowi, gwiazdą licznych europejskich dworów arystokratycznych i królewskich. W 1734 r. Nicola Porpora zaangażował go do prowadzonego przez siebie w Londynie Theatre de la Noblesse, ostro konkurującego z Covent Garden, którym kierował Georg Friedrich Haendel. Właśnie w Londynie Farinelli osiągnął największy sukces, zdobywając ogromny rozgłos, a mimo to w 1737 r. niespodziewanie opuścił Anglię i pojechał do Hiszpanii na dwór króla Filipa V Burbona, gdzie przez 20 lat codziennie śpiewał władcy ulubione arie. Dopiero niełaska Karola IV zmusiła go do powrotu do Włoch. Zamieszkał pod Bolonią, zmarł w 1782 r. Od końca XVI aż do końca XVIII w. kastracja była bardzo popularnym, zwłaszcza w Italii, sposobem "produkcji" śpiewaków operowych. Okaleczano tysiące chłopców, aby nie dopuścić do mutacji i aby ich głos zachował dziecięcą czystość, męską dojrzałość i siłę oraz kobiecą miękkość. Instytucja śpiewaków - kastratów przestała istnieć dopiero pod koniec XIX w. Jednak tylko nieliczni zostawali wielkimi artystami, osiągając skalę głosu taką jak najsłynniejszy z nich Farinelli - trzy i pół oktawy, niedostępną zwykłym śmiertelnikom. Uhonorowany Złotym Globem dla najlepszego filmu zagranicznego, nominacją do Oscara w tej samej kategorii oraz Cezarami za dźwięk i kostiumy, film Grarda Corbiau nie jest - jak stwierdził reżyser - ścisłą biografią, ale "fantazją na motywach", choć te motywy są wierne historii. Bohaterem filmu uczynił Corbiau właściwie duet braci Broschich: podczas gdy Carlo był znakomitym śpiewakiem, idolem salonów i bożyszczem tłumów, jego starszy brat Riccardo - marnym kompozytorem. Riccardowi "zawdzięczał" Carlo swoją karierę, ale i swój życiowy dramat. Obaj byli nierozłączni: Riccardo towarzyszył wszędzie bratu, komponował dla niego i... za niego dopełniał miłosnych aktów. Razem walczyli też z głównym rywalem: Georgiem Friedrichem Haendlem, który tworzył wprawdzie nieporównywalnie lepszą muzykę, ale nie mógł zdobyć dla swego teatru tak znakomitego wykonawcy. Braci łączyły nie tylko więzy krwi, ale także poczucie winy i dręczące niespełnienie, tak w sztuce, jak i w życiu. Twórcy filmu dołożyli wszelkich starań, by drobiazgowo odtworzyć realia epoki, jej przepych, stroje, wnętrza, obyczaje i przeznaczyli na to znaczną część wynoszącego 12, 5 mln dolarów budżetu. Zdjęcia realizowano w autentycznych wnętrzach słynnych teatrów operowych: w Bayreuth, Fuerth i Erlangen, w pałacach Madrytu i Toledo. Najwięcej problemów przysporzyło jednak odtworzenie głosu śpiewaka - kastrata. Nikt dzisiaj nie wie, jak naprawdę on brzmiał i nikt nie dysponuje porównywalną mu rozpiętością. Jedyne zachowane nagranie śpiewu takiego artysty, występującego dla watykańskich dostojników, pochodzi z 1902 r. i jest ledwo słyszalne. Dokonano zatem bardzo oryginalnego zabiegu: za pomocą techniki cyfrowej nałożono na siebie głosy dwojga śpiewaków: amerykańskiego kontratenora Dereka Lee Ragina i mieszkającej we Francji polskiej sopranistki Ewy Małas - Godlewskiej. Znakomity efekt ekranowy tego przedsięwzięcia to w pewnym stopniu także zasługa grającego tytułową rolę Stefano Dionisiego, który przez pół roku uczył się śpiewu operowego i nawet na zbliżeniach nie widać, że w scenach "śpiewanych" nie on wydobywa z siebie ów nieziemski głos.
Czas trwania: 106min. / Belgia,Francja,Włochy / 1994 / film fabularnyFarinelli, ostatni kastrat można obejrzeć w programie stacji:
Emisje miały lub będą miały miejsce w: TVP Kultura
Lista zwiera odnośniki do stron typów związanych z prezentowaną audycją: