Makłowicz w podróży godziny emisji w telewizji, obsada, kiedy leci i gdzie obejrzeć

Reklama

Makłowicz w podróży w TV - najbliższe emisje

+ Obserwuj
Przycisk Zapisz przy transmisji pozwala na szybkie dodanie wydarzenia do kalendarza: iCalendar, Google Calendar, Outlook.

Emisja Makłowicz w podróży będzie miała miejsce (premiera, powtórka):

Program TV na 29 marca 2026 (Niedziela)
17:45 Zakończone  Makłowicz w podróży - Podróż 28 Tunezja "U wrót Sahary" Logo TVP HD
Program TV na 30 marca 2026 (Poniedziałek)
07:15 Makłowicz w podróży. Bośnia i Hercegowina - Trebinje Logo TVP Wilno

Opis (streszczenie): Leżące w Republice Serbskiej miasto, nieczęsto odwiedzane przez polskich turystów, ma wszystko, czego mu potrzeba do szczęścia: centralny plac targowy ocieniony 100 - letnimi platanami, sielską rzekę Trebisznicę i zabytkowy most zbudowany przez osmańskiego paszę, fragment dawnej tureckiej dzielnicy, świętą dla Serbów cerkiew na wzgórzu, a nawet związki z Moniką Belucci, które Robert tropi na planie filmowym za miastem. Odnajduje tam również winnicę cesarską, która w czasach Austro - Węgier produkowała z białych gron odmiany żilawka wino wysyłane na wiedeński dwór. Na trebińskim talerzu Roberta burek z nadzieniem serowym i jarzynowym, mięso pieczone pod kopułą oraz pstrąg z endemicznym grochem poljak i sosem na bazie żilawki.

Czas trwania: 25min. / 2016 / magazyn kulinarny
Reklama
10:05 Makłowicz w podróży - Podróż 32. Rumunia - Przez Karpaty Logo TVP Rozrywka

Opis (streszczenie): Podróż rozpoczna się w Siedmiogrodzie, w części nazywanej Saską Szwajcarią. Saską od niemieckich osadników, którzy zakładali tu miasta już w XII wieku. Najpiękniejszym miastem regionu jest Sighishoara, otoczona średniowieczną cytadelą. Jedyną konkurencją dla Sighishoary w Europie może być francuskie Carcassone, z podobnie zachowanymi średniowiecznymi murami. W restauracji przy rynku (tuż obok domu, w którym mieszkał Vlad Dracula, ojciec słynnego Draculi) Robert zamawia dania reprezentatywne dla trzech nacji mieszkających dziś w Sighisoarze: rumuńskie sarmalute cu mamaliguta, czyli gołąbki z mamałygą, węgierski paprykarz wieprzowy z galuszkami i niemiecki gulasz z jelenia z czerwoną kapustą oraz roladą wieprzową. Wioska Valea Viilor, po niemiecku Wurmloch, to stara saska wieś. Robert podziwia tu jeden z miejscowych cudów - średniowieczny saski kościół pełniący funkcje obronne. Warto zwiedzić także kościół w Biertan (po niemiecku Birthölm), który otoczony jest trzema pierścieniami murów obronnych. Podobnych kościołów jest w okolicy wiele, niemal w każdej wsi. Niektóre z nich zostały wpisane na listę dziedzictwa kulturowego UNESCO. Medias to pierwsze większe miasto na trasie. W roku 1575 tu właśnie przyjął polskich posłów książę siedmiogrodzki Stefan Batory, który podpisał Pacta Conventa, by móc zostać królem Polski. W Medias Robert zwiedza przepiękną starówkę, a następnie wstępuje do piekarni i ciastkarni, by spróbować miejscowych wypieków: popularnych precli na słono i słodko. Pernute to słodkie drożdżowe bułeczki, zaś covrig to precle z makiem, sezamem i serem cascaval. Zaraz za Medias, przy głównej drodze znajduje się wioska Brateiu. W kramach na poboczu drogi Cyganie sprzedają swoje wyroby. Wyspecjalizowali się w miedzianych naczyniach. W okolicach Poiana Mica Robert zapuszcza się w karpackie lasy. To niemal pierwotne puszcze. Rosną w nich nie tylko sosny i świerki, ale też dęby. Dzięki temu żyją tu np. niedźwiedzie. Każdego roku odbywają się tutaj "truflowe łowy". Trufle występują w Europie w pasie od Francji do Mołdawii. W Rumunii zbiera się je dopiero od 10 lat. Do poszukiwań wykorzystuje się specjalnie szkolone psy myśliwskie. W miejscowej gospodzie z widokiem na górskie hale odbywa się degustacja trufli. Na talerzykach dwie trufle umyte, jedna w stanie naturalnym i ser. Przekroczywszy Karpaty, nasz podróżnik znajdzie się na Wołoszczyźnie. Chce zobaczyć winnice regionu Dealu Mare. Z miejscowym kucharzem przyrządzi danie invertita de la ciuta, czyli ziemniaczane naleśniki z nadzieniem z kurczaka. Odwiedzi także nowoczesną winiarnię Lacerta. Właścicielem winiarni jest Walter Friedl, Austriak z Wiednia. Podczas degustacji panowie raczą się winem białym i czerwonym, młodym i starzejącym się w drewnianych beczkach. Na zakończenie pobytu na Wołoszczyźnie Robert wzmacnia się miejscowymi wędlinami. Ghiudem to kiełbasa wołowa, przypominająca turecki sudżuk, babic to ostra kiełbasa paprykowana, zaś carnat de plecho to kiełbaski baranie, jedyne w Rumunii z apelacją.

Czas trwania: 25min. / 2012 / magazyn kulinarny
16:00 Makłowicz w podróży: Austria. Dolina Dunaju, odc. 34 Logo Telewizja WP

Opis (streszczenie): Zielona Dolina Dunaju, znajdująca się między Wiedniem a Bratysławą, to region pełen atrakcji historycznych, kulinarnych i przyrodniczych. Jednym z najważniejszych zabytków jest Schloss Hof, niegdyś pałac księcia Eugena Sabaudzkiego, a później Marii Teresy. To drugi co do wielkości kompleks pałacowy w Austrii, gdzie można podziwiać przepych baroku, zarówno w wystroju wnętrz, jak i w kuchni, próbując potraw takich jak zupa winna na bazie białego wina. W Dolinie Dunaju znajduje się również park narodowy Donau Auen, którego powstanie było efektem protestów przeciwko osuszaniu podmokłych terenów w latach 80. Dziś można podziwiać tam nienaruszoną przyrodę oraz ryby w podwodnym obserwatorium. Region Marchfeld słynie ze szparagów, które stanowią ważny element lokalnej kuchni, a winiarski region Carnuntum przypomina o rzymskim dziedzictwie. Robert podczas swojej podróży odwiedza również ekologiczne gospodarstwo Adamah Biohof oraz Jagdschloss Eckartsau, dawny pałacyk myśliwski Habsburgów.

Czas trwania: 32min. / Polska / 2016 / magazyn kulinarny
16:30 Makłowicz w podróży: Austria. Krems i Dolina Wachau, odc. 35 Logo Telewizja WP

Opis (streszczenie): Dolna Austria to region słynący z pięknych krajobrazów, wyśmienitej kuchni i znakomitych białych win. Na wzgórzu dominuje barokowy klasztor Göttweig, pełniący dziś funkcję muzeum i schroniska dla pielgrzymów. Warto odwiedzić także urokliwe Krems z historyczną architekturą i regionalnymi przysmakami, a także spróbować lokalnych win w tutejszych heurigerach. Rejs Dunajem pozwala podziwiać m.in. zamek Aggstein czy malownicze Dürnstein z winnicami i sadami morelowymi. Okolica słynie z doskonałych rieslingów, których tradycje sięgają czasów celtyckich, a najlepsze smaki regionu doskonale podkreśla połączenie miejscowych win z rybami i regionalnymi specjałami.

Czas trwania: 32min. / Polska / 2016 / magazyn kulinarny
17:45 Makłowicz w podróży - Podróż 29 Lanzarote "Wyspa wulkanów" Logo TVP HD

Opis (streszczenie): Lanzarote, wulkaniczna wyspa na Atlantyku, jest dziś turystycznym rajem, ale wulkany, które tak do końca nie wygasły, nieraz były przekleństwem jej mieszkańców. Robert Makłowicz zwiedza Park Narodowy Timanfaya i groty Jameos del Agua. Widoki są imponujące. Przez park prowadzi droga, którą można przejechać w specjalnym autokarze. Nie wolno zjeżdżać z asfaltu, bo to ścisły rezerwat biosfery. Aby pokazać, jak gorąco jest pod powierzchnią ziemi, pracownik parku wrzucił do dołu wyschnięte krzaki. Dół ma 2, 5 metra głębokości, a temperatura na dnie sięga 250 C. Za chwilę gałęzie zajmą się ogniem. Do innej dziury w ziemi pracownik wlewa wiadro wody, która wystrzela w górę słupem pary. W tym miejscu jest już 6 metrów głębokości i 400 C. Dziury w ziemi zamieniają się w gejzery. Gorąco z wnętrza ziemi wykorzystuje się w celach kulinarnych. Robert ma okazję zjeść obiad przygotowany na wulkanicznym ruszcie. Smakuje doskonale. W menu: kalmary, kiełbasa chorizo, kurczak i małe rybki. Bliskość lądu afrykańskiego powoduje, że klimat nie jest tu typowo morski, ale suchy. Pada niewiele, praktycznie tylko w zimie. Susza i sól eliminują z krajobrazu Lanzarote soczystą zieleń. Są tu za to wszystkie znane na świecie gatunki kaktusów. Jedna ich odmiana, opuncja o nazwie kaktus figowy, pełni ważną rolę w gospodarce wyspy. Rodzi jadalne owoce, ale nie one są tu najważniejsze. To, co wygląda jak ptasie guano, wcale nim nie jest. To czerwiec kaktusowy, pluskwiak, który w celu odstraszania drapieżników produkuje ciemnoczerwony kwas karminowy. Ten naturalny barwnik jest eksportowym hitem Lanzarote. Bez niego nie byłoby campari, włoskiego aperitifu z gatunku bitterów, produkowanego na bazie tego owada. Wybuchające wulkany pustoszą wszystko. Ale z czasem lawa, która z nich wypłynęła, staje się dobrodziejstwem, bo eroduje i zamienia się w żwir wulkaniczny, który nosi nazwę picón. To gleba i nawóz zarazem, zawiera bowiem mnóstwo składników mineralnych. Robert podziwia wspaniałe uprawy czosnku i szczypioru właśnie na polu piconu. W wulkanicznym żwirze Lanzarote uprawia się też winorośl. Warto spróbować miejscowych win z najstarszej na wyspie winiarni, założonej w XVIII wieku. Danie główne odcinka to papas arrugadas - ziemniaki w łupinach gotowane w soli, z czerwonym sosem paprykowym. To miejscowa specjalność, którą Robert przygotuje na kuchence ustawionej w wulkanicznej rozpadlinie. Ludzie gotujący na co dzień papas arrugadas muszą mieć mnóstwo soli. Na Lanzarote nie ma z tym problemu, bo dookoła słony Atlantyk. Jedna z solanek, Salinas de Janubio, zasłynęła w filmie. Tutaj toczyła się akcja "Drogi do Saliny" z Ritą Hayworth.

Czas trwania: 25min. / 2012 / magazyn kulinarny
19:45 Makłowicz w podróży - Podróż 32. Rumunia - Sybin Logo TVP Rozrywka

Opis (streszczenie): Sybin (rumuńska nazwa Sibiu) to jedno z najpiękniejszych miast nie tylko Transylwanii i Rumunii, ale i całej Europy. To miasto trzech kultur - niemieckiej, węgierskiej i rumuńskiej wyróżnia się wspaniale zachowaną zabytkową architekturą. Zwiedzanie Sybina Robert zaczyna od Piata Mare, głównego placu miasta, który znajduje się na saskiej starówce, saskiej, bo zbudowanej przez niemieckich osadników. Pierzeję południową placu wypełniają domy w stylu saskim; północna zaś to budowle w stylu austriackiego baroku, wśród których wyróżnia się XVIII - wieczny pałac austriackiego gubernatora Samuela von Brukenthala. Pod jego rządami Sybin przeżył niezwykły rozkwit. W samym centrum miasta niewiele jest szkaradnych budowli z czasów komunizmu. Istniał wprawdzie plan wyburzenia saskiej starówki i postawienia w tym miejscu ohydnych betonowych bloków, ale na szczęście reżim Ceausescu upadł wcześniej. W staromiejskiej Caf Wien Robert zamawia do degustacji tort szwarwaldzki, strudel serowy i fiaker caf, czyli kawę wzmocnioną alkoholem. Po wiedeńskich deserach Robert udaje się na Most Kłamców. Jest to pierwsza żeliwna konstrukcja w całej Transylwanii. Jak chce legenda, kto stojąc na nim skłamie, runie w dół razem z mostem. Ulica Nicolae Balcescu to główny deptak miasta. Kamienice z XIX wieku są ładnie odnowione, bo w 2007 roku Sybin był Europejską Stolicą Kultury. Przeważają tu knajpy międzynarodowe i takie, w których podają swojskie jedzenie. Robert poleca słynne rumuńskie kiełbaski mititei z sałatką z bakłażanów. W Dolnym Mieście, gdzie niegdyś mieszkała uboga ludność pochodzenia rumuńskiego, Robert odwiedza targ. Na stoiskach królują winogrona, papryka, zielone pomidory, bazylia i oregano. W jednej z restauracji odbywa się Oktoberfest, Robert ma więc okazję skosztować bawarskich wędlin Sybin był drugim miastem w Europie, które w XIX wieku zafundowało sobie elektryczny tramwaj. Dziś kursuje on tylko okazjonalnie. Linia prowadzi do podnóża gór - do wioski Rasinari. Ta piękna rumuńska wioska zapisała się złotymi zgłoskami w historii filozofii i literatury rumuńskiej i światowej. Pochodzili stąd filozof Emil Cioran oraz Octavian Goga, międzywojenny rumuński premier i poeta bardzo zaprzyjaźniony z ówczesnymi elitami Polski. W knajpce o nazwie "Restauracja", niedaleko domu Ciorana, Robert przyrządza cascaval pane, czyli panierowany smażony ser w sosie. Ostatnim przystankiem historycznej linii tramwajowej jest wioska Paltinis. To zimowy kurort, kompletnie opustoszały po sezonie. Miał tu swój dom Constantin Noica, rumuński filozof. Skazany w 1958 roku na 25 lat więzienia za propagowanie dzieł Emila Ciorana, wyszedł po sześciu latach na mocy amnestii. Do górskiego domku, w którym spędził jesień życia, Noica zapraszał wybranych uczniów. Stworzył i realizował ideę oporu wobec komunizmu poprzez naukę. Niestety, nie doczekał końca reżimu Ceausescu. Górskie powietrze najwyraźniej sprzyja filozofii. W miejscowej knajpie panowie przy kuflach piwa toczą bardzo filozoficzne rozmowy.

Czas trwania: 25min. / 2012 / magazyn kulinarny
Program TV na 31 marca 2026 (Wtorek)
10:05 Makłowicz w podróży - Podróż 32. Rumunia - Sybin Logo TVP Rozrywka
16:00 Makłowicz w podróży: Ukraina - Winnica, odc. 36 Logo Telewizja WP

Opis (streszczenie): Robert Makłowicz udaje się na Ukrainę. Odwiedza Winnicę, miasto położone nad rzeką Boh. Zwiedza tamtejsze zabytki, kosztuje również miejscowych specjałów, takich jak wędzona słonina czy berdyczowskie piwo. Pokazuje też widzom, w jaki sposób można samodzielnie przygotować przepyszne bliny ziemniaczane.

Czas trwania: 32min. / Polska / 2016 / magazyn kulinarny
Reklama
16:30 Makłowicz w podróży: Ukraina - Odessa, odc. 37 Logo Telewizja WP

Opis (streszczenie): Odessa słynie z wyjątkowego klimatu kulturowego, z którego wynikają też tradycje kulinarne miasta. Robert podziwia neoklasyczną architekturę i siada do stołu w koszernej restauracji. Degustuje m.in. bajgle z kminkiem i sezamem, grzanki z ciemnego chleba, forszmak i karpia po żydowsku z chrzanem. Podziwia akwarium przy nadmorskiej promenadzie i udaje się na Privoz Market. Targ oferuje duży wybór mięsa, wędlin, ryb, owoców, jarzyn i ziół. W hali targowej znajduje się też jadłodajnia, w której Robert zamawia zielony barszcz. Na koniec podróży kucharz przygotowuje na plaży małże po odesku.

Czas trwania: 32min. / Polska / 2016 / magazyn kulinarny
17:45 Makłowicz w podróży - Podróż 29 Lanzarote "Do zjedzenia" Logo TVP HD

Opis (streszczenie): Lanzarote to wyspa niemal pozbawiona gleby. Wysuszona ziemia wulkanicznych pól wydaje się zupełnie jałowa. Mimo to rolnicy i hodowcy świetnie sobie tu radzą. Robert Makłowicz odwiedza wiejskie gospodarstwo, by na słonecznym patio spróbować miejscowych przekąsek, zwanych tu tapas. W menu m.in. ser, oliwki, rybki boquerones, botarga, czyli ikra i mojo rojo - pikantny czerwony sos paprykowy. Po posiłku udaje się na nabrzeże Puerto del Carmen. Wśród domów stojacych szeregowo nad zatoką portową wyróżnia się Casa Roja, chyba jedyny czerwony dom na Lanzarote. To dawna tawerna, w której miejscowi rybacy popijali wino po udanym połowie. W porcie jest oczywiście rybacka restauracja, gdzie podaje się ryby najświeższe z możliwych. Robert zamawia porcyjkę strzępiela, a sam na nabrzeżu gotuje zupę rybną. Następnie udaje się do gospodarstwa rolnego, które nazywa się Finca de Uga, hoduje się tu świnie, krowy, kozy i kury. Z zagrody kóz dobiegają dźwięki muzyki. Podobno kozy bardzo lubią muzykę klasyczną. W gospodarstwie jest oczywiście serowarnia, gdzie produkuje się sery z mleka owczego, koziego i krowiego. Do degustacji Robert wybiera czerwony ser paprykowany. Dołki wydrążone w grubej warstwie wulkanicznego żwirku to nie megalityczne grobowce, ale winnica. Robert ogląda geologiczny przekrój skał podłoża. Wulkaniczny żwirek pełen jest minerałów. W winiarni przekonamy się, czy tę mineralność można wyczuć w tutejszym winie. Winiarnia, czyli bodega przypomina salę muzealną. Z sufitu zwisają wielkie żyrandole, a pod ścianami stoją beczki z winem. W stropie widoczne są kamienie wulkaniczne. Na stołach butelki z winem białym oraz czerwonym i kieliszki. Wszystko gotowe do degustacji. Na Lanzarote zapada zierzch. Na tarasie restauracji z widokiem na ocean Robert siada do kolacji. Zamówił trzy dania: krewetki z czosnkiem, smażone w całości rybki gueldes i małże lapas.

Czas trwania: 25min. / 2012 / magazyn kulinarny
19:45 Makłowicz w podróży - Podróż 32. Rumunia - U Szeklerów Logo TVP Rozrywka

Opis (streszczenie): Transylwania od 1918 roku należy do Rumunii. Jej łacińska nazwa oznacza krainę za lasami. To jedno z ostatnich tak wielokulturowych miejsc w narodowej Europie. Dziś przyjrzymy się jej części, która zwie się Szeklerszczyzną. Tajemniczy lud Szeklerów zamieszkuje do dzisiaj północny Siedmiogród. Oni sami twierdzą, że wywodzą się od Csaby, syna wodza Hunów, Attyli. Naukowcy przypuszczają, że mogą być potomkami Połowców lub Pieczyngów. Ich Święta Skała góruje nad wioską Rimetea, po węgiersku zwaną Torocko. Wioska została starannie odnowiona w latach 90. W jej centrum stoi zbór unitariański. Udziela on akurat ekumenicznej gościny węgierskim katolikom, którzy licznie przybyli na motocyklach na mszę świętą. Następnego dnia w miejscowym pensjonacie Robert asystuje przy pieczeniu chleba. Wyjęty z pieca chleb ma przypaloną skórkę. Robert wyjaśnia, że spalona skórka chroni chleb przed wysychaniem. Dawniej, kiedy chleb piekło się raz na tydzień, bochenki przeznaczone na zapas czekały w spiżarni właśnie w takiej postaci. Gospodarz pensjonatu zaprasza na taras na tradycyjne szeklerskie śniadanie. Robert przedstawia śniadaniowe menu. Świeżo upieczony chleb, placki langosze, słonina, pasta zakuska i pasta z bakłażanów. A na początek, przed jedzeniem, kieliszek palinki. Po śniadaniu Robert wybiera się na spacer po wsi, by przyjrzeć się tradycyjnej szeklerskiej zabudowie. Wszędzie drewniane bramy, często bogato zdobione. Domy stoją bokiem do ulicy, dzięki czemu wieś jest bardziej zwarta. Każdy dom ma piwnicę i strych. W miejscowej restauracji o nazwie Kuria Robert degustuje rumuńskich zup: estragonowej i flaczków na kwaśno. Daniem głównym odcinka jest kapusta po szeklersku, którą Robert ugotuje na leśnej polanie z widokiem na Świętą Skałę. Wioska Rimetea / Torockó żyje z turystów; niemal w każdym domu oferują pokoje gościnne, ale głównym zajęciem miejscowych jest jednak rolnictwo. W jednym z gospodarstw Robert ma okazję zobaczyć domową gorzelnię - na podwórku beczki z zacierem ze śliwek, a w domu odpowiednia aparatura. Okolica to kraina śliwek, więc robi się tu specjał zwany silva palinka, czyli tuica, czyli śliwowica. Gospodarz wraz z Robertem wznosi toast: Na zdrowie!

Czas trwania: 25min. / 2012 / magazyn kulinarny
Program TV na 1 kwietnia 2026 (Środa)
10:20 Makłowicz w podróży - Podróż 32. Rumunia - U Szeklerów Logo TVP Rozrywka
16:00 Makłowicz w podróży: Ukraina - W drodze, odc. 38 Logo Telewizja WP

Opis (streszczenie): Robert udaje się w podróż z Odessy do Kijowa. Przydrożne zajazdy na Ukrainie przekonują go bogactwem oferty kulinarnej. Kucharz zatrzymuje się w wiejskiej karczmie i zamawia przysmaki miejscowej kuchni: barszcz ukraiński, kiszonki, marynowanego leszcza i dojrzewającą słoninę. Po drodze zwiedza Humań - podziwia dzielnicę żydowską i piękną Sofijówkę. We wsi Buziłka Robert przygotowuje danie odcinka, czyli panierowaną dynię w sosie pomidorowym. W miejscowym sklepie odnajduje kiełbasę, którą zaczęto produkować w dawnym ZSRR. Na koniec podróży ogląda wytwórnię wódek i degustuje wyprodukowane trunki.

Czas trwania: 32min. / Polska / 2016 / magazyn kulinarny
16:30 Makłowicz w podróży: Austria. Dolina Dunaju, odc. 34 Logo Telewizja WP
17:45 Makłowicz w podróży - Podróż 29 Lanzarote "Kanaryjski raj" Logo TVP HD

Opis (streszczenie): Wyspy Kanaryjskie już przez starożytnych Greków uważane były za raj na ziemi. Najbardziej zachwyca Lanzarote, której zabudowa harmonijnie komponuje się z naturą. Od połowy XIX wieku stolicą Lanzarote jest Arrecife. Po hiszpańsku nazwa ta oznacza rafę. Rzeczywiście, wejścia do portu strzegą naturalne przeszkody i fort, który bronił miasta przed piratami. Miasto jest młode, więc zabytków w nim niewiele. Dawne budynki wyróżnia biały kolor i kolonialny styl. Na nim wzorował się Cesar Manrique, słynny XX - wieczny artysta, który stworzył kodeks estetyczny dla wyspy. Przekonał lokalny rząd do objęcia krajobrazu wyspy specjalną ochroną. To dzięki niemu na plaży nie ma ogromnych hoteli czy wieżowców. Wycieczkę po wyspie Robert rozpoczyna od śniadania, choć w Hiszpanii śniadanie to sprawa bardzo umowna. Czasem rano nie jedzą nic i na śniadanie wyskakują dopiero z pracy. Chętnie wtedy raczą się czymś niezbyt dietetycznym, co uchodzi za hiszpański przysmak. To churros con chocolate - pączki smażone na głębokim oleju, maczane w dipie czekoladowym. Posilony pączkami Robert udaje się na targ, który odbywa się raz w tygodniu na głównym placu najstarszej części miasta. Sprzedawane są tam m.in. suszone ryby, ważny produkt eksportowy wyspiarzy w epoce przedchłodniczej. Smakosz z Krakowa kosztuje suszonego małża i krewetek. Wyspa Lanzarote słynie z endemicznych upraw wielu roślin, m.in. ziemniaków. Na targu Robert podziwia najpopularniejsze miejscowe odmiany: papas arrugadas i papas bonitas. Te drugie są żółte w środku. Pora na kawę, która w Hiszpanii traktowana jest bardzo poważnie, niemal tak samo jak we Włoszech. W kawiarnianym ogródku, przy muzyce, Robert prezentuje cztery rodzaje miejscowej kawy. W samym środku wyspy stoi Monumento al Campesino - pomnik rolnika, autorstwa Cesara Manrique. Jest to hołd złożony heroicznej pracy miejscowych wieśniaków. Zbudowany ze zbiorników na wodę, używanych dawniej na statkach, przedstawia rolnika i towarzyszy jego pracy: psa, kota i szczura. Wyspę w prąd zaopatruje nowoczesna elektrownia. Ale nie zawsze tak było. Pamiątką dawnych trudnych czasów jest wrak brazylijskiego frachtowca, który wpadł tu na skały. Ale maszyny miał sprawne. Codziennie odpalano więc diesla i prąd z generatora służył okolicznym wioskom Z Arrecife Robert jedzie na północne krańce wyspy, do miejscowości Hara, skąd już blisko do wybrzeży Maroka. W miasteczku trwa właśnie lokalny karnawał. Na scenie przed kościołem występuje wieloosobowy zespół młodych klaunów i śpiewaków z trąbkami. W ogródku restauracji Robert degustuje dwa dania mięsne: królika i kozinę. W Hiszpanii, zwłaszcza w Kraju Basków i na północy, popularne są męskie kluby kulinarne. Mężczyźni spotykają się i gotują sami dla siebie. Tym razem wszyscy jedzą ogromne steki i piją czerwone wino. Robert siedzi obok doktora Dariusza Chmielewskiego, od lat mieszkającego na Lanzarote. Doktor zaprasza go do domu. W jego gościnnych progach Robert przyrządza tuńczyka z rusztu z zielonym sosem. Ma też okazję skosztować gofio, legendarnej miejscowej przekąski robionej z pieczonej mączki kukurydzianej.

Czas trwania: 25min. / 2012 / magazyn kulinarny
19:45 Makłowicz w podróży - Podróż 32. Rumunia - Wokół Braszowa Logo TVP Rozrywka

Opis (streszczenie): Miasto Braszow leży w rumuńskich Karpatach. Góruje nad nim narciarski kurort Poiana Brasov. Tam właśnie rozpoczyna swą podróż Robert Makłowicz, zjeżdżając na nartach w dół do miasta i delektując się panoramą jego średniowiecznej starówki. "Miasto na wschodzie" tak mówili o Braszowie Niemcy, którzy widzieli w nim graniczną stanicę zachodniej cywilizacji w tej części świata. Obok Niemców mieszkali tu Rumuni, Węgrzy, Żydzi, Ormianie i Turcy. Na starym saskim rynku Braszowa zwraca uwagę zabytkowy gmach dawnego ratusza. Na ścianie frontowej budynku widnieje herb miasta, z koroną na drzewie, bo Braszów to miasto koronne, po niemiecku Kronstadt. Ratusz nie pełni już od dawna swojej funkcji, dziś jest tu muzeum. Nieopodal ratusza w restauracji Gustari Robert kosztuje rumuńskiej specjalności gołąbków w liściach kiszonej kapusty z mamałygą. Po czym udaje się do delikatesów, gdzie prezentuje miejscowe wędliny (salceson we flaku, słoninę w dwóch rodzajach i wędzoną golonkę) oraz sery (telemeę, bryndzę i fetę). Średniowieczna starówka Braszowa zachwyca architektonicznym kunsztem, zwłaszcza w zestawieniu z bezładem, jaki cechuje dzisiejszą zabudowę miast. Jedna z uliczek przypomina kształtem powróz czy linę; kiedyś była to droga ewakuacji; w razie pożaru mieszkańcy mogli tędy bezpiecznie opuścić miasto. Atrakcją turystyczną Braszowa jest największa w Rumunii gotycka katedra, zwana Czarnym Kościołem. Wokół gmachu kościoła trwa remont zabytkowej nawierzchni placu. Dwa były momenty w dziejach, kiedy miasto wymagało gruntownej renowacji: koniec XVII wieku i upadek komunizmu. Kres starego miasta wyznacza zabytkowa Brama Schei wbudowana w ciąg dawnych średniowiecznych umocnień. Początkowo w obrębie starego miasta mieszkali tylko Sasi, stąd nazwa Saska Starówka. Innym nacjom nie wolno było się tutaj osiedlać. Z czasem zamieszkali tam również Węgrzy, Rumuni zaś dopiero po roku 1848, po upadku rewolucji węgierskiej. Tamte podziały są już bez znaczenia. Dziś Braszów to miasto rumuńskie, w którym żyją potomkowie wielu nacji. Na starym mieście Robert odwiedza tradycyjną rumuńską karczmę o nazwie Sergiana, gdzie degustuje tocanitę i ciorbę, czyli gęste zupy gulaszowe. Kuszące są także skwarki wieprzowe i czerwona cebula. Na wzgórzu nad miastem, skąd rozlega się malowniczy widok na miasto, Robert gotuje danie odcinka. Jest to clatite brasovene cu carne, czyli braszowskie naleśniki z nadzieniem mięsnym. Wyjątkowo smakowite!

Czas trwania: 25min. / 2012 / magazyn kulinarny
Reklama
Program TV na 2 kwietnia 2026 (Czwartek)
10:20 Makłowicz w podróży - Podróż 32. Rumunia - Wokół Braszowa Logo TVP Rozrywka
16:00 Makłowicz w podróży: Austria. Krems i Dolina Wachau, odc. 35 Logo Telewizja WP
16:30 Makłowicz w podróży: Ukraina - Winnica, odc. 36 Logo Telewizja WP
17:45 Makłowicz w podróży - Podróż 30 Londyn "Brytyjska chwała" Logo TVP HD

Opis (streszczenie): Robert Makłowicz wybrał się do Londynu. Zwiedzanie miasta rozpoczyna nad Tamizą, od Millenium Wheel - diabelskiego koła, ponoć najchętniej odwiedzanej atrakcji turystycznej Zjednoczonego Królestwa. Ta ogromna konstrukcja z przeszklonymi kapsułami, zwana też London Eye, czyli londyńskim okiem, została zbudowana na powitanie trzeciego tysiąclecia. Zwyczaj stawiania podobnych konstrukcji z okazji przełomu stuleci nie jest nowy. Wystarczy przypomnieć wiedeński Prater, gdzie podobny diabelski młyn działa do dzisiaj, czy poprzedni taki w Londynie, zbudowany w Kensington pod koniec XIX wieku, który stał tam 11 lat. Dla miłośników monarchii najważniejszym miejscem w Londynie jest oczywiście Pałac Buckingham, londyńska siedziba królowej. W 2012 roku Elżbieta II obchodzi 60 - lecie swojego panowania. W historii brytyjskiej monarchii dłużej panowała tylko królowa Wiktoria. Z okazji obchodów w delikatesach Fortnum & Mason, na rogu Jermyn i Duke, można kupić eleganckie rocznicowe produkty z herbem królowej: herbatę, ciasteczka i czekoladki w puszce z pozytywką grającą God Save the Queen. Przy Jermyn Street mają swoje siedziby dostawcy królewscy. Robert odwiedza Paxton & Whitfield, słynny londyński sklep serowarski. Niektóre sprzedawane tu sery rzeczywiście pieczętowane są herbami królewskich dostawców. W eleganckiej kawiarni i herbaciarni hotelu Langham Robert popija popołudniową herbatkę. Trudno uwierzyć, że miłość do tego napoju Anglicy zawdzięczają Portugalczykom. Sprowadziła ją tu w XVII wieku Katarzyna de Bragana, żona króla Karola II. Początkowo herbatę pijano tylko na dworze i w klubach dla dżentelmenów. Wszystko się zmieniło, kiedy w 1717 r. Thomas Twinning otworzył pierwszą herbaciarnię dla kobiet. Hotel Langham to miejsce, gdzie po raz pierwszy w Londynie, w roku 1852, zaczęto podawać popołudniową herbatkę z tradycyjnymi przekąskami. Dziennikarze i reporterzy z mieszczącej się po drugiej stronie ulicy BBC bardzo chętnie tu wpadają w przerwach w pracy. Najstarszy w Londynie sklep z herbatą mieści się przy Strand Street. Otworzył go w 1706 wspomniany już Thomas Twinning. Aż trudno uwierzyć, że sklep działa do dziś. Obok spacerowej alei Greenline mieści się (na razie jeszcze w budowie) Stadion Olimpijski, gdzie 27 lipca 2012, punktualnie o godz. 20.00 rozpocznie się ceremonia otwarcia igrzysk olimpijskich. Tymczasem na dachu słynnej wędzarni ryb Formans, z widokiem właśnie na stadion i park olimpijski, Robert gotuje Kedgeree, popularne w epoce wiktoriańskiej indyjskie danie z ryżem i wędzonym łososiem. Z Londynu Robert udaje się na wycieczkę do Windsoru, gdzie mieści się podmiejska rezydencja królowej. Zwiedza również pobliski kompleks budynków słynnego Eton College, jednej z intelektualnych kuźni Wielkiej Brytanii. Mury tej szkoły opuściło 19 premierów państwa, włącznie z obecnym, Davidem Cameronem. By dostać się do Eton, trzeba zdać egzamin, koneksje i pieniądze nie wystarczą. Książęta William i Harry jako jedenastolatkowie też musieli ten egzamin zdać. W Eton mess, dawnej jadalni college’u, Robert pałaszuje deser: pokruszone bezy z truskawkami ze śmietaną. Do tego herbata darjeeling, już bez śmietanki.

Czas trwania: 25min. / 2012 / magazyn kulinarny
19:45 Makłowicz w podróży - Podróż 32. Rumunia - Bajkowa Transylwania Logo TVP Rozrywka

Opis (streszczenie): Robert Makłowicz podróżuje po Transylwanii - baśniowej krainie w rumuńskich Karpatach. Pierwszym punktem na trasie jest miasto Sinaia i pałac Peles, nierozerwalnie związany z historią niepodległej Rumunii. Pałac ten zbudował król Karol, pierwszy z dynastii Hohenzollern - Sigmaringen. Za komuny rezydowali tu sekretarze, a Ceausescu zrobił sobie z niego prywatne lokum. Po jego śmierci pałac wrócił do rodziny królewskiej. Dziś jego właścicielem jest ostatni król Rumunii, Michał. Jest to też jedno z najchętniej odwiedzanych w tym kraju muzeów. Nieopodal jest jeszcze jeden pałac Pelior, nieco mniejszy. Wybudował go król Ferdynand dla swojej żony, królowej Marii. W górskiej części miasta znajduje się gospoda dla narciarzy, po rumuńsku Cabana Schiori. Robert degustuje tu golonkę wędzoną z fasolą i pstrąga smażonego. Blisko stacji narciarskich jest też serbska tawerna. Tu nasz podróżnik raczy się przystawkami: wędlinami i pastami serowymi. Dania główne zaś to pleskavica i karadżordżeva sznicla - kotlety mięsne, doprawione czosnkiem, cebulą i papryką. Sinaia to po rumuńsku Synaj. Historia miasta zaczęła się od klasztoru, ufundowanego przez miejscowego magnata, po jego powrocie z pielgrzymki do Ziemi Świętej, gdzie spłynęło na niego niezwykłe wzniosłe uduchowienie. Dopiero potem zbudowano tu siedzibę króla i powstał kurort. Górskie pałace pierwszych królów Rumunii są nieodzownym elementem baśniowej scenerii Transylwanii. Wzbudzają zachwyt nie tylko u turystów, doceniają je także filmowcy. Na przełomie XIX i XX wieku ludzie możni i arystokraci budowali dla siebie w tej okolicy wille w alpejskim stylu. Tak powstało wiele kurortów, jeden z nich zwany Perłą Karpat przypomina naszą Krynicę. Zamek Bran to największa atrakcja turystyczna Rumunii, jeśli brać pod uwagę liczbę odwiedzających. Turystów przyciąga do Branu legenda o Draculi, którego powołał do życia dla współczesnej masowej wyobraźni irlandzki pisarz Abraham Stoker w swojej książce pod tytułem "Dracula". Stoker zwiedzał Transylwanię i zamek Bran, mógł więc umieścić w książce wiele szczegółów z topografii zamku. Wyobraźnię zwiedzających najbardziej pobudzają sekretne schody; w powieści wampir Dracula schodził nimi do komnat gości zamku, żeby wysysać ich krew. Jedyne autentyczne miejsce związane z Draculą to cela Vlada Palownika. Jest to małe pomieszczenie z oknem. W celi tej więził Draculę przez trzy dni król węgierski. Na wewnętrznym dziedzińcu zamkowym, w otoczeniu turystów, Robert przyrządza danie główne odcinka: tocanitę z wieprzowiny, jest to gulasz w sosie octowo - estragonowym z dodatkiem czerwonego wina, podawany z mamałygą Podgrodzie u stóp zamku to wielki plac targowy. Robert zatrzymuje się przy stoisku z winami i palinkami, interesujące są zwłaszcza te z podobizną Draculi na etykietach. Z podgrodzia Robert maszeruje do górskiej bacówki. Wewnątrz w ciemnej izbie góral wyrabia bryndzę. Taki świeży ser to doskonały farsz do dania o nazwie bulz. Są to kule z mamałygi nadziewane właśnie bryndzą. Miejscowe specjały Robert degustuje na tarasie regionalnej restauracji z widokiem na dolinę. Na desce podano bryndzę z warzywami, a do popicia jest kwaśne mleko. Poniżej restauracji stoją ustawione na postumentach popiersia wybitnych postaci z dziejów Rumunii. W środku konny pomnik Vlada Palownika, obok popiersie Decebala, wodza Daków, który stawił opór rzymskim legionom cesarza Trajana. Jest też pomnik Michała Walecznego, pierwszego władcy, który zjednoczył pod swoim berłem Wołoszę, Mołdawię i Transylwanię. Wieczorem w miejscowości Predeal Robert spotyka znanego rumuńskiego szefa kuchni Stefana Berceę, który przygotowuje danie z sarniny, zapiekane w glinianych naczyniach pod przykrywką z ciasta.

Czas trwania: 25min. / 2012 / magazyn kulinarny
Program TV na 3 kwietnia 2026 (Piątek)
07:00 Makłowicz w podróży - Malta - Archipelag Logo TVP Polonia

Opis (streszczenie): Malta to nie tylko jedna wyspa o tej nazwie, to cały archipelag wysp takich jak Comino, Cominetto czy Gozo. Stolica wyspy Gozo nosi oficjalnie nazwę Victoria, na cześć brytyjskiej królowej, ale miejscowi mówią na nią Rabat - po arabsku. W IX wieku archipelag Malty zajęli Arabowie. Zagrożenie islamem przestało istnieć dopiero wtedy, gdy Turcy ponieśli klęskę w bitwie morskiej pod Lepanto, w 1571 roku. Główny plac miasta to Piazza Independenza, ale mieszkańcy mówią na niego po maltańsku It - Tokk, co znaczy "miejsce spotkań". Rzeczywiście, jest to miejsce spotkań przy kawie. Jada się raczej gdzie indziej. Tutejsza kuchnia czerpie pełnymi garściami z morza. Czasami przypomina kuchnię sycylijską. Smaki Gozo można poznać w restauracji o nazwie Boat House. Robert zamawia tam sałatkę z miejscowym kozim serem oraz zupę rybną z małżami. Danie odcinka - penne z sosem królika - nasz podróżnik przygotuje na skarpie z widokiem na morze i wyspy, nieopodal domu, w którym miał siedzibę osławiony szef sycylijskiej mafii Toto Riina. Mafiozo został pojmany i osądzony, dostał 3 wyroki dożywocia. Z Gozo, z portu Mgarr, Robert płynie promem na Maltę. Rejs trwa krócej niż pół godziny. Malta wita przybysza murami obronnymi wzniesionymi w IX wieku przez Arabów, którzy władali wyspą przez 200 lat. Kolejni władcy dokładali swój kamyczek do tej zabudowy, ale nie zmienili jej zasadniczo. W obrębie murów obronnych zamknięta jest maleńka Mdina, czyli starówka, do której wchodzi się przez bramę główną. Obok Mdiny wyrosło nowe miasto. Nazywa się Rabat, co po arabsku oznacza przedmieście. Po zwiedzeniu zabytkowej Mdiny, tutaj się jada. W barze serwującym pastizzi, czyli przekąski tłum miejscowych. Robert zamawia przekąskę z piwem, którą konsumuje na ławeczce przed wejściem. Pastizzio to ciasto z nadzieniem na słono przygotowanym z sera ricotta, z pasty z grochu, rzadziej z sardeli. Kosztuje tylko 0, 30 euro. Tradycje winiarskie na Malcie sięgają korzeniami antyku. Powierzchnia upraw winorośli wynosi 400 hektarów. To dużo, jak na mikroskalę kraju. Od kwietnia do października nie spada tu kropla deszczu, więc konieczne jest nawadnianie. Robert zawitał do piwnic winiarni Marsovin. Uprawia się tu głównie szczepy francuskie i włoskie. Szampana zaś robi się tradycyjną metodą ze szczepów chardonnay. Żeby uzyskać odpowiednio mocną kwasowość, winogrona zbiera się już w trzecim tygodniu lipca. To prawdopodobnie najwcześniejsze winobranie w całej Europie. W sali muzealnej Marsovin można poznać dawne techniki winiarskie. W otoczeniu historycznych eksponatów Robert degustuje wino białe (girgentina) i czerwone (syrah i cabernet franc). W miejscowości Wardija Robert podziwia gaje pomarańczowe i oliwne. Zachwyca się lokalną autochtoniczną odmianą oliwek, znaną tu od dwóch tysięcy lat. I oczywiście degustuje oliwę, do czego przyda się chleb i dodatki: ser kozi, solone sardele, pasta pomidorowa i fenkuł, czyli koper włoski. Na zakończenie pobytu na Malcie Robert odwiedza dom państwa Camelleri. Pani domu przyrządza kurczaka na rodzinny obiad. Podczas biesiady gospodarze wznoszą po maltańsku toast winem na cześć gościa z Polski.

Czas trwania: 25min. / 2014 / magazyn kulinarny
10:20 Makłowicz w podróży - Podróż 32. Rumunia - Bajkowa Transylwania Logo TVP Rozrywka
10:50 Makłowicz w podróży - Podróż 32. Rumunia - Przez Karpaty Logo TVP Rozrywka
16:00 Makłowicz w podróży: Ukraina - Odessa, odc. 37 Logo Telewizja WP
16:30 Makłowicz w podróży: Ukraina - W drodze, odc. 38 Logo Telewizja WP
17:45 Makłowicz w podróży - Podróż 30 Londyn "Podróż sentymentalna" Logo TVP HD

Opis (streszczenie): Krytyk kulinarny z Krakowa odwiedza Londyn i okolice. Wspomina przy okazji swój pobyt w Anglii w roku 1989, kiedy to pracował przy budowie centrum handlowego w Kingston upon Thames, m.in. jako operator wózka widłowego. Z Londynu można tu dojechać komunikacją miejską. Na terenie centrum, choć minęło tyle lat, budka z fast foodem stoi w tym samym miejscu co dawniej. Robert posila się więc bułką z kiełbaską, bekonem i jajkiem. W samym Kingston, uroczo położonym nad Tamizą, koniecznie trzeba zobaczyć ruiny twierdzy normańskiej i kamień koronacyjny dawnych królów anglosaskich. Następny przystanek na trasie wspomnień to eleganckie Richmond. W weekendy Robert miał wolne i przyjeżdżał tutaj odetchnąć wielkim światem i napić się lekkiego musującego wina. Wiadukt kolejowy Hungerford wraz umiejscowionymi po obu jego stronach chodnikami przeznaczonymi dla pieszych, zwanymi Golden Jubilee to idealne miejsce do podziwiania panoramy Londynu. Na uliczce pod wiaduktem znajduje się Galeria Topolskiego, polskiego malarza i grafika, który od 1935 roku mieszkał w Londynie, a tworzył w podziemiach tego wiaduktu. South Bank Centre (południowy brzeg Tamizy) to idealne miejsce dla amatorów rozrywki, koneserów sztuki i smakoszy. Znajdują się tam sale koncertowe, muzea, galerie sztuki i restauracje. Dla Roberta niezwykle ciekawym miejscem jest Covent Garden, ogromna hala na dawnym placu targowym. Już w latach 80. można tu było coś zjeść i wypić. Nadal działa tu pub o nazwie Punch & Judy, gdzie Robert raczy się szklaneczką cydru. Zakupy zaś robi w Borough Market, na jednym z największych londyńskich targów spożywczych. W 1981 r. królowały tu ziemniaki, kapusta i rzepa. Dziś jest to eldorado dla smakoszy. Na tarasie gastropubu w Doclands nad Tamizą Robert gotuje lamb vindaloo - indyjskie danie z jagnięciny w sosie octowo - czosnkowym. W Mayfair, która uchodzi za jedną z najbardziej eleganckich dzielnic Londynu, znajduje się ulica słynnych londyńskich krawców, Savile Row. W świecie mody męskiej to od stulecia jeden z najważniejszych adresów. Robert odwiedza firmę Henry Poole & Co, której historia zaczęła się w 1806 roku. Jej założyciel, Henry Poole, zdobył renomę w połowie XIX wieku. Ubierali się u niego najwięksi dandysi, m.in. cesarz Napoleon III i następca tronu książę Edward. Potem do grona klientów dołączyli cesarz Haile Selassie, car Bułgarii i car Rosji Mikołaj II. Krawcy z Savile Row, wierni najlepszym tradycjom, nie przenoszą produkcji do Chin ani do Indii. Garnitur szyty na miarę kosztuje tu kilka tysięcy funtów. W dokach Robert odwiedza pub The Gun. Kiedyś puby często wyglądały jak zadymione spelunki. Ich goście pili głównie piwo; jeśli coś jedli, to orzeszki lub czipsy. Wszystko to zmienił zakaz palenia. Dziś w wielu pubach równie ważna jak bar jest kuchnia. W The Gun Robert degustuje dania polecone przez szefa kuchni: boczek wieprzowy ze skórką i wodorostami, kotleciki jagnięce z grasicą, puree z karczochów, mus z ziemniaków i czosnku. Do tego czerwone wino.

Czas trwania: 25min. / 2012 / magazyn kulinarny
Reklama
19:45 Makłowicz w podróży - Podróż 33. Zanzibar - Turystyczny raj Logo TVP Rozrywka

Opis (streszczenie): Celem kulinarno - podróżniczego programu Roberta Makłowicza, jest przekazanie praktycznej wiedzy, związanej z podróżami i odwiedzanymi miejscami. Podróż na Zanzibar rozpoczęła się dla Roberta niefortunnie w samolocie zginęła mu walizka. Na szczęście potem wszystko szło już dobrze: walizka się odnalazła, a szef kuchni w eleganckim ośrodku turystycznym przygotował doskonałe śniadanie w stylu swahili. Robert nie omieszkał też sprawdzić, jak jedzą pracownicy ośrodka; razem z nimi zjadł obiad w stołówce pracowniczej. Odwiedził miejscową wioskę, przejrzał ofertę sklepików owocowo - warzywnych i udał się na północ wyspy do typowego ośrodka plażowego, gdzie wybrał coś specjalnego z karty drinków w barze. Kolację zjadł u znajomego szefa kuchni przy dźwiękach afrykańskich bębnów, w towarzystwie egzotycznych tancerek. Danie główne odcinka: Swahili seafood masala czyli owoce morza w sosie masala w stylu swahili.

Czas trwania: 25min. / 2013 / magazyn kulinarny
Program TV na 4 kwietnia 2026 (Sobota)
06:00 Makłowicz w podróży: Austria. Dolina Dunaju, odc. 34 Logo Telewizja WP
06:30 Makłowicz w podróży: Austria. Krems i Dolina Wachau, odc. 35 Logo Telewizja WP
07:20 Makłowicz w podróży - Polska - Wielkanoc na Kaszubach Logo TVP Wilno

Opis (streszczenie): Świąteczna podróż zaczyna się w Dzemiónech czyli Dziemianach. W tamtejszej Chacie Kaszubskiej Koło Gospodyń Wiejskich urządza doroczny konkurs bab wielkanocnych. Panie prezentują swoje wypieki, śpiewają i częstują gościa czym chata bogata. Wójt podwozi Roberta do kościoła bryczką, przy okazji opowiada o kaszubskich obyczajach wielkanocnych. Po drodze panowie posilają się słodkimi "ruchankami"; są to racuchy z ciasta chlebowego, spożywane na ciepło. Święcenie pokarmów w kościele jest okazją do przypomnienia symboliki wielkanocnego koszyka i posłuchania kaszubskiej mowy. Na kaszubskim świątecznym stole nie może zabraknąć ryb. Świeży połów ryb z jeziora trafia prosto do wędzarni. Lin, węgorz i leszcz rozpięte na jałowcowych patyczkach to ozdoba świątecznych stołów. Szwajcarię Kaszubską Robert podziwia ze szczytu Wieżycy, najwyższego ze Wzgórz Szymbarskich. Potem odwiedza dwie tradycyjne gospody przy drodze nr 20, w Wyczechowie i Miszewku. Próbuje tam takich kaszubskich specjałów jak łobona, czyli okrasa, gęsi smalec, wieprzowy zylc i czernina, życząc wszystkim wesołych i smacznych świąt.

Czas trwania: 24min. / 2014 / magazyn kulinarny
13:45 Makłowicz w podróży - Polska - Wielkanoc na Kaszubach Logo TVP Wilno
14:00 Makłowicz w podróży Logo TVP3 Łódź
Czas trwania: 25min. / 2026 / magazyn kulinarny
17:05 Makłowicz w podróży - Podróż 44. Sardynia - Costa Smeralda Logo TVP3 Kraków

Opis (streszczenie): Nazwa Porto Cervo wywołuje dreszcz emocji wśród osób znających najbardziej ekskluzywne adresy nad Morzem Śródziemnym. Kurort założony w latach 60. przez księcia Karima Agę Khana jest atrakcyjny nawet po sezonie. Jego klientelę stanowił ówczesny beau monde, a jak wiadomo, największym wrogiem takich ludzi są paparazzi. Wycieczkę po kurorcie Robert zaczyna od aperitifu, oliwek i orzeszków - podanych na tarasie kawiarni hotelu Cervo, skąd już niedaleko do pola golfowego i jachtklubu. Jachtklub Porto Cervo to jedna z najsłynniejszych marin w tej części świata. Jego właścicielem jest książę Karim Aga Khan IV. To już koniec sezonu, pora włożyć ciepły pulower, bo w powietrzu tylko 28 stopni Celsjusza. Wkrótce kurort zapadnie w sen zimowy i obudzi się w maju przyszłego roku. Książę Karim jest muzułmaninem, nosi tytuł imama, ale nie zbudował tu meczetu, tylko kościół katolicki. Jest to kościół Stella Maris, czyli Gwiazdy Morza. Jego wnętrze jest ascetyczne, ściany są białe, ale zwraca uwagę nieregularność form. W bocznej nawie wisi obraz El Greca Mater Dolorosa. Cala di Volpe, czyli Zatoka Lisia, tuż przy niej hotel. Gościł koronowane głowy, ale nie z tego powodu jest sławny. Jego najważniejszymi gośćmi w 1976 roku byli państwo Sterling - to fikcyjne nazwisko, jakim posługiwał się James Bond, grany wówczas przez Rogera Moore’a, i major Amasowa z KGB, w tej roli wystąpiła Barbara Bach, żona Ringo Starra. Tablica przy wejściu upamiętnia produkcję filmu z agentem 007. W Zatoce Baja Sardinia Robert przygląda się, jak szef kuchni - specjalnie dla gości z Polski - przyrządza pierożki z dwoma rodzajami sera: ricottą i peccorino przyprawionymi szafranem i tymiankiem. Na degustację wina krakowski podróżnik udaje się do miejscowości Arzachena na Costa Smeralda, czyli Szmaragdowym Wybrzeżu. W nowoczesnym budynku ze szkła i drewna znajduje się winiarnia, Robert degustuje białe wina Vermentino di Gallura, które wreszcie zostały docenione. W tym pięknym krajobrazie Robert gotuje też danie główne programu: sardyński makaron malloreddus (w kształcie muszelek) z wieprzowo - cielęcym ragout. La Maddalena to największa z miniwysp w pobliskim archipelagu, jedyna, po której jeżdżą samochody. Można się tu dostać promem z sardyńskiej miejscowości Palau. Na środku wyspy, na placyku stoi kolumna ku czci Giuseppe Garibaldiego. Z La Maddaleną połączona jest druga wyspa - Caprera, na której znajduje się dom muzeum Garibaldiego. Stara pinia przed domem pewnie pamięta wielkiego karbonariusza. Garibaldi kupił tę wyspę i bardzo się starał, by była należycie wykorzystywana, uprawiał ziemię, sadził drzewa oliwne, hodował bydło i konie. I spoczął w tej ziemi - pod nieoszlifowanym kamieniem. Zapewne zmorą rolniczej działalności Garibaldiego były dziki, których tu nie brakuje. Dlatego na kolację Robert spróbuje słynnej miejscowej dziczyzny. W restauracji Sottovento, czyli "pod wiatr", serwującej tradycyjną kuchnię sardyńską, do dziczyzny podają chrupki chleb i czerwone wino z endemicznego szczepu Isola dei Nuraghi.

Czas trwania: 25min. / 2015 / magazyn kulinarny
17:45 Makłowicz w podróży - Podróż 30 Londyn "Tygiel kulinarny" Logo TVP HD

Opis (streszczenie): W Londynie mieszka blisko 8 milionów ludzi. Oprócz angielskiego na ulicach można usłyszeć 500 języków. Przedstawiciele prawie wszystkich mieszkających tu nacji gotują i jedzą to, co znają z ojczystego kraju i lubią najbardziej. Wizyta w Londynie to doskonała okazja do spróbowania oryginalnych dań wielu światowych kuchni, hinduskiej na East Endzie, peruwiańskiej i chińskiej w Soho, afrokaraibskiej w Brixton i polskiej w Hammersmith. Spacer po kulinarnym Londynie Robert rozpoczyna na East Endzie. Przy Brick Lane odwiedza sklep spożywczy i piekarnię, gdzie kupuje gotowe hinduskie dania: pakorę z bakłażanem i samosę ze szpinakiem. Uprzejmy sprzedawca podgrzewa dania i degustacja odbywa się na miejscu. Soho tę nazwę znają nawet ci, co w Londynie nie bywają. Dawna dzielnica uciech i nocnego życia, dziś pełna muzycznych teatrów i klubów zdominowana jest przez imigrantów. Restauracja włoska, dalej hinduska i marokańska, każdy może coś wybrać. Robert wybiera coś, co nawet w Soho jest rzadkością. Przy Frith Street odwiedza peruwiański lokal, gdzie degustuje peruwiańskie sushi, czyli ceviche de marico y pescado. Są to surowe krewetki i ryby w ostrym sosie z cytryną bądź limetką. Do tego pisco sour - destylat gronowy z muskatu z cukrem, limonką i ubitym na pianę białkiem z jajka. W Soho bardzo ważnym miejscem jest chińska dzielnica. Znawcy twierdzą, że w tutejszej Chinatown serwują najznakomitsze w Europie dania kuchni chińskiej. Robert odwiedza lokal, który łączy tradycje brytyjskie i chińskie. To słynna Dumplings’ Legend, czyli pierogowa legenda, która specjalizuje się w pierożkach gotowanych na parze. Pierożki są robione według przepisu chińskiej kuchni z Szanghaju. Lepione ręcznie i nadziewane dwoma rodzajami nadzienia: wegetariańskim i wieprzowym, dosłownie rozpływają się w ustach. Chiński smak wzmacnia piwo Tsingtao, którym Robert popija pierożki. Tak posilony gotuje danie odcinka: krewetki po hongkońsku. Z Soho przenosimy się do Brixton, gdzie mieszkają przedstawiciele mniejszości afrokaraibskiej; głównie są to przybysze z Jamajki i Barbadosu. Całe Brixton to jeden wielki targ. Zewsząd dochodzą dźwięki reggae. Robert spaceruje wzdłuż handlowej ulicy i omawia sprzedawane produkty. Zagląda także do sklepu rybnego, gdzie podziwia rybę maślaną i makrele. Następnie w tanim barze, gdzie serwowana jest kuchnia jamajska, kosztuje trzech dań z kurczaka: jerk chicken, stew chicken, boiled chicken. Wieloetniczny obraz Londynu byłby niepełny bez Polaków. W dzielnicy Hammersmith przy King Street Robert odwiedza polską restaurację o swojsko brzmiącej nazwie The Knaypa. W sali na parterze degustuje z satysfakcją dwa wybrane dania polskie: żurek w świeżym chlebie, polędwiczki wieprzowe z chrupiącym boczkiem, fasolką i puree ziemniaczanym z oscypkiem. Świetne jedzenie. Nie mamy się czego wstydzić na obczyźnie.

Czas trwania: 25min. / 2012 / magazyn kulinarny
Program TV na 5 kwietnia 2026 (Niedziela)
06:00 Makłowicz w podróży: Ukraina - Winnica, odc. 36 Logo Telewizja WP
06:30 Makłowicz w podróży: Ukraina - Odessa, odc. 37 Logo Telewizja WP
17:45 Makłowicz w podróży - Podróż 30 Londyn "Wypad za miasto" Logo TVP HD

Opis (streszczenie): Celem kulinarno - podróżniczego programu Roberta Makłowicza, jest przekazanie praktycznej wiedzy, związanej z podróżami i odwiedzanymi miejscami. Pouczającą wycieczkę za miasto Robert rozpoczyna od kursu londyńską taksówką do dawnego schroniska dla dorożkarzy, dziś służącego taksówkarzom, gdzie kupuje na drogę klasycznego sandwicza. Celem wyjazdu jest region Cotswolds, park krajobrazowy urzekający angielskimi pejzażami. W wiosce Longborough podróżnik odkrywa XII - wieczny kościół, pub w dawnej stacji dyliżansów i operę. Wiejski sklep na pustkowiu imponuje bogactwem spożywczej oferty można tam również kupić kilka rodzajów angielskiego wina. Robert gotuje przed sklepem kotleciki z miejscowej jagnięciny w sosie miętowym, z puree z zielonego groszku. Przed powrotem do stolicy warto obejrzeć rodzinny dom Szekspira w Stratford upon Avon. Na koniec angielska klasyka w gastropubie na East Endzie steak & kidney pudding.

Czas trwania: 25min. / 2012 / magazyn kulinarny
Program TV na 6 kwietnia 2026 (Poniedziałek)
06:00 Makłowicz w podróży: Ukraina - Kolebka Rusi, odc. 39 Logo Telewizja WP

Opis (streszczenie): Robert Makłowicz rozpoczyna wizytę w Kijowie od wędrówki szlakiem chrześcijańskiej historii miasta, którego patronem jest św. Michał. Po drodze kosztuje śniadanie złożone z jajek, m.in. izraelską szakszukę oraz jajka po benedyktyńsku. Poszukuje również restauracji z nowoczesną kuchnią ukraińską. Następnie podziwia pomnik ofiar Wielkiego Głodu i ekspozycję upamiętniającą te tragiczne wydarzenia. W nadrzecznej restauracji Robert degustuje dania obiadowe: kotlety ze szczupaka i sandacza, ziemniaki i boeuf Stroganow. Na koniec odcinka przygotowuje klasyczny barszcz ukraiński.

Czas trwania: 33min. / Polska / 2016 / magazyn kulinarny
06:30 Makłowicz w podróży: Ukraina - Kijów do syta, odc. 40 Logo Telewizja WP

Opis (streszczenie): Bohaterski Majdan, socrealistyczny Kreszczatik, XIX-wieczna hala targowa Bessarabka to obowiązkowe punkty kijowskiego programu. Mniej oczywiste dla przeciętnego turysty są w Kijowie adresy kulinarne. Pierwszy z nich to podziemna restauracja pod Lacką Bramą zwana Ostatnią Barykadą, która wygląda jak bunkier. W menu znajdują się ukraińskie przysmaki: sery, wołowina dojrzewająca czy ostrygi z Morza Czarnego.

Czas trwania: 32min. / Polska / 2016 / magazyn kulinarny
Reklama
07:00 Makłowicz w podróży - Polska - Wielkanoc na Kaszubach Logo TVP Polonia
Program TV na 7 kwietnia 2026 (Wtorek)
09:35 Makłowicz w podróży - Podróż 33. Zanzibar - Turystyczny raj Logo TVP Rozrywka
10:05 Makłowicz w podróży - Podróż 33. Zanzibar - Stone Town Logo TVP Rozrywka

Opis (streszczenie): Celem kulinarno - podróżniczego programu Roberta Makłowicza, jest przekazanie praktycznej wiedzy, związanej z podróżami i odwiedzanymi miejscami. Do stolicy Zanzibaru Robert Makłowicz udaje się wczesnym rankiem, aby zostać tam aż do zmroku. Jeden dzień z życia Stone Town to śniadanie w ulicznym lokalu dla tubylców, rzut oka na architekturę miasta, gorące wrażenia z najlepszej kawiarni w mieście, ścisk i gwar na dworcu autobusowym i pobliskim targu Estella Market, słynna zupa Zanzibari Mix oraz gotowanie w ulicznej garkuchni. Danie główne: tuńczyk w sosie curry. O zmierzchu czas na kąpiel miejscowej młodzieży na miejskiej plaży, a po zmroku wielki targ spożywczy przed dawnym pałacem sułtańskim: sok z trzciny cukrowej, ryby, kraby, ośmiornice, szaszłyki z krewetek, małży, placki, ryż, słodkie ziemniaki, maniok

Czas trwania: 25min. / 2013 / magazyn kulinarny
16:00 Makłowicz w podróży: Sardynia - Costa Smeralda, odc. 1 Logo Telewizja WP

Opis (streszczenie): Kucharz rozpoczyna wycieczkę po Porto Cervo od degustacji aperitifu, oliwek i orzeszków. Odwiedza pole golfowe i miejscowy jachtklub. Przygląda się, jak szef kuchni przyrządza pierożki z ricottą, pecorino, szafranem i tymiankiem. Krakowski podróżnik udaje się także na degustację wina i próbuje słynnej miejscowej dziczyzny. Na koniec odcinka gotuje danie główne programu: sardyński makaron z mięsem wieprzowo-cielęcym.

Czas trwania: 32min. / Polska / 2014 / magazyn kulinarny
16:30 Makłowicz w podróży: Węgry - Budapeszt (odcinek jubileuszowy), odc. 2 Logo Telewizja WP

Opis (streszczenie): Tytułowy jubileusz to 1000-lecie Budapesztu, który świętowano pod koniec XIX wieku. Z tej okazji stolica wzbogaciła się m.in. o nowy gmach Parlamentu i monumentalny Plac Bohaterów. Robert Makłowicz podróżuje rocznicowym szlakiem. Kucharz z Krakowa odwiedza dzielnicowe halę targową w dawnym Peszcie, która przypomina wieżę Eiffle'a. Na trzech piętrach mieszczą się stoiska z rybami, bary i restauracje oraz madziarskie dobra spożywcze. Kolejny punkt milenijnego szlaku to rejs statkiem wycieczkowym po Dunaju. Podczas rejsu Robert przyrządza danie odcinka - pörkölt, czyli gulasz z wieprzowiny z papryką. W żydowskiej dzielnicy zamawia rosół z knedlami z macy i czulent wołowy, a do tego humus plus koszerna palinka.

Czas trwania: 32min. / Polska / 2015 / magazyn kulinarny
17:45 Makłowicz w podróży - Podróż 31 Szwecja "Skania" Logo TVP HD

Opis (streszczenie): W tym odcinku Robert Makłowicz podróżuje do Skanii, krainy na południu Szwecji, która przez Bałtyk sąsiaduje z Polską. Pierwszy przystanek to oczywiście port w Ystad, dokąd można dopłynąć promem ze Świnoujścia. Nowoczesne dziś Ystad to niegdyś hanzeatyckie miasto. W jego historii były trzy okresy chwały. Pierwszy miał miejsce w średniowieczu, kiedy miasto należało do Związku Hanzeatyckiego. Potem była epoka napoleońska, kiedy blokada kontynentalna Wysp Brytyjskich uruchomiła kontrabandę, na której szybko bogacili się miejscowi kupcy. Trzeci okres prosperity miasta zaczął się kilka lat temu i ma związekz literaturą, a ścislej z powieściami kryminalnymi. W Ystad bowiem osadza akcje swoich książek Henning Mankell. W centrum miasta jest kawiarnia, w której posilał się bohater Mankella, komisarz Wallander. Robert próbuje przekąsek słynnego komisarza: kanapki ze szprotką jako anchois i ciastka Wiener Brot, do tego oczywiście kawa. Bardziej wyrafinowane dania Robert znajdzie w restauracji skańskiego szefa kuchni Andersa Vendela. Ten renomowany lokal mieści się w pięknej drewnianej willi, położonej wśród drzew, w nadmorskiej rezydencyjnej dzielnicy Ystad. Jest to jedna z najstarszych restauracji w Szwecji, działa w tym miejscu od 100 lat. Co łączy Ystad z Krakowem? Hejnał z wieży mariackiej pięknego gotyckiego kościoła. W Ystad rozlega się on co kwadrans od godz. 21.15 do pierwszej w nocy. Szwedzki hejnalista gra hejnał na trombicie. Z Ystad Robert jedzie do Kseberg. Ta niewielka miejscowość leży na nadmorskim klifie. To najbardziej na południe wysunięty fragment ziemi szwedzkiej, skąd wikingowie, germańsko - nordyccy wojownicy, wyruszali na podbój Europy. W megalitycznym kręgu (o kształcie łodzi wikingów), zwanym Ales Stenar, Robert przyrządza arcyszwedzkiego tatara śledziowego. Na trasie podróży jest też malownicze miasteczko Kivik. W miejscowym sklepie rybnym Robert prezentuje śledzie w różnych aromatach i szwedzkie gotowane homary, a w restauracji obok sklepu degustuje świeżego smażonego śledzia. W sezonie wydają tutaj 36 tysięcy porcji tego dania. We wsi Norra Hslöv Robert zwiedza ekologiczne gospodarstwo rolne, zagląda także do miejscowej restauracji. Jedzenie nakłada się tutaj samemu w bufecie zwanym wszędzie poza Szwecją szwedzkim stołem. Robert zdecydował się na wędliny i ryby. Wszystkie produkty miejscowe. Tak posilony zwiedza zamek Glimmingenhus. Pochodząca z początku XVI stulecia budowla została wzniesiona przez duńskiego rycerza; od XVII wieku Skania należała bowiem do Danii. Dawna twierdza leży dziś wśród żółtych pól kwitnącego rzepaku. Kolejna szwedzka atrakcja kulinarna to piekarnia w Köpingebro. Dawne skańskie gospodarstwo zostało zamienione w przybytek dla smakoszy. Szwedzi uwielbiają wieś, jeszcze 100 lat temu na wsi mieszkało 80% społeczeństwa. Dziś ta proporcja jest odwrotna, przenieśli się do miast, ale w każdej wolnej chwili chętnie na wieś wracają i domagają się tu wiejskich przysmaków. Robert prezentuje 4 gatunki chleba i 4 rodzaje dżemów. Degustuje chleb żytni i dżem z zielonych pomidorów z imbirem. Wieczorem odwiedza mały browar, który znajduje się w zabudowaniach pobliskiego folwarku. Przed snem raczy się kufelkiem piwa miejscowego wyrobu. Będzie nocował na kempingu.

Czas trwania: 25min. / 2012 / magazyn kulinarny
19:45 Makłowicz w podróży - Podróż 33. Zanzibar - Wyspa przypraw Logo TVP Rozrywka

Opis (streszczenie): Celem kulinarno - podróżniczego programu Roberta Makłowicza, jest przekazanie praktycznej wiedzy, związanej z podróżami i odwiedzanymi miejscami. Wonne przyprawy to niekwestionowana specjalność Zanzibaru. Krakowski smakosz korzysta więc z okazji, żeby na żywo, w ich naturalnym środowisku obejrzeć tak egzotyczne rośliny jak goździkowiec, drzewo muszkatołowe, wanilia, cynamonowiec, kurkuma oraz kawa i maniok. Zastosowanie kulinarne tych wonności można sprawdzić na miejscu; Robert zjada na lunch ryżowy pilau z rybą w sosie kokosowo - pomidorowym, wszystko odpowiednio przyprawione. Aby pogłębić swoją wiedzę na temat korzennych smaków, asystuje dwóm zanzibarskim szefom kuchni, którzy gotują rybę w kokosowym sosie curry. Na deser przegląd egzotycznych owoców z wyspy, a o zachodzie słońca ceviche z surowej ryby przyrządzane na tradycyjnej łodzi typu dhow.

Czas trwania: 25min. / 2013 / magazyn kulinarny
Program TV na 8 kwietnia 2026 (Środa)
10:05 Makłowicz w podróży - Podróż 33. Zanzibar - Wyspa przypraw Logo TVP Rozrywka
16:00 Makłowicz w podróży: Węgry - Zakole Dunaju, odc. 3 Logo Telewizja WP

Opis (streszczenie): Na północ od stolicy Węgier najdłuższa rzeka zachodniej Europy tworzy malownicze zakole. Dunajski brzeg w tej okolicy zdobi kameralne miasteczko Szentendre, wyniosły Visegrd czy monumentalny Esztergom. W tym pierwszym z nich warto odwiedzić Muzeum Marcepanu i zjeść klasycznego langosza, w drugim zwiedzić zamek, a w tym trzecim obejrzeć wzniesioną na skarpie bazylikę, gdzie święty Wojciech ochrzcił króla Stefana Wielkiego. Z kolei Robert w stadninie braci Lazarów podziwia konie, węgierskie szare bydło i świnie rasy mangalica. Przywołując serbskie tradycje kulinarne z Szentendre, kucharz przyrządza rac ponty, czyli zapiekanego karpia.

Czas trwania: 31min. / Polska / 2015 / magazyn kulinarny
16:30 Makłowicz w podróży: Ukraina - Kolebka Rusi, odc. 39 Logo Telewizja WP
Czas trwania: 32min. / Polska / 2016 / magazyn kulinarny
17:45 Makłowicz w podróży - Podróż 31 Szwecja "Ekolandia" Logo TVP HD

Opis (streszczenie): W dzisiejszym odcinku będzie trochę miejsko, trochę wiejsko, ale przede wszystkim ekologicznie. Zamiłowanie Szwedów do ekologicznego stylu życia widać wyraźnie w Malmö, gdzie na terenach dawnej stoczni powstało wzorcowe, przyjazne środowisku osiedle Western Harbour, czyli Zachodni Port. Symbolem dzielnicy jest "skręcony tors" - wspaniały wieżowiec wzniesiony według projektu hiszpańskiego architekta Santiago Calatravy, który stanął w miejscu dawnego wysokiego żurawia stoczniowego. Wokół wieżowca rozciąga się dzielnica niedużych domków. Niska zabudowa przeważa w całej dzielnicy. Specjalna konstrukcja domów gwarantuje jak najmniejsze zużycie energii, która w całości pochodzi ze źródeł odnawialnych. Jeździ się tu głównie na rowerach i elektrycznych segwayach. W ekologii bardzo ważna jest sprawa śmieci. Mieszkańcy tej dzielnicy korzystają z pneumatycznego zsypu. W domach dokonują podstawowej segregacji odpadków na organiczne i nieorganiczne. Potem wrzucają je do specjalnych pojemników, z których pneumatyczny system transportuje odpadki poza granice osiedla, żeby nie musiały do niego wjeżdżać śmieciarki. Przepełnieni miłością do ekologii mieszkańcy muszą mieć gdzie kupować ekologiczne produkty, dlatego w osiedlu jest ekologiczny supermarket. Przejrzałe banany, którym kończy się termin ważności, trafiają do przysklepowej restauracji, tam zaś wszyscy chętnie jedzą je w różnych postaciach. Dla zainteresowanych prowadzi się tutaj kursy ekologicznego gotowania. W nadmorskiej dzielnicy jest oczywiście przystań jachtowa i reprezentacyjna restauracja. Nazywa się Salt & Brygga i jest znana w całej Szwecji, a także poza jej granicami. W sali restauracyjnej Robert wyjaśnia koncept ekologicznej restauracji; jest to przede wszystkim zakaz palenia i przestrzeganie zasad fair trade przy imporcie produktów. Następnie degustuje zamówione dania: stek, ragout z policzków wołowych, kiełbasę cielęcą, puree z pokrzyw i zielone szparagi. Bez deseru. Półwysep Bjäre to ziemniaczany spichlerz Szwecji. Bliskość Morza Północnego sprawia, że jest tu bardzo chłodno, dlatego pola są częściowo przykryte folią. Uprawia się tu głównie ziemniaki, bo piaszczysta byle jaka gleba idealnie się do tego nadaje. Z właścicielem gospodarstwa Robert ucina sobie pogawędkę na temat filozofii produkcji wódki rocznikowej i jej walorów. I oczywiście degustuje wybrane trunki, zwłaszcza z młodych ziemniaków. Tak wzmocniony dociera nad samo Morze Północne, do cieśniny Skattegat. Nie jest tu jednak polarnie zimno, a spacer brzegiem morza działa ożywczo. W marinie stoi mnóstwo zacumowanych jachtów, przy których ludzie urządzają sobie pikniki. W XIX wieku powstał tutaj kurort Mölle, którego skarbem jest czyste powietrze przynoszone przez zachodnie wiatry. Na przełomie XIX i XX wieku otwarto tu pierwsze w Europie kąpieliska koedukacyjne. Działały jak magnes; przed I wojną światową do Mölle kursowały bezpośrednie pociągi z Berlina. Dzisiaj też panuje tu atmosfera swobodna. Kolejny cel podróży to wyspa Styrsö, dokąd Robert dopłynie promem. Wyspa leży w archipelagu koło Göteborga i jest urządzona tak, jak Szwedzi wyobrażają sobie idealne miejsce do życia na łonie natury. Obowiązuje zakaz ruchu samochodów, nie licząc pojazdów straży pożarnej czy policji. Na pomoście mariny Robert przyrządza danie główne odcinka: sałatkę szwedzką z łososiem i langustynką. Następnie meleksem dociera do dzielnicy rybackiej. W jadalni nadmorskiego pensjonatu z tradycjami degustuje dania rybne: śledzia na przystawkę i smażoną makrelę z kawiorem. Na deser, herbatę i ciastka, musi dojechać do zamku Sofiero, dawnej letniej rezydencji królewskiej przekazanej przez króla społeczeństwu.

Czas trwania: 25min. / 2012 / magazyn kulinarny
19:45 Makłowicz w podróży - Podróż 33. Zanzibar - Wodny świat Logo TVP Rozrywka

Opis (streszczenie): Celem kulinarno - podróżniczego programu Roberta Makłowicza, jest przekazanie praktycznej wiedzy, związanej z podróżami i odwiedzanymi miejscami. Przewodnikiem Roberta po wodach oblewających Zanzibar jest jego znajomy z Krakowa, Irlandczyk mieszkający na wyspie od lat. Obaj wyruszają w rejs łodzią z trójkątnym żaglem, nurkują na rafie koralowej, łowią rozgwiazdy i posilają się w bufecie pod palmami, gdzie Robert próbuje cigala zwanego zanzibarskim homarem. Sam gotuje dla Conora wyspiarską specjalność zamówioną u miejscowego rybaka ośmiornicę w stylu swahili. Przyjaciel rewanżuje się posiłkiem w bajkowej restauracji zbudowanej na koralowej skale pośrodku morza, gdzie obaj panowie kosztują dań kuchni włoskiej z akcentami afrykańskimi. Wieczorne barbecue na plaży nie może się obyć bez czynnego udziału Roberta, który przyrządza tam homary z rusztu.

Czas trwania: 25min. / 2013 / magazyn kulinarny
Program TV na 9 kwietnia 2026 (Czwartek)
10:05 Makłowicz w podróży - Podróż 33. Zanzibar - Wodny świat Logo TVP Rozrywka
16:00 Makłowicz w podróży: Ukraina - Kijów do syta, odc. 40 Logo Telewizja WP
16:30 Makłowicz w podróży: Sardynia - Costa Smeralda, odc. 1 Logo Telewizja WP
17:45 Makłowicz w podróży - Podróż 31 Szwecja "Göteborg" Logo TVP HD

Opis (streszczenie): W tym odcinku odwiedzamy Göteborg. Wizytę w tym drugim co do wielkości mieście Szwecji Robert rozpoczyna od przeglądu oferty na porannej hurtowej aukcji ryb i owoców morza. Do hali aukcyjnej w nadmorskim porcie już od świtu przychodzą hurtownicy, którzy kupują ryby (makrele, szczupaki, kraby, dorsze), nie tylko morskie, złowione w całej Skandynawii. Göteborg kocha ryby i oferuje je nawet w budkach z fast foodem; w jednej z nich Robert zjada smażonego śledzia z arktycznymi jagodami. W początkach XVII wieku dzisiejsza południowa Szwecja należała do Danii, która pobierała wysokie cła za żeglugę w swoich bałtyckich cieśninach. Godziło to w morski handel Szwecji. Król Gustaw II Adolf postanowił wybudować port na otwartym Morzu Północnym. Tak powstał Göteborg - miasto Gotów. Król - założyciel miasta - zyskał chwałę wielkiego reformatora i wodza, a wdzięczni mieszkańcy postawili mu wspaniały pomnik w centrum miasta. Jako że nie samą historią człowiek żyje, w centrum Robert trafia do słynnej restauracji Kometen, najstarszej w mieście, która działa nieprzerwanie od lat 30. XX wieku. Od niedawna jej szefem jest szwedzki autorytet kulinarny Leif Mannerström. W asyście gościa z Polski Leif przyrządza marynowanego po szwedzku łososia gravlax, do którego proponuje kawior. Na takie przysmaki nie mogli liczyć dawni marynarze, o czym Robert przekonuje się na pokładzie repliki XVIII - wiecznego statku Götheborg, cumującego w porcie. W centrum Robert odwiedza także halę targową, której piękny neogotycki budynek stoi nad rzeką. To najsłynniejsze w całej Szwecji miejsce, gdzie handluje się rybami. W tutejszej restauracji rybnej Robert podziwia, jak jej szef Johan Malm, otwiera przy barze ostrygi. Johan jest mistrzem świata w otwieraniu ostryg. Specjalnie dla Roberta przygotuje danie o nazwie "połów dnia". Będzie to smażona makrela z zielonym puree. Po obiedzie Robert odwiedza muzeum szwedzkiej motoryzacji, gdzie dowiaduje się, że już w 1959 r. montowano seryjnie pierwsze w świecie pasy bezpieczeństwa w modelu Volvo Amazon. Szwecja jest światową potęgą przetwórstwa rybnego. Można się o tym przekonać w Kungshamn, gdzie znajdują się magazyny firmy Abba Seafood. Zimnowojenne bunkry z lat 50. doczekały się lepszych czasów i lepszego przeznaczenia. W głównej hali przetwórni stoją beczki ze śledziami z Norwegii - w marynacie, oraz pojemniki z rybią ikrą. Na razie przysmaki te są jeszcze zbyt intensywne w smaku. Ta hala jest jak dojrzewalnia szlachetnych serów - ryby muszą tu poleżeć przez kilka tygodni. W drugiej hali Robert obserwuje proces filetowania szprotek, które po odcięciu głowy zamieniają się w szwedzkie anchois. W kolejnej znajduje się linia produkcyjna słynnej szwedzkiej pasty kawiorowej w tubkach. Z chrupkim pieczywem smakuje jak najprawdziwszy delikates. Każda szanująca się przetwórnia ma swoje laboratorium. Przeprowadza się tu różne testy, ale najważniejsze jest badanie organoleptyczne, czyli degustacja. Robert próbuje kawioru, pasty kawiorowej, krewetek i śledzi. Najbliższe okolice przetwórni wyglądają jak pocztówka. Szczególnie piękna jest przystań jachtowa w Smögen, która znajduje się w morskim przesmyku. Po drugiej stronie kanału można podziwiać malownicze kolorowe domki. Równie malowniczo prezentuje się zestaw szwedzkich tapas w nadmorskiej restauracji. Matjasy, siekane jajka na twardo, jajka z kawiorem, ziemniaki w plasterkach, śledzie, chrupki chleb, pasty rybne, ziemniaki w mundurkach, pasty kawiorowe. Prostota wykonania i niepowtarzalny smak, to, co w Skandynawii liczy się najbardziej. Pobyt w Göteborgu wieńczy wizyta w kawiarni Da Matteo, która ma własną piekarnię i palarnię kawy. Szwedzi piją mnóstwo kawy. To żelazny element każdej przerwy w pracy. Zwykle kawie towarzyszą kanelbullar - bułeczki cynamonowe, bez których Szwedzi nie byliby sobą.

Czas trwania: 25min. / 2012 / magazyn kulinarny
19:45 Makłowicz w podróży - Podróż 33. Zanzibar - Wielokulturowy Logo TVP Rozrywka

Opis (streszczenie): Zanzibar był przez wieki miejscem, w którym mieszały się rozmaite wpływy kulturowe i tradycje kulinarne. Jako pierwsi dotarli tu Persowie. Nazwa Zanzibar pochodzi z języka perskiego i oznacza "wybrzeże czarnych ludzi". Kolejne fale przybyszów i najeźdźców zmieniały losy rdzennej ludności wyspy. Robert Makłowicz śledzi bieg historii Zanzibaru, podążając szlakiem Portugalczyków, Arabów, Brytyjczyków, a nawet Niemców. Nie mniej ciekawe jest życie codzienne, mimo że przez wieki nie zmieniło się prawie wcale. Wieś Jambiani. Na macie rozłożonej na ziemi siedzi kobieta z małym dzieckiem. Obok mąż obłupuje ze skóry orzech kokosowy ze skóry. Potem żona wydrapuje z niego biały miąższ. Woda z kokosa idealnie nadaje się do picia. Włókno kokosowe zaś to surowiec do wyrobu sznurów i lin. Skręcaniem włókien zajmują się kobiety, robią to ręcznie. Technika nie zmieniła się od wieków. Choć do wsi dotarła już elektryczność, większość domów to wciąż jeszcze chaty budowane archaicznymi metodami. Szkielet z drewnianych kołków wypełniany jest gliną, która wysycha w słońcu. Strzechy robi się liści palmowych. W Afryce woda jest problemem, ale nie w Zanzibarze. Tu w każdej wiosce jest murowana studnia. Aby lepiej poznać historię wyspy, Robert przenosi się do stolicy kraju, Stone Town. Najstarsze zabytki miasta pochodzą z przełomu XV i XV wieku, kiedy na wyspę przybyli Portugalczycy (Vasco da Gama płynął tędy w drodze do Indii). Ich dziełem jest oryginalny mur fortyfikacyjny. 200 lat później na Zanzibar przypłynęli Arabowie z Omanu, którzy wyrzucili stąd Portugalczyków. Arabowie pozostawili po sobie piękny pałac sułtański. Zbudowany pod koniec XIX wieku został nazwany "domem cudów". W pałacowym saloniku Robert raczy się kawą, którą parzy się tutaj jak za czasów sułtana. Praży się ziarna, miele, a potem zaparza w specjalnych dzbanach zwanych dżezwami. Do kawy podaje się galaretkę, która smakuje jak rachatłukum. W Stone Town znajduje się Muzeum Niewolnictwa. Pomnik na dziedzińcu przedstawia niewolników wyłaniających się spod ziemi. Arabowie kurczowo trzymali się Zanzibaru ze względu na dwa procedery, równie intratne, co haniebne - handel kością słoniową i handel ludźmi. Na wyspie działał ostatni targ niewolników w świecie. Rocznie sprzedawano tu nawet 50 tysięcy ludzi. Pod koniec XIX wieku na Zanzibar przybyli Anglicy i położyli kres niewolnictwu. Brytyjscy dżentelmeni chętnie odpoczywali w budynku, który dziś nazywa się Africa House. W czasach kolonialnych podbojów w tym gmachu mieścił się British Club. Salonik w stylu perskim wygląda niemal identycznie jak w czasach doktora Livingstone’a, szkockiego misjonarza, który przyczynił się do zniesienia niewolnictwa. Nadal można tu wypalić sziszę i wypić dżin z tonikiem. To najważniejszy koktajl w dawnych brytyjskich koloniach; chronił zdrowie, bo tonik zawiera chininę - środek przeciw malarii. Miejscowi do dziś produkują dżin na bazie alkoholu z trzciny cukrowej. Dżin z tonikiem jest serwowany w barach Zalu. Jest to kompleks basenów i knajpek. Szef jednej z nich pan Jussi Hussa, z pochodzenia Fin, częstuje Roberta wołowym carpaccio na podpiekanych laskach cynamonu. Robert rewanżuje się własnoręcznie smażoną rybą z frytkami.Kolejną nacją, która przybyła na Zanzibar z morza, byli Niemcy. Po zjednoczeniu w 1871 roku zaczęli się rozglądać za zamorskimi koloniami. Mieli chrapkę na Zanzibar, ale ostatecznie dogadali się z Anglikami i wzięli Tanganikę na kontynencie. W 1964 roku na Zanzibarze miała miejsce socjalistyczna rewolucja. Pozytywnym jej efektem jest powszechna edukacja, a negatywnym... koszmarne blokowiska. Po rewolucji na Zanzibar przybyli bowiem specjaliści z bratnich krajów, takich jak Korea Północna, Chiny i NRD. Tow. Erich Honecker osobiście podjął decyzję o wybudowaniu w Stone Town dzielnicy bloków mieszkalnyc

Czas trwania: 25min. / 2013 / magazyn kulinarny
Program TV na 10 kwietnia 2026 (Piątek)
07:00 Makłowicz w podróży - Miejsce spotkań Logo TVP Polonia

Opis (streszczenie): W tej podróży Robertowi towarzyszy ksiądz Andrzej Augustyński ze zgromadzenia księży misjonarzy. Ksiądz Augustyński jest szefem Siemachy - krakowskiego stowarzyszenia dobroczynnego. Na Maltę przyjeżdża od 30 lat. Zawsze towarzyszy mu kilkoro wychowanków. Podróżnicy spotykają się w mieście Mosta, które leży w środkowej części Malty. Punkt zborny to kościół pod wezwaniem Wniebowzięcia Najświętszej Marii Panny, jeden z najpiękniejszych i największych kościołów na Malcie. 15 sierpnia każdego roku figura Matki Boskiej z tego kościoła jest niesiona we wspaniałej procesji. Miejscowy proboszcz Joe Carabott opowiada ciekawą historię, która wiąże się z kopułą kościoła. Kopuła jest olbrzymia, trzecia pod względem wielkości w Europie. Podczas niemieckiego nalotu w 1942 roku jedna z bomb przebiła kopułę i wpadła do środka. W kościele było pełno ludzi, właśnie odbywała się msza. Bomba potoczyła się pod ołtarz i nie wybuchła. Prawdziwy cud! Proboszcz pokazuje replikę bomby i opowiada, jak 50 lat temu niemiecki pilot wojskowy, który zrzucał bomby na miasto, przyjechał do Mosty i w kościele prosił mieszkańców o wybaczenie. Kolejny cud!Fascynację Maltą ksiądz Andrzej zaszczepił swoim wychowankom. Dziś przyjeżdżają tu na wakacje i na kursy językowe. W takim towarzystwie Robert popłynie w rejs wokół wyspy. Zobaczą Vallettę i zatokę Grand Harbour. Ale celem rejsu jest dopłynąć do miejsca opisanego w Dziejach Apostolskich, miejsca, gdzie postawił stopę św. Paweł, kiedy jego łódź rozbiła się u wybrzeży Malty. Ten fragment wybrzeża nazwany został Zatoką św. Pawła. Z Dziejów Apostolskich dowiadujemy się, że św. Paweł nawrócił na wiarę chrześcijańską rzymskiego namiestnika Malty, Publiusza, a z nim całą wyspę. W pobliżu Zatoki św. Pawła jest restauracja Bottegin, w której nasi podróżnicy zamawiają rybę z frytkami, kurczaka po myśliwsku, królika, pierożki Ravjul oraz tradycyjną wołowinę. W drodze powrotnej zaś, na górnym pokładzie jachtu, z widokiem na mury Valletty, Robert w asyście księdza Andrzeja gotuje danie odcinka. Jest to spaghetti marinara według klasycznego przepisu.

Czas trwania: 24min. / 2014 / magazyn kulinarny
10:05 Makłowicz w podróży - Podróż 33. Zanzibar - Wielokulturowy Logo TVP Rozrywka
16:00 Makłowicz w podróży: Węgry - Budapeszt (odcinek jubileuszowy), odc. 2 Logo Telewizja WP
16:30 Makłowicz w podróży: Węgry - Zakole Dunaju, odc. 3 Logo Telewizja WP
Czas trwania: 32min. / Polska / 2015 / magazyn kulinarny
17:45 Makłowicz w podróży - Podróż 32 Rumunia "Przez Karpaty" Logo TVP HD
Czas trwania: 25min. / 2012 / magazyn kulinarny
19:45 Makłowicz w podróży - Podróż 34. Chorwacja - Wyspiarski Kvarner Logo TVP Rozrywka

Opis (streszczenie): Robert Makłowicz odwiedza Chorwację. Płynąc promem pasażersko - samochodowym przez zatokę Kvarner, podziwia niezwykle urozmaiconą linię brzegową Adriatyku - zatoki i zatoczki, wyspy i wysepki. Tutaj prom to codzienna konieczność. Główne przedsiębiorstwo promowe nazywa się Jadrolinja, ma ponad 50 jednostek pływających i przewozi rocznie 10 milionów pasażerów. Zatoka Kvarner znajduje się między Istrią i Dalmacją. Robert odwiedza kilka wysp: Losinj, Cres i Krk. Na razie nie ma zbyt wielu turystów, bo jest jeszcze zima, a więc okazja, by przyjrzeć się, jak wygląda tu życie poza sezonem. Wyspa Losinj słynęła niegdyś w całym basenie Morza Śródziemnego ze swych szkutników, żeglarzy i nawigatorów. Spacer po nabrzeżu wyspy Robert rozpoczyna w portowej knajpie, a konkretnie w barze kawowym U Bena, gdzie podają kawę parzoną na styl włoski. Dwa główne miasta na wyspie to Veli Losinj i Mali Losinj. Paradoksalnie ten "wielki" jest dużo mniejszy. W Veli Losinj Robert zwiedza ogród dawnego pałacu, którego właścicielem był Karol Stefan Habsuburg z Żywca. Pałac pełni obecnie funkcję sanatorium. Drzewa posadzone na rozkaz arcyksięcia do dziś pieszczą płuca kuracjuszy. Miejscowi fetowali obecność arcyksięcia, bo takie nazwisko przyciągało do Veli Losinj innych możnych tego świata. Karol Stefan sfinansował odbudowę XV - wiecznej weneckiej wieży obronnej. Dziś jest tu miejskie muzeum. Z Veli Losinj Habsburg nadzorował budowę pałacu w Żywcu. Zwiedzanie miasta Mali Losinj Robert zaczyna od restauracji Diana. Wewnątrz na ścianie widoczny jest znak Kvarner Food. W tym regionie tak oznacza się lokale podające tradycyjne dania miejscowej kuchni. Robert degustuje carpaccio z okonia morskiego (po chorwacku brancin) i ravioli z krewetkami i dzikimi szparagami. Po posiłku wybiera się na spacer po nabrzeżu. Widoki są piękne. W porcie zacumowane łodzie i statki, a wzdłuż nabrzeża stylowe domy dawnego kurortu. Tu widać wyraźnie, dlaczego małe stało się wielkie. Zatoka Mali Losinj mogła przyjąć dużo więcej morskich jednostek niż jej odpowiedniczka w Veli Losinj. Goście przybywali tłumnie, zwłaszcza po 1887 roku, kiedy c.k. minister zdrowia nadał miastu status uzdrowiska. Przed I wojną światową ziemie te należały do Austro - Węgier. I jak to w porcie - można tu kupić świeże ryby. Jeden z rybaków sprzedaje prosto z kutra sardynki. Wystarczy trochę panierki i smażymy. Najświeższe z możliwych. W kawiarni Sveti Martin (U Świętego Marcina) Robert rozmawia o życiu na wyspie bez turystów, o chorwackiej kuchni oraz o tutejszym łagodnym klimacie, w którym rosną cytryny i pomarańcze. Przy okazji oddaje się degustacji miejscowego suchego placka. Wszystkie wyspy Chorwacji pięknie pachną. Można się o tym przekonać w sklepiku z wonnościami. Większość oferowanych tu ziół rośnie w przydomowym herbarium. Oprócz przypraw w sklepiku są także rozmaite trunki: likier z oliwek, likier cytrynowy, czyli limoncello, likier z mirtu, rakija z suszonymi figami. Losinj i Cres były kiedyś jedną wyspą, którą podzielili Rzymianie. Przekopali kanał, by skrócić sobie żeglugę. Oddzielne wyspy łączy obrotowy most zwodzony. Na wyspie Cres dominuje krajobraz górzysty. Na przydrożnym pastwisku - z widokiem na zatokę - pasą się owce. W takiej scenerii Robert gotuje kotleciki jagnięce w sosie szałwiowym. Do gotowania używa czerwonego wina z Istrii. Ostatnia odwiedzana wyspa to Krk, słynąca z łagodnych wzgórz, winnic i doskonałego białego wina. Tutejszy okręg winiarski rozciąga się wokół miasteczka Vrbnik. Rośnie tu tylko jeden biały szczep - zlahtina. Degustacja wina odbywa się na placyku przed gospodą Vrbnicka Žlahtina, w lokalu certyfikowanym znakiem Kvarner Food.

Czas trwania: 25min. / 2013 / magazyn kulinarny
Program TV na 11 kwietnia 2026 (Sobota)
06:00 Makłowicz w podróży: Ukraina - Kolebka Rusi, odc. 39 Logo Telewizja WP
06:30 Makłowicz w podróży: Ukraina - Kijów do syta, odc. 40 Logo Telewizja WP
14:00 Makłowicz w podróży Logo TVP3 Łódź
14:00 Makłowicz w podróży Logo TVP3 Lublin
14:00 Makłowicz w podróży Logo TVP3 Kielce
17:05 Makłowicz w podróży - Podróż 44. Sardynia - Koral, korek i langusta Logo TVP3 Kraków

Opis (streszczenie): Poławiacze koralu już w czasach antycznych upodobali sobie wody Sardynii, zwłaszcza zatoki wokół miasta Alghero. Ten morski klejnot łowi się tu do dziś i obrabia artystycznie na miejscu. Sardynię oblewają wody Morza Śródziemnego, przy czym na wybrzeżu północno - zachodnim nie mają one specjalnej nazwy. Na wschodzie zaś jest to Morze Tyrreńskie. Inaczej niż nad Adriatykiem przeważają tu plaże piaszczyste, a szmaragdowa woda jeszcze w październiku jest ciepła. Współcześnie Sardynia należy do Włoch, ale od wieku XIV do XVIII wyspą władali Katalończycy i Aragończycy, połączeni w średniowieczu unią personalną. Wpływy ich kultury można odnaleźć w miejscowym języku, architekturze oraz kuchni. Alghero to największe miasto w okolicy. Wygląda tak, że można by je śmiało przenieść do Katalonii i doskonale wpisałoby się w tamtejszy pejzaż. Kompletnie nietknięta nowoczesnością tkanka miejska otoczona jest wspaniałymi murami obronnymi. Na nabrzeżu mariny z widokiem na stare miasto Robert gotuje miejscową specjalność: tuńczyka po katalońsku. Zaś na tarasie hotelu Punta Negra krakowski smakosz degustuje langustę po katalońsku, do której podaje się białe chardonnay albo szampana. Butelkę wina, jak wiadomo, zamyka się korkiem. A skąd bierze się korek? Dęby korkowe to wielka rzadkość. Jego najwięksi producenci to Portugalia i Sardynia właśnie. Miejscowość Calangianus to sardyńska stolica korka. W gaju korkowym Robert pokazuje okorowane drewno. Odarta z dębu kora musi być przechowywana przez 18 miesięcy na wolnym powietrzu. Pierwszy zbiór jest możliwy, kiedy drzewo ma 30 lat, kolejne co 10 lat. Fachowcy wyróżniają dwa rodzaje korka: męski i żeński. Wielki korek do szampana, wycięty z jednego kawałka kory, może kosztować nawet 5 euro. Ale tylko taki pozwoli przechowywać butelkę przez kilkadziesiąt lat bez szkody dla jej zawartości. Wyspa Asinara jest dziś niemal bezludna. Turyści mogą tu zwiedzać dawne więzienie Fornelli dla najgroźniejszych terrorystów i mafiosów. Atrakcją wyspy jest założony niedawno park narodowy, w którym żyją dzikie konie, dziki i białe osły albinosy. Castelsardo, kolorowe miasteczko położone na wielkiej górze z zamkiem na szczycie, to kolejny punkt na trasie. Castelsardo znaczy sardyński zamek. Historia miasteczka liczy prawie 1000 lat, a spacer jego wąskimi i stromymi uliczkami może przyprawić o zadyszkę. Szef kuchni miejscowego hotelu zaprosił Roberta na brodo di pesce. Jest to tradycyjna zupa rybna z Castelsardo, do której podaje się tutejsze czerwone wino Cannonau. Degustacja odbywa się na tarasie restauracji z widokiem na miasto i zamek.

Czas trwania: 25min. / 2015 / magazyn kulinarny
17:45 Makłowicz w podróży - Podróż 32 Rumunia "Sybin" Logo TVP HD
Czas trwania: 25min. / 2012 / magazyn kulinarny
Program TV na 12 kwietnia 2026 (Niedziela)
06:00 Makłowicz w podróży: Sardynia - Costa Smeralda, odc. 1 Logo Telewizja WP
06:30 Makłowicz w podróży: Węgry - Budapeszt (odcinek jubileuszowy), odc. 2 Logo Telewizja WP
17:45 Makłowicz w podróży - Podróż 32 Rumunia "U Szeklerów" Logo TVP HD
Czas trwania: 25min. / 2012 / magazyn kulinarny
Program TV na 13 kwietnia 2026 (Poniedziałek)
07:15 Makłowicz w podróży. Bośnia i Hercegowina. Nad Sutjeską i Driną Logo TVP Wilno

Opis (streszczenie): Rzeka Sutjeska płynie przy granicy Bośni z Hercegowiną i Czarnogórą. Jej kanion nie jest długi, ma ponad 30 km. Wznosi się nad nim najwyższy szczyt Bośni Maglić (2386 m n.p.m.). Nazwą tej górskiej rzeki ochrzczono też park narodowy, utworzony tu w latach 60. To prawdziwy cud natury, matecznik dzikich zwierząt i doskonały punkt wypadowy do górskich wędrówek. Rośnie tu pierwotny las - dzika puszcza, w której zabroniona jest jakakolwiek ingerencja człowieka. Zanim przełom rzeki Sutjeski stał się w powojennej Jugosławii parkiem narodowym, ta górska okolica zasłynęła jako sceneria zwycięskiej bitwy partyzantów Tity z siłami koalicji faszystowskiej. Robert wspina się pod monumentalny pomnik partyzantów i odwiedza muzeum bitwy, zdewastowane w czasie ostatniej wojny domowej. Górskie lasy dostarczają dzikiego czosnku do sałatek i mięsa kozic na gulasz. Produkty te wykorzystuje się do przygotowania miejscowych dań, które Robert degustuje podczas postoju na kempingu. A są to: sałatka z dzikiego czosnku, ser zwijany jak słowackie korbacziki/warkoczyki, pita ze szpinakiem i twarogiem i gulasz z kozicy górskiej. Do picia podaje się wino ze słynnego monasteru Tvrdos albo kwaśne mleko. Na kolejnym postoju Robert ma okazję spróbować dań rybnych. Tym razem piknik rozpoczyna się od kieliszka rakii. Potem jest zupa rybna (riblja corba) gotowana w kociołku oraz smażone ryby. Złowione w Drinie pstrągi oraz płocie, panierowane w mące, są smażone w oleju nad żywym ogniem w specjalnym naczyniu, które nazywa się taniraca. Podczas rejsu Robert przyrządza danie odcinka - wątróbkę jagnięcą z serbską sałatką. W dalszej części wycieczki Robert ma okazję podziwiać miasto Visegrad ze słynnym kamiennym mostem. Na środku mostu znajduje się wysoka kamienna tablica z arabskimi napisami. Tablica sławi imię Mehmeta Paszy Sokolovića, inicjatora powstania budowli i jej fundatora. Był to Słowianin, przyszedł na świat jako chrześcijanin w pobliskiej wiosce. Zabrany rodzicom przez Turków został janczarem. Zrobił wielką karierę, doszedł do godności wielkiego wezyra. Najnowszym fragmentem miasta jest niezwykły Andrićgrad, stworzony przez reżysera Emira Kusturicę na rzecznym półwyspie. Andrićgrad ma być ilustracją bośniackiej i serbskiej historii. Robert odwiedza tu restaurację Zlatna Moruna. Na ścianach namalowani są ulubieni bohaterowie Kusturicy, jest i on sam. Na stole miejscowe specjały: półmisek wędlin i serów, panierowane papryki nadziewane serem i młoda wołowina w sosie pikantnym.

Czas trwania: 25min. / 2016 / magazyn kulinarny
10:05 Makłowicz w podróży - Podróż 34. Chorwacja - Wyspiarski Kvarner Logo TVP Rozrywka
16:00 Makłowicz w podróży: Węgry. Budapeszt - dwa brzegi, odc. 4 Logo Telewizja WP

Opis (streszczenie): Prowadzący zwiedza Budapeszt. W Budzie odwiedza restaurację Josefa Bocka, winiarza z Villanyi nad granicą chorwacką. Degustuje m.in. zupę rybną z karpia - ponty halaszle, a także węgierski makaron z żołądkami drobiowymi. Na promenadzie w Varkert Bazar podróżnik gotuje danie odcinka, paprykarz z suma z łazankami z serem. Pobyt w Budzie kończy wizyta w słynnych Łaźniach Gellerta. Smakosz przeprawia się na drugi brzeg Dunaju - do Pesztu, gdzie czeka na niego dużo kulinarnych atrakcji, np. restauracje z gwiazdką Michelina.

Czas trwania: 32min. / Polska / 2015 / magazyn kulinarny
16:30 Makłowicz w podróży: Chorwacja - Peljeac i Konavle, odc. 5 Logo Telewizja WP

Opis (streszczenie): Kucharz zwiedza południową Chorwację. Jego trasa wiedzie z półwyspu Pelješac, aż do mniej turystycznego regionu Konavle. W osadzie rybackiej Lovište krakowski smakosz uczy się podstaw dalmatyńskiej kuchni. Lokalny restaurator zaprasza go na degustację sałatki, której głównym składnikiem są langusty. Następnie podróżnik jedzie do Kuny Pelješkiej, gdzie wina można się napić w rodzinnych konobach - gospodach we wnętrzach domów. Z kolei w nadmorskim miasteczku Trstenik przyrządza manitrę, czyli makaron po dalmatyńsku w sosie z młodym bobem i kalmarami. Ostatni etap wyprawy to niewielki półwysep Prevlaka.

Czas trwania: 31min. / Polska / 2015 / magazyn kulinarny
17:45 Makłowicz w podróży - Podróż 32 Rumunia "Wokół Braszowa" Logo TVP HD
Czas trwania: 25min. / 2012 / magazyn kulinarny
19:45 Makłowicz w podróży - Podróż 34. Chorwacja - Rab Logo TVP Rozrywka

Opis (streszczenie): Chorwacka nazwa wyspy Rab pochodzi od łacińskiego słowa "arba", co znaczy "zadrzewiona, zalesiona". Pod tym względem Rab wyróżnia się wśród innych wysp w okolicy, które są w większości prawie całkowicie nagie. Rab to również miasto - stolica wyspy. Założył je 10 lat przed Chrystusem cesarz Oktawian August. W pierwszych wiekach chrześcijaństwa miasto oddało się opiece czworgu świętych, o czym świadczą cztery romańskie dzwonnice, którym patronują święci Jan i Andrzej oraz Najświętsza Maria Panna i święta Justyna. W kościele św. Jana, wybudowanym w V wieku, w stylu protoromańskim, odprawiane są msze święte w różnym językach, latem zaś odbywają się koncerty muzyki klasycznej. Z miasta Rab Robert przenosi się do miejscowości Banjol, która przyciąga turystów piaszczystymi plażami. Jednak to nie plaża kusi krakowskiego smakosza. Miejscem, które odwiedza, jest znajdująca się na przedmieściu cukiernia Vilma, oferująca tradycyjne chorwackie wyroby: syrop pomarańczowy, smokovaę, czyli rakiję z figami i travaricę z miodem. Jednak najważniejsze są wypieki, a szczególnie jeden rapska torta którego receptura liczy sobie ponad 800 lat. Na zapleczu cukierni szefowa, pani Vilma Brna właśnie miesza nadzienie do ciasta. Rapska torta pierwszy raz została upieczona na Rabie w XII wieku - dla papieża Aleksandra III, który przybył tu poświęcić katedrę. Każdy, kto przyjedzie na wyspę Rab, powinien zakosztować spaceru po lesie Dundo. Jest to rezerwat czarnych dębów więzożołdów. Ten pierwotny las to jeden z ostatnich takich w świecie śródziemnomorskim. Rosną tu też dęby korkowe. A gdzie są dęby, są i świnki, które jedzą żołędzie, a gdzie są świnki, jest i prut - jak włoskie prosciutto, czyli szynka. By jej posmakować, Robert udaje się do konopy. Konoba to chorwacka gospoda. Gdy Robert raczy się plastrami szynki, barman podaje mu kieliszek czerwonego wina. Wspólna konsumpcja dojrzewającej szynki to jeden z fundamentów tutejszego życia. Wzmocniony szynką Robert udaje się nad zatokę, gdzie w malowniczej zatoce gotuje danie: fritaja od robotnice. Jest to fritata z suszoną ośmiornicą. W miejscowość Barbat Robert odwiedza pasiekę. Na górze z widokiem na zatokę i sąsiednie wyspy, wśród kamiennych murków, stoją ule. Krajobraz bukoliczny. Rab jest wyspą zieloną, bo ma źródła wody. Są tu kwiaty i pszczoły. Właśnie kwitnie wiecznie zielony rozmaryn, a pszczoły budzą się z zimowego snu. Obok ogrodu z ziołami znajduje się sklep EkoNatura. Robert przegląda ofertę i rozmawia z właścicielem; pan Duan Katelan częstuje go rakiją z miodem. Można tu także kupić oliwki, ocet, oliwę i dżem figowy. W miejscowej restauracji potrafią należycie wykorzystywać miód. Szef kuchni przygotowuje właśnie jagnięcinę z miodem. Do jedzenia Robert wybiera jednak coś mniejszego: gnocchi z langustynkami i dzikimi szparagami z białą truflą. Obok restauracji jest sala z dawną tłocznią oliwy i suszonymi ośmiornicami zawieszonymi pod sufitem. Robert degustuje dwa rodzaje oliwy, krojony prut i zupę pomidorową z domowego przecieru. Wyspa Rab to także raj dla naturystów. Plaża dla golasów ma tu podobno długie tradycje. Było lato 1936 roku. Do zatoki wpłynął jacht Edwarda VIII, brytyjskiego króla, który zrzekł się tronu z powodu swojego romansu z amerykańską rozwódką Wallis Simpson. Edward i Wallis nie zastanawiali się długo, zdjęli odzież i wskoczyli do wody.

Czas trwania: 25min. / 2013 / magazyn kulinarny
Program TV na 14 kwietnia 2026 (Wtorek)
10:05 Makłowicz w podróży - Podróż 34. Chorwacja - Rab Logo TVP Rozrywka
16:00 Makłowicz w podróży: Chorwacja - Lastovo i Mljet, odc. 6 Logo Telewizja WP

Opis (streszczenie): Kucharz odwiedza chorwacką wyspę Lastovo. Podziwia architekturę z czasów Republiki Dubrownickiej i słynne ozdobne kominy. Jedzie też do wioski rybackiej, a w zatoce Solitudo degustuje zupę rybną i miejscowe specjały. Produkty spożywcze dowozi się tu promem, dlatego podstawą lokalnej kuchni są oliwa, wino, smażone kalmary, langustynki, skorpena i ziemniaki z botwiną. Następnie podróżnik płynie na porośniętą przez lasy piniowe wyspę Mljet, gdzie unosi się zapach żywicy i miodu. Na kamienistym nabrzeżu gotuje ośmiornicę na czerwono.

Czas trwania: 32min. / Polska / 2015 / magazyn kulinarny
16:30 Makłowicz w podróży: Czarnogóra - Boka Kotorska, odc. 7 Logo Telewizja WP

Opis (streszczenie): Tym razem Robert zwiedza Czarnogórę. Daniem odcinka będzie weneckie risotto z zielonym groszkiem i jagnięciną, które podróżnik przyrządzi na malowniczej wysepce pod kapliczką Matki Boskiej Ryżowej. Według legendy niegdyś przepływał tędy statek wyładowany ryżem. Gdy zerwała się burza, kapitan wznosił modły do Matki Boskiej i ryż dopłynął do konsumentów.

Czas trwania: 32min. / Polska / 2015 / magazyn kulinarny
17:45 Makłowicz w podróży - Podróż 32 Rumunia "Bajkowa Transylwania" Logo TVP HD
Czas trwania: 25min. / 2012 / magazyn kulinarny
19:45 Makłowicz w podróży - Podróż 34. Chorwacja - Rijeka Logo TVP Rozrywka

Opis (streszczenie): Do Chorwacji zwykle jeździmy na Istrię lub do Dalmacji. Rijeka, która powstała na miejscu dawnej osady rzymskiej, leży między nimi. Robert odwiedza XIX - wieczne hale targowe. W miejscu, gdzie stoją, niegdyś rybacy dobijali do brzegu z połowem. Dziś jest tu targ miejski. Ziemniaki i jabłka można dostać o każdej porze, ale po ryby należy przyjść rano. Robert kupuje sardynki. Przy okazji dowiadujemy się, że srdela to nie sardela, tylko sardynka. A nasza sardela, czyli anchois to inun. Są też langustynki, małe sepie, kałamarnice. I jest rarytas - pasztet z bakalara, czyli z duszonego dorsza. W hali nr 1 mieści się winoteka, gdzie można kupić wino prosto z beczki. Robert prosi o wino mszalne z Istrii. Z kieliszkiem w dłoni wędruje po sąsiednich stoiskach. W Rijece żyją jeszcze ludzie, którzy byli w swoim życiu obywatelami sześciu kolejnych państw: Austro - Węgier, Regencji Carnaro, Wolnego Miasta Rijeki, Włoch, Jugosławii i dzisiejszej Republiki Chorwacji. Spacerując po mieście, Robert zatrzymuje się na skwerze przed teatrem o typowej dla c.k. monarchii architekturze. Powstałe w 1867 roku Austro - Węgry dzieliły się na dwie części. Portowy Triest przypadł w udziale Austriakom, a Rijeka Węgrom. Obie nacje rywalizowały o to, czyj port będzie bardziej okazały. Węgrzy nie żałowali pieniędzy na inwestycje w Rijece, m. in. na wspaniały Teatr Narodowy, którego twórcy - architekci Helmer i Fellner zaprojektowali również gmach Teatru im. Juliusza Słowackiego w Krakowie. We wrześniu 1919 roku miasto zajął - na czele ochotniczych oddziałów - włoski poeta Gabrielle d'Annunzio, który stworzył w Rijece, wówczas Fiume, niezwykłą republikę miejską, zwaną Regencją Carnaro. D'Annunzio przemawiał do mieszkańców miasta z gmachu Radia Rijeka. Tradycyjny okrzyk hip - hip hura! brzmiał zbyt trywialnie dla wielkiego poety. Stojąc na balkonie, d'Annunzio porywał tłumy wymyślonym przez siebie zawołaniem: Eia, eia, alala! Przypominało to operetkę i byłoby zabawne, gdyby nie fakt, że kilka lat później skopiował to duce. Rządy d'Annunzia we Fiume to był protofaszyzm. Miejsce, gdzie przemawiał d'Annunzio, to Korzo, miejska promenada. W kawiarniach tłumy. Jeśli kogoś z mieszkańców tu nie spotkacie, to znaczy, że wyjechał albo umarł. Korzo leży w dole, tuż nad morzem, ale miasto wspina się tarasami do góry. Zbiory tutejszych muzeów nie są zbyt bogate, bo większość cennych zabytków wywiózł d'Annunzio, a Włosi nie śpieszą się z ich oddaniem. W Muzeum Morskim, które mieści się w dawnym pałacu węgierskiego gubernatora, są jednak eksponaty, jakich nie ma nigdzie na świecie. Na dziedzińcu leżą na trawie stare torpedy. To właśnie w Rijece, w roku 1866, skonstruowano pierwszą torpedę z własnym napędem. Dokonali tego: oficer marynarki Giovanni Lupis i szef fabryki zbrojeniowej Robert Whitehead. W II wojnie światowej alianci bezlitośnie zbombardowali nabrzeże. Ciekawym eksponatem jest też kamizelka z Titanica? Skąd się tu wzięła? Większość rozbitków z Titanica wyłowił z lodowatej wody statek Carpathia, który pływał na trasie Rijeka - Nowy Jork. Macierzystym portem Carpathii była Rijeka, a większość załogi stanowili Chorwaci. Cesarz Franciszek Józef nagrodził ich za sprawną akcję ratunkową. Odwiedziwszy muzeum, Robert zmierza do restauracji przy bulwarze Riva. Szef kuchni Deniz Zembo gotuje gnocchi sa kamipima, czyli kopytka krewetkami. W sali restauracyjnej, z małej winoteki na ścianie, Robert wybiera wino. Do wina kelner podaje popularne tu pogacze, ciemne placki węgierskie wzbogacone kawałkami salami lub skwarkami. Przez Rijekę przepływa Rijecina. W 1924 roku, już po rządach d'Annunzia, Włochy uzgodniły z Królestwem Serbów Chorwatów i Słoweńców (w skrócie SHS) podział wolnego miasta Rijeki. Stara część - Fiume - przypadła Włochom, a młodsza - wschodnia dzielnica Susak - należała do S

Czas trwania: 25min. / 2013 / magazyn kulinarny
Program TV na 15 kwietnia 2026 (Środa)
10:05 Makłowicz w podróży - Podróż 34. Chorwacja - Rijeka Logo TVP Rozrywka
16:00 Makłowicz w podróży: Hiszpania - Costa del Sol, odc. 8 Logo Telewizja WP

Opis (streszczenie): Andaluzyjska podróż zaczyna się od wizyty w Maladze. Ważnym punktem na mapie miasta jest targ mieszczący się w dawnym arabskim budynku. Przy głównym wejściu sprzedawane są ryby i owoce morza. Malaga słynie również z doskonałego wina. W tradycyjnej restauracji Robert Makłowicz próbuje dań z ryb, ośmiornicy i wieprzowiny. Czeka go degustacja: panierowanych, smażonych sardeli, wieprzowej rolady schabowej z czarnej świni iberyjskiej, ośmiornicy na ziemniakach z czosnkiem, oliwą i pietruszką. Do picia zaś podane zostanie wytrawne wino moscatel. Niedaleko Malagi znajduje się wypoczynkowa miejscowość Torremolinos. Na obrzeżach plaż działają tu restauracje z tarasami. Na jednym z nich przybysz z Polski przyrządzi miecznika po malageńsku. Turyści mogą też wybrać się do górskiego miasteczka Mijas, gdzie kucharz odwiedzi winotekę oferująca trunki z całej Hiszpanii.

Czas trwania: 32min. / Polska / 2015 / magazyn kulinarny
16:30 Makłowicz w podróży: Węgry. Budapeszt - dwa brzegi, odc. 4 Logo Telewizja WP
17:45 Makłowicz w podróży - Podróż 33 Zanzibar - Wyspa przypraw Logo TVP HD
Czas trwania: 25min. / 2013 / magazyn kulinarny
19:45 Makłowicz w podróży - Podróż 35. Tunezja - Monastyr Logo TVP Rozrywka

Opis (streszczenie): Robert Makłowicz podróżuje po krajach Maghrebu. Pierwszym odwiedzanym krajem jest Tunezja, a ściślej strefa turystyczna "all inclusive" rozciągająca się wokół miasta Monastyr. Jednak hotele i baseny to dla Roberta zbyt mało. Zdecydowanie ciekawszy jest port rybacki Teboulba, z którego Robert wypływa kutrem, by zobaczyć hodowlę ryb na pełnym morzu. Kiedy przychodzi sezon turystyczny, hotele są pełne gości, a niemal każdy z nich chce zjeść na obiad rybę. By nakarmić wszystkich chętnych rybami, trzeba je hodować. Z pokładu kutra Robert sypie rybom karmę do basenu hodowlanego. Tylko z takiej jednej hodowli odławia się 1000 ton ryb rocznie. Obok portu działa stocznia remontowa, gdzie Robert asystuje przy wodowaniu statku. Wiele prac wykonuje się ręcznie - jak przed wiekami. W VII wieku Monastyr został podbity przez przybyłych ze wschodu, z Półwyspu Arabskiego, wyznawców proroka. Pozostałpo nich ribat - obronny klasztor muzułmański, do którego przylega medyna - arabskie stare miasto. Medyna to jedno wielkie targowisko. Są tu oczywiście podróbki markowych towarów z całego świata, ale też autentyczne rzemiosło. Roberta interesuje targ spożywczy, gdzie nabywa produkty, z których przygotuje świąteczne danie: jagnięcinę w sosie z oliwek. Gotowanie odbywa się na placyku naprzeciwko meczetu. W monasterskiej marinie Robert odwiedza restaurację Cap Grill, gdzie na tarasie, przy długim stole zastawionym półmiskami, odbywa się degustacja dań z surowego mięsa i ryb. Na talerzyku 6 rodzajów przystawek, chleb tabouna, placki, oliwa i harissa, czyli ostra pasta z papryki chili i czosnku. W Monastyrze trzeba koniecznie zwiedzić Mauzoleum Burgiby. Habib Burgiba to bezsprzecznie jedna z najważniejszych postaci w historii Tunezji. "Ojciec narodu", polityk, który przez 30 lat działał na rzecz niepodległości kraju, potem przez 30 lat nim rządził. Monastyr i okolice mają szczęście do filmu. W "Żywocie Briana" Monty Pythona miejsce to zagrało starożytną Judeę. Zaś w drugiej ekranizacji w "Pustyni i w puszczy" był to sudański Chartum. Z Monastyru Robert jedzie do Moknine, miasta, które słynie w całym świecie z ceramiki. W tutejszych warsztatach - tak jak przed wiekami - lepi się ręcznie ceramiczne cuda. Z kolei w miasteczku Lamta można zobaczyć wyrób tradycyjnej pasty bsisa. Na podwórku domostwa starsza pani praży ziarna w misce na palenisku. Pani Habiba Makhluf, która siedzi przy żarnach, to mistrzyni Tunezji w wyrabianiu bsisy. Dziśtrudno powiedzieć, z jakiego kraju pochodzi to danie. Na pewno jest z tych ziem. Podobną potrawę mają Bułgarzy, którzy zapożyczyli ją od Turków, a ci wzięli ją stąd, z północnej Afryki. Pani Habiba miesza mąkę z oliwą, nakłada pastę do miseczek. Przed domem stoi zastawiony stół. Przy nim cała rodzina z dziećmi i Robert. Do degustacji podano 14 rodzajów gotowej bsisy, chleb tabouna, figi i daktyle, konfitury oraz miód z chleba świętojańskiego.

Czas trwania: 25min. / 2013 / magazyn kulinarny
Program TV na 16 kwietnia 2026 (Czwartek)
10:05 Makłowicz w podróży - Podróż 35. Tunezja - Monastyr Logo TVP Rozrywka
16:00 Makłowicz w podróży: Podróż 47. Chorwacja - Peljeac i Konavle, odc. 5 Logo Telewizja WP
Czas trwania: 31min. / Polska / 2015 / magazyn kulinarny
16:30 Makłowicz w podróży: Chorwacja - Lastovo i Mljet, odc. 6 Logo Telewizja WP
17:45 Makłowicz w podróży - Podróż 33 Zanzibar - Wodny świat Logo TVP HD
Czas trwania: 25min. / 2013 / magazyn kulinarny
19:45 Makłowicz w podróży - Podróż 35. Tunezja - Mahdia Logo TVP Rozrywka

Opis (streszczenie): Leżąca na morskim cyplu starożytna Mahdia została założona przez Fenicjan. Po nich przyszli Rzymianie, a dopiero potem Arabowie. Ich władca - z dynastii Fatymidów - ogłosił się zbawicielem, czyli mahdim, i założył tu stolicę kalifatu. Potem miastem rządzili Turcy osmańscy. Po wszystkich władcach pozostały twierdze i cmentarze. Cmentarz w Mahdii stanowi szczególną atrakcję turystyczną, bo jest to cmentarz morski, zlokalizowany na cyplu wysuniętym daleko w morze. U stóp cmentarza znajduje się dawny port. Przez całe stulecia ten prostokątny akwen znajdował się we władaniu muzułmańskich piratów. Dziś port wykorzystują rybacy, a to, co złowią, jest tego samego dnia sprzedawane na targu rybnym. Przy jednym ze stoisk Robert podziwia właśnie świeże barweny, tuńczyki, krewetki i ślimaki. Na targu są także stragany z przyprawami niezbędnymi do przygotowania potraw, np. kuskusu czy zupy. Zupa rybna - chorba aux poissons, czyli szorba rybna jest daniem odcinka. Gotowanie odbywa się na skwerze z palmami, obok wielkiego meczetu. Mahdia dzieli się na część starą i nową. Żeby dostać się z nowego miasta do starówki, zwanej medyną, trzeba przejść przez zabytkową bramę z mrocznym tunelem. Nowe miasto od starego odgradzają fragmenty zachowanych murów obronnych z X wieku. Przy rue de Fatimide znajdują się sklepiki z biżuterią. W jednym z nich Robert podziwia klejnociki z motywem dłoni Fatimy. Jest to częsty wzór na tutejszych wyrobach jubilerskich. Turystów przyciągają sklepy z tekstyliami. Kolorowe tkaniny mogą przyprawić o zawrót głowy. Wewnątrz sklepów widzi sięczęsto warsztaty tkackie, na których właściel lub ktoś z rodziny wyczarowywuje te barwne materie. Okolica Mahdii słynie z jaskiń. Być może dlatego nadmorska kawiarnia położona na skalnej półce nosi nazwę Caf la Grotte. W środku pełno gości. Robert gasi pragnienie szklaneczką miętowej herbaty. Po herbacie pora na coś słodkiego. Robert gości w domu pana Bena Othmana. Jego żona Moufida przygotowuje w kuchni pierożki z ciasta listkowego. Taki pierożek, zwany brikiem, zwykle nadziewany jest rybą i jajkiem. Tym razem pani Moufida robi briki na słodko, z migdałami i miodem. Następnego dnia rano Robert wybiera się do sklepu na degustację przysmaków śniadaniowych. W chłodnym sklepowym wnętrzu próbuje miejscowych serów, miodu i konfitur. Potem wyrusza za miasto, do gaju oliwnego. Jak się okazuje, Tunezja jest jednym z największych w świecie producentów oliwy. W Mahdii zapada zmrok. W restauracji w centrum miasta Robert degustuje tradycyjnego brika z krewetkami i jajkiem, a potem, popijając kawę, przypomina, co tu niegdyś pijano. Za Fenicjan jakieś ohydne prapiwko, za Rzymian wino dosładzane miodem, za Turków ajran, za Francuzów dobre wino i pastis. Arabowie mieli kawę i miętową herbatkę. Prapiwkoi dosładzane wino nie wytrzymały próby czasu. Pozostałe napoje są do dziś podawane w Tunezji.

Czas trwania: 25min. / 2013 / magazyn kulinarny
Program TV na 17 kwietnia 2026 (Piątek)
07:00 Makłowicz w podróży - Portugalia - Morze i Tag Logo TVP Polonia

Opis (streszczenie): Lizbona, położona nad ujściem Tagu do Atlantyku, jest nierozerwalnie związana tak z rzeką, jak i oceanem. Robert Makłowicz rozpoczyna swoją podróż po Portugalii właśnie nad rozlewiskiem Tagu, skąd w XV wieku wyruszały morskie wyprawy do Indii i Nowego Świata. Oglądając w Belem zabytki z tamtych czasów, kieruje się wzdłuż brzegu rzeki do centrum miasta, a stamtąd do nowej dzielnicy powstałej na terenach Wystawy Światowej EXPO, którą Portugalia organizowała w 1998 r. Przysmakiem jest tu solony dorsz bacalhau, król portugalskich stołów. Wśród propozycji na słodko nie zabraknie oczywiście słynnych babeczek z Belem.

Czas trwania: 25min. / 2009 / magazyn kulinarny
10:05 Makłowicz w podróży - Podróż 35. Tunezja - Mahdia Logo TVP Rozrywka
16:00 Makłowicz w podróży: Czarnogóra - Boka Kotorska, odc. 7 Logo Telewizja WP
16:30 Makłowicz w podróży: Hiszpania - Costa del Sol, odc. 8 Logo Telewizja WP
17:45 Makłowicz w podróży - Podróż 33 Zanzibar - Wielokulturowy Logo TVP HD
Czas trwania: 25min. / 2013 / magazyn kulinarny
19:45 Makłowicz w podróży - Podróż 35. Tunezja - Kerkennach i Sfax Logo TVP Rozrywka

Opis (streszczenie): Robert Makłowicz odwiedza wyspy Archipelagu Kerkennah w Zatoce Kabiskiej. Dwie największe z nichi jedyne zamieszkane to Gharbi i Sharqui. Łączy je grobla z czasów rzymskich, dziś pokryta współczesnym asfaltem. Na wyspie Sharqui ziemia jest dość jałowa. Rosną tu tylko palmy, ponieważ gleba i wody podziemne są zasolone. Przy głównej drodze prowadzącej do wsi znajduje się sklepik rybny. Przed wejściem stoją kosze do połowu ośmiornic. Taki kosz - nazywany tu nass - to rodzaj więcierzy wyplatanych z włókien palmowych. Robert wraz z dwoma rybakami w niewielkiej łodzi z silnikiem wybiera się na połów z zastawionych w morzu sieci. Ryby płynące z prądem morza wpadają prosto w sieci. Niestety, tym razem połów jest mizerny: kilka sztuk ryb i kalmarów. Wyspy Kerkennah nie figurują w katalogach międzynarodowych biur podróży, które organizują zbiorowywypoczynek. Dzięki temu nikt tu niczego nie udaje. Życie toczy się własnym rytmem. W wiosce Ataya Robert odwiedza wiejską restauracyjkę Chez Najet, której specjalnością jest zupa z ośmiornicy, zwana tchich. Kuchnia, jak zwykle w krajach śródziemnomorskich, utrzymana jest w tonacji niebieskiej. Przed gotowaniem ośmiornicę tłucze się kijem, żeby zmiękczyć mięso. Gotuje się ją w garnku pół godziny. Zrobi się czerwona, zmięknie i wtedy będzie dobra. Do smaku dodaje się mieszankę przypraw, z których najważniejsze to goździki, anyż, cynamon i pieprz. Następnie dosypuje się kaszkę i gotuje całość około 10 minut. Kolejne odwiedzane miejsce to port promowy Sidi Youssef. Robotnicy przepakowują z łodzi na prom pocięte gałęzie palmowe, żeby przewieźć je z wyspy na stały ląd. Robert zaś wraz z innymi pasażerami wchodzi na pokład promu. Też wybiera się na stały ląd do miasta Sfax, leżącego w południowej części regionu Tunezji, zwanego Sahelem. Rejs potrwa godzinę. Sfax jest miastem dość typowym dla Sahelu. Dzieli się na dwie części, nowe miasto i starówkę, zwaną mediną. Tutejsza medina, mimo że ma 1000 lat, jest dobrze zachowana. Wąskie uliczki pełne są kramów z najróżniejszymi towarami. Przy rue de Califa 13 mieści się jadłodajnia dla tubylców. Nad niebieską bramą szyld z rybą, w środku pełno ludzi. Mimo różnic narodowościowych i religijnych w całym Śródziemnomorzu jada się podobnie. Robert zamówił sałatką meszueja, oliwki z harissą, makaron z frutti di mare oraz rybę barwenę. Po posiłku Robert udaje się na targ rybny. Wybór ryb jest ogromny. Uwagę zwracają ogromne tuńczyki. W drugiej części bazaru mieszczą się stragany z warzywami. Oczywiście są kiszonki, bardzo tutaj lubiane, harissa berberyjska, wczesne truskawki, zioła, koperek, oset jadalny i karczochy. Danie odcinka Robert gotuje w murach obronnych. Jest to bissara z młodym bobem, kupionym na targu. Wycieczkę po mieście Sfax kończy wizyta w piekarni i cukierni. Robert asystuje przy wypieku chleba z oliwą. Upieczony z dodatkiem ziaren kopru włoskiego i czarnuszki smakuje pierwszorzędnie, zwłaszcza taki prosto z pieca. A jeśli chodzi o tutejsze wypieki cukiernicze, to opinia krakowskiego recenzenta kulinarnego jest niezwykle wymowna: "świat arabskich ciasteczek to prawdziwa baśń z 1001 nocy".

Czas trwania: 25min. / 2013 / magazyn kulinarny
Program TV na 18 kwietnia 2026 (Sobota)
14:00 Makłowicz w podróży Logo TVP3 Łódź
14:00 Makłowicz w podróży Logo TVP3 Kielce
17:05 Makłowicz w podróży - Podróż 44. Sardynia - Górska Barbagia Logo TVP3 Kraków

Opis (streszczenie): Wapienne góry Supramonte w regionie Barbagia, ze swoimi żłobionymi przez strumienie jaskiniami, były przez wieki schronieniem dla sardyńskich pasterzy oraz osławionych bandytów. Robert wjechał górską drogą na wysokość 1300 m n.p.m. Kiedyś była to nieprzejezdna ścieżka, ale utwardzono ją w latach 60. na potrzeby produkcji filmu "Biblia" w reżyserii Johna Hustona. By zwiedzić Barbagię, Robert wynajmuje miejscowego kierowcę, bo, jak twierdzi, ich terenowe auta są zwinne jak muflony i wytrzymałe jak osły. A cała eskapada odbywa się wokół cudu natury, jakim jest Dolina Lanaitho i zachwycający antyczny pejzaż: długa aleja wysadzana piniami i gaj oliwny u podnóża gór. Za dwa miesiące zacznie się zbiór oliwek miejscowej odmiany Nera di Oliena. Po kilku kilometrach gaje oliwne przechodzą w lasy dębowe. W takich lasach pasterze budują swoje bacówki, żeby można było posilać się w cieniu drzew. Robert podjeżdża do leśnej kuchni pasterskiej. Nad paleniskiem pieką się prosiaki i kiełbasy, na murku wystawiono jarzyny, oliwki i chleb. Fenomen tych gór i ich piękno polega na tym, że jest tu dużo wody. Tryska ze skał jak chociażby słynne źródło Su Gologone, z którego wypływa 300 litrów wody na sekundę. Jest czysta, mineralna, można ją śmiało pić. Z powodu nadmiaru wody na płaskich terenach tworzyły się bagna. By je osuszyć, sadzono tu eukaliptusy. Obfitość wody, która drąży wapienne skały, sprawia, że tworzą się tu jaskinie. Jest ich na Sardynii kilkaset. To świetne kryjówki dla bandytów. A skąd wziął się tu bandytyzm? Po pierwsze, była bieda. Po drugie, niedostępność terenu. Po trzecie, obcość władzy państwowej, która reprezentowała interesy kolejnych najeźdźców. Ostatnie porwanie dla okupu miało tu miejsce 10 lat temu. Robert podziwia cuda natury i posila się w pasterskiej leśnej kuchni. W jadłospisie pieczony prosiak, wędzone wędliny, chrupki chleb pane carrasau i czerwone wino cannonau, które pochodzi z opiewanej przez Gabriele D’Annunzio Cantiny Nepente w miasteczku Oliena. Właśnie kończy się karnawał. W miasteczku o nazwie Mamoiada wśród mieszkańców można spotkać wielu przebierańców. Jeden z nich, pan Franco, zaprasza Roberta do swojego domostwa; na gościa z Polski czeka tam słynny wśród smakoszy sardyński produkt: żywy ser casu marzu z larwami much. Jest też chleb pane ingherda oraz grappa Filu e Ferru. W Olienie, w hotelu Su Gologone Robert ma okazję zobaczyć, jak robi się domowy makaron. Sam zaś szykuje danie z chrupkiego chleba. A potem zapowiada koncert tradycyjnej sardyńskiej muzyki. Zwieńczeniem wieczoru jest degustacja przysmaków w restauracji w stylu rustykalnym. Panie w strojach ludowych częstują ciastkami i aperitifem. Inne dwie panie pieką w piecu chleb panedda. Na długim stole czeka kolacja: kardy (karczochy), pepperonata (duszona papryka) i pieczone pomidory. Smaki ostre i słodkie zarazem!

Czas trwania: 25min. / 2015 / magazyn kulinarny
17:45 Makłowicz w podróży - Podróż 34 Chorwacja - Wyspiarski Kvarner Logo TVP HD
Czas trwania: 25min. / 2013 / magazyn kulinarny
Program TV na 19 kwietnia 2026 (Niedziela)
11:25 Makłowicz w podróży - Portugalia - Tramwajem nr 28 Logo TVP Polonia

Opis (streszczenie): Nowy cykl Roberta Makłowicza na antenie Programu 2 to program kulinarno - podróżniczy, którego celemjest przekazanie praktycznej wiedzy, związanej z podróżami i odwiedzanymi miejscami. Do zwiedzania historycznej części Lizbony podróżnik i krytyk kulinarny z Krakowa wybiera środek lokomocji wręcz stworzony do tego celu zabytkowy tramwaj linii 28. Żółty wagonik wyrusza spod dzielnicy związanej z muzyką fado, Mourarii, i przez Alfamę, Dolne i Górne Miasto, dojeżdża do bazyliki i ogrodów Estrela. Robert Makłowicz wysiada na kolejnych przystankach, żeby skosztować miejscowych przysmaków. Przyrządza je również sam w atrakcyjnych punktach widokowych. W ofercie kulinarnej tramwajowej trasy znajdą się m. in. krewetki w piwie, królik z małżami, solony dorsz i typowo portugalska aorda z chlebem i krewetkami.

Czas trwania: 25min. / 2009 / magazyn kulinarny
17:45 Makłowicz w podróży - Podróż 34 Chorwacja - Rab Logo TVP HD
Czas trwania: 25min. / 2013 / magazyn kulinarny
Program TV na 20 kwietnia 2026 (Poniedziałek)
07:15 Makłowicz w podróży. Ukraina - Winnica. Logo TVP Wilno

Opis (streszczenie): Wschodnie Podole i jego główne miasto Winnica, które wbrew swojej nazwie ma niewiele wspólnego z uprawą winorośli. Leży nad rzeką Boh, która ma niewiele wspólnego z naszą rzeką Bug. Robert wyjaśnia te zagadki i przypomina historyczne spotkanie w Winnicy marszałka Józefa Piłsudskiego i Symona Petlury w roku 1920. Na miejskim targu znajduje sało słynną lekko wędzoną dojrzewającą słoninę, wielki wybór kiszonek oraz przekąsek do piwa i mocniejszych trunków. W pobliskim Bruiłowie odnajdujemy echa artystycznych inspiracji Piotra Czajkowskiego, w podmiejskiej Strzyżawce ruiny Werwolfu wschodniej kwatery Hitlera, a w samej Winnicy dom - muzeum jednego z pionierów współczesnej chirurgii, Mikołaja Pirogowa. Na winnickim stole m.in.: bliny ziemniaczane z dodatkami, kawior ze szczupaka, karaski i słonina z miodem.

Czas trwania: 25min. / 2016 / magazyn kulinarny
10:05 Makłowicz w podróży - Podróż 35. Tunezja - Kerkennach i Sfax Logo TVP Rozrywka
17:45 Makłowicz w podróży - Podróż 34 Chorwacja - Rijeka Logo TVP HD
Czas trwania: 25min. / 2013 / magazyn kulinarny
19:45 Makłowicz w podróży - Podróż 36. Korfu - Wyspa homerycka Logo TVP Rozrywka

Opis (streszczenie): W podróż po Korfu Robert Makłowicz zabrał ze sobą "Odyseję" Homera. Bohaterski Odyseusz, przed powrotem do rodzinnej Itaki, zatrzymał się na tej wyspie, zwanej wówczas Scherią. O dziwo, po trzech tysiącach lat, homeryckie strofy pasują do współczesnej rzeczywistości jak ulał. Nadal są tu śmigłe łodzie na morzu, nieziemskie widoki, suto zastawione stoły, cytryny, gaje oliwne, a także winnice i zacne wina w beczkach. Opływając wyspę na turystycznej łodzi, Robert zacumował w zatoczze Palaiokastritsa, gdzie znajduje się restauracja z tarasem, skąd można podziwiać całą zatokę. Miejsce to figuruje w prawie każdym przewodniku turystycznym. Na tym tarasie nie podają jedzenia, tu pije się tylko aperitify. Robert raczy się szklaneczką ouzo. Taras z jedzeniem jest piętro wyżej. Na stołach: grzanki z czosnkiem, sałatka choriatiki z fetą, małże zapiekane z serem, spaghetti z homarem. Równie smakowitemenu jest u pani Olgi, która gości Roberta u siebie w domu. Gospodyni przygotowała spanakopitę, czyli placek ze szpinakiem. Do dania tego najlepiej pasuje czerwone wino. Ciekawostką Korfu są sady kumkwatowe. Drzewka kumkwatu są niskie i mają małe żółte owoce. Paradoksalnie to właśnie te owoce, a nie cytryny czy pomarańcze są dzisiejszą cytrusową specjalnością Korfu. Owoc ten pochodzi z Chin. W tej części świata występuje tylko na Korfu. Bezpośrednio do jedzenia się nie nadaje, bo jest cierpki i kwaśny. Ale można z niego robićwspaniałe przetwory. Spożywcze zastosowanie tych chińskich minipomarańczek najlepiej zobaczyć w przetwórni. Rodzina Mavromatis przerabia je od lat 60. ubiegłego wieku. Specyficzną goryczkę niweluje syrop. Kandyzowane kumkwaty pakowane są osobno w pudełeczka. Jednak najsłynniejszym wyrobem z kumkwatu jest likier. W tej samej przetwórni można zobaczyć produkcję lukami, czyli rachatłukum. W miasteczku Karousades Robert odwiedza tłocznię oliwy. Szczyt oliwkowego sezonu to zima, ale niektóre tłocznie pracują aż do połowy maja. Obdarowany butlą świeżej oliwy Robert udaje się do Peroulades na nadmorską plażę. Na pięknej i żyznej ziemi, która gościła kiedyś Odyseusza, krakowski smakosz gotuje jedno z arcymiejscowych dań, Kolokito keftedes, czyli placuszki z cukinii. Winorośl uprawia się na Korfu od czasów homeryckich. Nigdy nie było tu Turków, którzy na kilka wieków zajęli całą niemal Grecję, a produkcji wina nie sprzyjali. Przez prawie 500 lat panowali tu Wenecjanie, wielcy wina zwolennicy. Robert odwiedza winnicę Theotoki, jednego z najstarszych winiarskich rodów na wyspie. W ciemnej piwnicy z beczkami degustuje wino białe, czerwone i różowe. Doukades to malownicze górskie miasteczko. Nie ma tu morza i plaż, nie ma też turystów, wiec nie trzeba im się podlizywaći gotować dań międzynarodowych, a miejscowi są z definicji smakoszami. W tawernie Elizabeth, która działa od przeszło 50 lat i słynie z domowej kuchni, Robert raczy się makaronową pastitsadą z koguta. Jest to kurczak w sosie pomidorowympodany na makaronie. A potem w pobliskim miasteczku Kavallouri przygląda się procesji. Popi, tłum wiernych, chór i orkiestra dęta wyprowadzają z cerkwi obraz świętego patrona. Procesja idzie główną ulicą miasteczka. Tego dnia Robert odwiedza jeszcze miejscowość Arillas, gdzie z dachu kawiarni na klifie podziwia panoramę sąsiednich wyspi morskich zatok. W oddali majaczy wyspa pięknej nimfy Calypso. To stamtąd przypłynął tratwą Odys i dotarł tutaj, do starożytnego miasta Feaków, czyli antycznych mieszkańców Korfu.

Czas trwania: 25min. / 2013 / magazyn kulinarny
Program TV na 21 kwietnia 2026 (Wtorek)
10:05 Makłowicz w podróży - Podróż 36. Korfu - Wyspa homerycka Logo TVP Rozrywka
17:45 Makłowicz w podróży - Makłowicz w podróży. Podróż 44 - Sardynia Costa Smeralda Logo TVP HD
Czas trwania: 25min. / 2015 / magazyn kulinarny
19:45 Makłowicz w podróży - Podróż 36. Korfu - Wyspa bukoliczna Logo TVP Rozrywka

Opis (streszczenie): Podróżując po greckiej wyspie Korfu, Robert Makłowicz odnajduje zakątki prawdziwie bukoliczne. Jednym z takich miejscjest zatoka Kalami ze słynną plażą pisarzy, gdzie spędzali wakacje znani literaci, Lawrence Durrell, który otarł się o Nobla, Henry Miller, autor "Zwrotnika Raka", Edward Lear, mistrz limeryków. W takim miejscu krakowski ekspert kulinarny raczy się tutejszą specjalnością, mięsnym sofrito z dodatkiem dużej ilości czosnku. W miasteczku Karousades Robert odwiedza piekarnię. Chleb w Grecji jest bardzo ważny, ale amatorzy żytniego, razowca czy pumpernikla nie mają tu czego szukać. W Grecji króluje pieczywo białe. W tym miasteczku piecze się je od 200 lat. Przy drodze z Karousades do Rody stoi tawerna Anatoli. Z tarasu rozciąga sie zachwycający widok na morze. Właściciel zaprasza Roberta do kuchni, by pokazać mu produkty i przygotowywane z nich dania, przeważnie przystawki z ryb i owoce morza. Jako że Grecja kojarzy się winem, zaskoczeniem dla Roberta jest niewielki browar w nieodległym Arillas. Ten browar to w zasadzie manufaktura, gdzie stosuje się naturalne i ekologiczne metody produkcji. Piwo niefiltrowane, niepasteryzowane smakuje wspaniale, zwłaszcza jeśli zostało uwarzone według antycznej receptury. W poszukiwaniu bukolicznych zakątków Robert dotarł na północ wyspy, do miasteczka Sidari. Atrakcją turystyczną jesttu Canal d' Amour, ciasna, zwężająca się zatoczka o stromych brzegach, zwana "Kanałem miłości". Tego dnia w Sidari odbywa się uroczystość ku czci świętego Tomasza, patrona miasta. Główną ulicą miasta maszeruje procesja z chorągwiami i świętymi. Po procesji wszyscy idą na festyn. Na scenie kapela gra miejscowe rytmy. Na rusztach pieką się kozy, jagnięta i prosięta. Robert raczy się wieprzowym souvlaki, czyli szaszłykiem.

Czas trwania: 25min. / 2013 / magazyn kulinarny
Program TV na 22 kwietnia 2026 (Środa)
10:05 Makłowicz w podróży - Podróż 36. Korfu - Wyspa bukoliczna Logo TVP Rozrywka
17:45 Makłowicz w podróży - Makłowicz w podróży. Podróż 44 - Sardynia - Koral, korek i langusta Logo TVP HD
Czas trwania: 25min. / 2015 / magazyn kulinarny
19:45 Makłowicz w podróży - Podróż 36. Korfu - Kerkyra Logo TVP Rozrywka

Opis (streszczenie): Kerkyra, taką nazwę w języku greckim nosi zarówno cała wyspa Korfu, jak i miasto będące jej stolicą. Nad miastem góruje potężna Stara Twierdza, wzniesiona przez Wenecjan, którzy przez 400 lat byli panami Korfu. To dzięki nim oraz potężnym murom obronnym do miasta nigdy nie weszli Turcy. Patronem wyspy jest św. Spirydon, cypryjski pasterz, który został biskupem, i jak wierzą mieszkańcy wyspy, uchronił jąprzed głodem, zarazą i Turkami. Jego ciało jako relikwia spoczywa w tutejszej cerkwi. Przed grobem św. Spirydona Robert zapala świeczkę. Oddawszy cześć świętemu, udaje się do kawiarni przy placu Kapodistriou, gdzie opowiada, jak powstała słynna grecka retsina. Święty Spirydon w IV wieku wyjaśniał dogmat Trójcy Świętej na przykładzie glinianego dzbana, w którym trzy elementy - glina, woda i ogień - łączą się w jedność. Antyczne gliniane amfory uszczelniano żywicą piniową lub cedrową, która nadawała winu osobliwy aromat. Przy okazji dowiadujemy się, że retsinę najlepiej pije się z wodą, oczywiście w pięknym antycznym otoczeniu. Atrakcją Korfu są eleganckie arkady, które zbudowali Francuzi w czasach napoleońskich na wzór paryskiej rue de Rivoli. Po Francuzach panowali tu Anglicy, którzy, zrobiwszy trawnik na rozległym placu, grali na nim w krykieta. Do dziś Korfu jest jedynym miejscem w Grecji, gdzie uprawia się tę dyscyplinę. Po Brytyjczykach miejscowym została nie tylko miłość do krykieta, ale i predylekcja do tsitsibira, czyli ginger beer (piwa imbirowego). Tak naprawdę to nie piwo, tylko lemoniada z imbirem. Idealny napój na lato! Po II wojnie światowej w Grecji wybuchła wojna domowa. Polska przyjęła wówczas wielu greckich emigrantów. Jeden z nich, Yorgos Orfanos, czyli Jurek towarzyszy Robertowi na Korfu. Wspólnie degustują szaszłyki z kurczaka, gyros z wieprzowiny i sałatkę choriatiki. To tradycyjna grecka sałatka, z plastrem fety, posypana oregano. Kolejny punkt pobytu na wyspie to wyprawa na targ, który znajduje się poza murami Nowej Twierdzy. Można tu dostać wszystko, od ziemniaków po ryby. Te ostatnie najlepiej kupować o świcie. Teraz oferta jest już nieco przebrana. Robert szuka ryby o nazwie skorpina, która stanowi podstawowy składnik bourdetto. Danie to, czyli rybe w sosie pomidorowym z dodatkiem cebuli, czosnku i czerwonej papryki, Robert gotuje na tarasie kawiarni w bajkowej scenerii półwyspu Canoni. Miejscem, które koniecznie trzeba odwiedzić na Korfu, jest Pałac Achilleion, wybudowany na polecenie cesarzowej Sissi. Po tragicznej śmierci syna, arcyksięcia Rudolfa, cesarzowa jeździła incognito po Europie. Przybyła też na Korfu i zakochałasię w wyspie. W pałacu koiła ból po stracie syna. Po tragicznej śmierci księżnej pałac został odkupiony przez cesarzaNiemiec Wilhelma II. Za jego sprawą w pałacowych ogrodach stanł monumentalny pomnik Achillesa Zwycięskiego. Campiello to najstarsza część miasta, wybudowana w XV wieku przez Wenecjan. Stąd wąskimi schodkami Robert schodzina nadmorski bulwar do restauracji o nazwie Mouragia, co w dialekcie weneckim oznacza mury obronne. Stały tutaj aż do XIX wieku, kiedy to zburzyli je Brytyjczycy. W restauracji krakowski smakosz, przy kieliszku białego wina, degustuje cztery dania: risotto z małżami, politiki salata (surówka z białej kapusty z dodatkiem marchwi i czerwonej papryki), kiełbaski weneckie lukaniko oraz saganaki - tak nazwa mała patelnia z dwoma uchwytami, na której przysmaża się różne smakołyki, np. panierowany ser.

Czas trwania: 25min. / 2013 / magazyn kulinarny
Program TV na 23 kwietnia 2026 (Czwartek)
10:05 Makłowicz w podróży - Podróż 36. Korfu - Kerkyra Logo TVP Rozrywka
17:45 Makłowicz w podróży - Makłowicz w podróży. Podróż 44 - Sardynia - Górska Barbagia Logo TVP HD
Czas trwania: 25min. / 2015 / magazyn kulinarny
19:45 Makłowicz w podróży - Podróż 37. Norwegia - Jej fiordowska mość Logo TVP Rozrywka

Opis (streszczenie): Norwegia kojarzy się z fiordami. Bez nich trudno wyobrazić sobie ten kraj. Fiordy to polodowcowe żleby i doliny zalane przez morze. Występują też na Grenlandii, w Szkocji i Patagonii, ale najpiękniejsze są w Norwegii. Można je podziwiać z punktu widokowego w miejscowości Stegastein. Punkt widokowy to ogromna, wysunięta ponad krawędź urwiska platforma z przeszkloną podłogą. I właśnie tutaj krakowski ekspert kulinarny rozpoczyna swą podróżnik. Z Stegastein Robert jedzie do Utne. Jest to typowa norweska wieś, położona na płaskowyżu Hardangerfjiord. W Utne wszystko jest autentyczne. Stare domy, nieskażony cywilizacją krajobraz i skandynawska ulewa. Kiedyś ludziom trudno się tu żyło. Jadali też skromnie. W ich jadłospisie bardzo ważne były placki Krotakaker, czyli podpłomyki, dziś uznawane za tradycyjną specjalność norweską. Można je podawać z różnymi dodatkami, ale najlepiej smakują na słodko, ze śmietaną. W hotelu Hardangerfjord szefem kuchni jest Polak Mariusz Marczak, który zaprasza Roberta na degustację swoich dań: żabnicy (jest to ryba) ze szparagami i puree ziemniaczanym, oraz marchwi z dodatkiem pomarańczy. Na płaskowyżu Hardangerfjord krajobraz z poziomu morza wspina się wprost na ośnieżone szczyty gór, gdzie na turystę czeka dziewicza norweska przyroda. Na takiej wysokości już nie rosną drzewa, tylko mchy i porosty. A jeszcze wyżej jest już tylko jęzor lodowca Folgefonna. Od niego wzięła nazwę tutejsza stacja narciarska. Można z niej korzystać tylkolatem, bo zimą jest tyle śniegu, że nie da się tu wjechać. W dolinie nad szmaragdowym jeziorkiem Robert przygląda się formacjom skalnym, które w Polsce nazywane są gołoborzem. Widać tu dobrze, jak lodowiec się cofał, zostawiając za sobą drobnicę skalną. Stopniowo wypłukiwało ją morze i tak powstały fiordy. W takich to okolicznościach przyrody Robert gotuje mięso renifera w sosie demi - glace. Po posiłku schodzi do doliny, by zobaczyć od tyłu potężny wodospad Steinsdalsfossen. Takich wodospadów jest w Norwegii kilkaset. Norwegowie słyną z zamiłowania do turystyki. Dowodem na to jest chociażby Utne Hotel, otwarty już w 1722 roku. W kameralnym salonie tego zabytkowego przybytku Robert degustuje miejscowy akevitt, od aqua vita, czyli wody życia. Na płaskowyżu Hardangerfjord atrakcją jest most wiszący nad fiordem. Fiord jest głęboki na kilkaset metrów, więc nie dało się postawić pylonów w wodzie. Most ma 1310 metrów długości. To o 25 m więcej niż słynny Golden Gate w San Francisco. Jest zawieszony między wylotami dwóch tuneli. Most musi też być wysoki, żeby mogły pod nim przepływać duże statki. Kolejny wodospad nazywa się Kjofossen. I jak mówi Robert: to jeszcze jedno dzieło sztuki, przyrodnicze i techniczne zarazem. Potężny Kjofossen napędza bowiem hydroelektrownię. Flamsbana to zabytkowa górska kolejka, uważana za jedną z najpiękniejszych kolei na świecie. Warto do niej wsiąść. Linię zaczęto budować w latach 20. ubiegłego wieku. Łączy ona dwie miejscowości: Myrdal w górach i Flam nad fiordem. Ma 20 km długości i wznosi się prawie na 1000 metrów. Dziś to atrakcja turystyczna, kiedyś - jedyne połączenie lądowe Flam ze światem.

Czas trwania: 25min. / 2013 / magazyn kulinarny
Program TV na 24 kwietnia 2026 (Piątek)
07:00 Makłowicz w podróży - Portugalia - Tramwajem nr 28 Logo TVP Polonia
10:05 Makłowicz w podróży - Podróż 37. Norwegia - Jej fiordowska mość Logo TVP Rozrywka
17:45 Makłowicz w podróży - Makłowicz w podróży. Podróż 44 - Sardynia - Odwieczna Logo TVP HD

Opis (streszczenie): Kulinarno - podróżniczy program Roberta Makłowicza, w którym przekazywana jest praktyczna wiedza związana z podróżami i odwiedzanymi miejscami. Krajobraz Sardynii zdobią nuraghi, prehistoryczne budowle z bloków kamiennych, jest ich na wyspie kilkaset. Kilka stuleci od nich młodsze są ruiny Tharros, miasta założonego na zachodnim brzegu wyspy przez Fenicjan w VIII w. przed Chrystusem. Skok z antyku do współczesności jest pouczający i smaczny: w 200 - letnim zaledwie domostwie pani Eleny Rosy Robert próbuje ciasteczek pistidu, naturalnie jej własnego wypieku. Kolejny tutejszy przysmak, tym razem na słono, to botarga suszona ikra cefala, jeden z najdroższych specjałów całego Śródziemnomorza. Po wizycie w jej wytwórni Robert odwiedza plantację arcyzdrowych karczochów i przygląda się żniwom na polu ryżowym. W Oristano próbuje makaronu fregola z małżami; w stołecznym Cagliari pierwsze kroki kieruje na żywiołowy miejski targ, a w dzielnicy Castello gotuje spaghetti al nero di seppia.

Czas trwania: 25min. / 2015 / magazyn kulinarny
19:45 Makłowicz w podróży - Podróż 37. Norwegia - Rybobranie Logo TVP Rozrywka

Opis (streszczenie): Najcenniejszym skarbem Norwegii z kulinarnego punktu widzenia są bez wątpienia ryby poławiane w Morzu Północnym oraz w akwenach śródlądowych. By zobaczyć, jak wygląda hodowla ryb i poznać najlepsze rybne przepisy, krakowski smakosz płynie ekspresową łodzią do Balestrand nad Sognefiordem. Przed I wojną światową bywał tu niemiecki cesarz Wilhelm, który na pokładzie jachtu Hohenzollern opływał norweskie fiordy. W Balestrand cesarz zatrzymywał się w hotelu Kviknes. Hotel wzniesiono w XVII wieku; od 1877 roku jest on w rękach rodziny Kvikne. Inni jego słynni, bardziej nam współcześni goście, to m.in. Eric Clapton i Yoko Ono. Cesarz Wilhelm podobno lubił ryby, zwłaszcza łososia w czerwonym winie. Ten właśnie przysmak Robert gotuje na pirsie hotelowym. Będą także langustynki z dzikim czosnkiem niedźwiedzim. Cokolwiek posilony krakowski podróżnik odpływa, by zobaczyć hodowlę łososi w basenach na wodach Hardangerfiordu. Przy okazji dowiadujemy się, że gdy kupujemy w Polsce łososia, prawie na pewno pochodzi on z Norwegii. I to z hodowli. Dziki łosoś jest wprawdzie lepszy, ale dzięki hodowli to elitarne niegdyś danie trafiło na stoły zwykłych ludzi. Po wycieczce Robert raczy się niezłym płatem łososia wędzonego. Bergen to drugie co do wielkości miasto w Norwegii. W dużym mieście łatwiej przyjrzeć się podstawowym zastosowaniomryb. Na głównym placu miasta przy porcie znajduje się targ rybny. Dorsze, makrele, mięso wieloryba, kawior, krewetki, gravlax, czyli danie z surowego łososia, oraz langustynki można spróbować wszystkiego. Sprzedawca Polak poleca kraby królewskie. W miejscowym Centrum Ryb i Owoców Morza Robert bierze udział w praktycznym szkoleniu z zakresu filetowania ryb słonowodnych na przykładzie łososia. Lekcję kończy degustacja usmażonej ryby oraz wizyta w browarze Aegir, w nieodległej miejscowości Flam. Drewniany budynek browaru wygląda jak świątynia Wikingów. Historia piwa z Flam zaczęła się właśnie tutaj. Browar zyskał świetną reputację, szybko powstały dwa większe. W sali pubu Robert ma okazję sprobować pięciu gatunków warzonego tutaj piwa.

Czas trwania: 25min. / 2013 / magazyn kulinarny
Strona zawiera informacje na temat godzin emisji (czyli kiedy leci) oraz obsady (kto występuje) dla Makłowicz w podróży. Jeżeli stacje telewizyjne planują w najbliższym czasie nadać audycję (premiera, powtórki) w sekcji najbliższe emisje umieszczone są informacje na temat jakiego dnia, o której godzinie oraz na jakiej antenie można obejrzeć program. W przypadku braku Makłowicz w podróży w ramówkach jakiekogokolwiek kanału wyświetlona jest lista poprzednich emisji z ostatnich 30 dni. Brak informacji na temat poprzednich i przyszłych wyświetleń oznacza, że żadna z ponad 180 stacji obecnych w programie telewizyjnym naziemna.info, nie nadawała audycji i nie planuje tego w najbliższym czasie. Na stronie znajdują się informacje na temat tego kiedy będą powtórki lub kiedy będzie powtórka audycji Makłowicz w podróży.

Poprzednie emisje Makłowicz w podróży w telewizji

Emisja Makłowicz w podróży miała miejsce:

2026-03-29 17:45 Makłowicz w podróży - Podróż 28 Tunezja "U wrót Sahary" Logo TVP HD

Opis (streszczenie): Długi burnus z wielbłądziej wełny i szesz (zawój na głowę) to nieodzowne elementy ubioru pustynnego Beduina. W takim przebraniu Robert Makłowicz dociera do miasta Douz w Tunezji, zwanego Wrotami Sahary. Po największej pustyni świata przemieszcza się na wielbłądzie, z którego przesiada się do bardziej praktycznego samochodu terenowego. Dzięki temu zdąży odwiedzić bajeczną górską oazę Chebika, zjawiskowe słone jezioro Chott El Jerid oraz bujne gaje palmowe wokół miasta - oazy Tozeur. Ważną częścią Sahary są góry Atlas, których łańcuch ciągnie się przez Maroko, Algierię i Tunezję. W tych właśnie górach operowała w latach 1942 - 43 niemiecka formacja Afrika Korps dowodzona przez generała Erwina Rommla, słynnego "Lisa Pustyni". Po Niemcach zostały kanistry na benzynę i drogi, które zbudowali w górach. Zatrzymawszy się w górskiej osadzie Chebika, Robert wzmacnia się szklanką soku z granatów. Po czym rusza dalej, w kierunku jeziora Chott el - Jerid. To największe z kilku słonych jezior w Tunezji, przez większą część roku jest wyschnięte. Dziś biegnie przez nie wygodna szosa, bo usypano groblę. Ale dawniej karawany, które zmierzały nad morze, musiały przez nie przechodzić. Pozornie twarda skorupa wyschniętej soli jest zdradliwa, wiele karawan zapadło się w lepką maź. Założone już w starożytności miasto Tozeur należało do berberyjskiego królestwa Numidii. Pełniło ważną, ale niezbyt chwalebną funkcję; było ośrodkiem handlu niewolnikami sprowadzanymi z czarnej Afryki przez Saharę. Dziś liczy 50 tys. mieszkańców, ma swój uniwersytet i rozwija się bujnie, a to dlatego, że jest tu woda, która tryska wokół miasta ze 196 źródeł. W okolicy jest 1000 hektarów plantacji daktyli. Tunezja jest największym w świecie producentem najszlachetniejszej odmiany tych owoców, znanej jako palce światła. Zbieranie daktyli to zajęcie wymagające szczególnych predyspozycji. Dojrzałe zrywa kilku ludzi, którzy wchodzą na pień palmy piętrowo i podają sobie kiście, żeby nie uszkodzić owoców. Robert odwiedza przetwórnię, gdzie daktyle są sortowane według stopnia wilgotności. Degustacja zaś odbywa się w ogrodzie. Na stole, obok owoców luzem, są miseczki i słoiki, a w nich produkty z daktyli: konfitury, masło daktylowe, kremy i pieczywo z syropem. Daktyle nadziewane to danie główne odcinka, które Robert przyrządza na ruchliwej ulicy w centrum miasta, tuż przed bramą - łukiem z arabskimi napisami. W Touzer Robert zwiedza także targ, gdzie można kupić świeże warzywa i ryby, mimo że to przecież pustynia. Wizytę w mieście kończy spacer po starówce, zwanej tu mediną, i espresso w stylowej kawiarni, oraz zachód słońca, który Robert podziwia ze szczytu pustynnej wydmy. Niektórzy twierdzą, że zachody słońca nad saharyjską wydmą są jeszcze piękniejsze, niż te nad morzem.

2026-03-29 11:25 Makłowicz w podróży - Malta - Archipelag Logo TVP Polonia
2026-03-29 06:30 Makłowicz w podróży: Austria. Wiedeń cesarski, odc. 32 Logo Telewizja WP

Opis (streszczenie): Robert odwiedza Wiedeń, zaczynając od katedry św. Szczepana i krypty kapucynów, gdzie spoczywają członkowie rodziny Habsburgów, w tym cesarz Franciszek Józef, jego żona Sissi oraz ich syn Rudolf. Spacerując po mieście, Robert odkrywa ślady dawnej świetności monarchii, między innymi Plac Bohaterów i Hofburg, miejską rezydencję cesarzy. Franciszek Józef w 1857 roku nakazał zbudowanie Ringu, szerokiej alei, która otoczyła starą część miasta i umożliwiła jego dalszy rozwój. Robert odwiedza też słynne wiedeńskie Naschmarkt, gdzie od XIX wieku spotykały się różnorodne kultury kulinarne. Przenikają się tam tradycje kuchni wiedeńskiej z wpływami przybyszów z całego świata. W mieście znajduje się wiele restauracji, w tym słynna Plachutta, serwująca Tafelspitz, ulubione danie Franciszka Józefa. Wiedeńskie kawiarnie, jak Cafe Sperl i Cafe Museum, to nieodłączna część miejskiego życia. Prater, dawniej cesarskie tereny łowieckie, stał się popularnym miejscem rozrywki, gdzie Robert skosztował tradycyjnej wiedeńskiej golonki. W dzielnicy Dziesiątej odwiedza lodziarnię rodziny Tichy, znanej z lodów morelowych. Podziwia również panoramę miasta ze wzgórza Kahlenberg, znanego z historycznej szarży polskiej husarii.

Czas trwania: 32min. / Polska / magazyn kulinarny
2026-03-29 06:00 Makłowicz w podróży: Bośnia i Hercegowina - Nad Sutjeską i Driną, odc. 31 Logo Telewizja WP

Opis (streszczenie): Robert odwiedza Park Narodowy Sutjeska na granicy Bośni z Hercegowiną i Czarnogórą. Górskie lasy dostarczają dzikiego czosnku do sałatek i mięsa kozic, które wykorzystuje się do przygotowania miejscowych dań - sałatki z dzikiego czosnku, sera zwijanego w warkoczyki, pity ze szpinakiem i twarogiem oraz gulaszu z kozicy górskiej. Do picia podaje się wino ze słynnego monasteru Tvrdos albo kwaśne mleko. Na kolejnym postoju Robert ma okazję spróbować dań rybnych. Tym razem piknik rozpoczyna się od kieliszka rakii. Potem jest zupa rybna gotowana w kociołku oraz smażone ryby. Złowione w Drinie pstrągi oraz płocie, panierowane w mące, są smażone w oleju nad żywym ogniem w specjalnym naczyniu, zwanym taniraca. Podczas rejsu mistrz kuchni przyrządza danie odcinka - wątróbkę jagnięcą z serbską sałatką. W dalszej części wycieczki prowadzący ma okazję spróbować specjałów z miasta Visegrad: półmisek wędlin i serów, panierowanych papryk nadziewanych serem i młodej wołowiny w pikantnym sosie.

Czas trwania: 32min. / Polska / 2016 / magazyn kulinarny
2026-03-28 17:45 Makłowicz w podróży - Podróż 28 Tunezja "U Berberów" Logo TVP HD

Opis (streszczenie): Rozległy widok na pustynno - górzystą okolicę to krajobraz typowy dla południa Tunezji. Te pustynne góry były przez wieki zamieszkiwane przez Berberów, koczownicze rdzenne plemiona tych ziem. Do dziś zachowało się wiele wspaniałych ksarów - obronnych wiosek z piętrowo budowanymi spichlerzami. Jedna z nich o nazwie Quled Soultan leży w pobliżu miasta Tatawin. Przy głównym placu wioski stoi meczet, jest tu też kawiarnia i przystanek autobusowy. Jednak cała osada wygląda raczej na wyludnioną. Dziś ludzie wolą mieszkać w mieście. Mur zewnętrzny warowni Quled Soultan zbudowany był z kamieni lub z cegły suszonej na słońcu, lepionej z gliny, mułu i trawy. Budowla ma formę plastra miodu. Jedynym dostępnym drewnem było wtedy drewno palmowe, z niego zrobione są drzwi, podesty i niby - haki, przez które przerzucano liny służące do wciągania pojemników z ziarnem. Przechowywano je w spichlerzach, obok serów i oliwy. W głębi ksaru, na środku dziedzińca rosną niewielkie palmy, pod nimi kilka starych glinianych amfor na oliwę. Południowa część Tunezji to ostatnia strefa występowania drzew oliwnych w Afryce Północnej. Dalej na południe jest już za gorąco. Pod względem sumy rocznych opadów ten region klasyfikuje się jako pustynię. Kolejny tunezyjski przystanek to Chenini, historyczne miasto na stromych zboczach góry; opustoszałe domy są tu dosłownie przyklejone do skalnych ścian. Tutejsze góry są zbudowane z tufu; jest to bardzo miękka skała, więc Berberowie wpadli na pomysł, żeby wydrążyć w niej domostwa. Górna część wioski pochodzi z XII wieku. Dziś życie toczy się na dole, bo tutaj trzeba się mozolnie wspinać albo wwozić ciężary na ośle, a to za dużo nawet dla potomków wspaniałych nomadów. Z Chenini Robert przewędrował do Matmata. W okolicach tego miasta zwiedzać można autentyczne domostwa troglodytów wyżłobione pod ziemią korytarze i pomieszczenia mieszkalne. O troglodytach pisał już Herodot w V wieku p.n.e. To on przypiął im niepochlebnie brzmiącą po polsku łatkę "troglodytów". Dla nas to dzicy jaskiniowcy, ale w grece oznacza to tylko mieszkających pod ziemią. Latem na zewnątrz jest tu nawet 60C, zimą temperatura spada niemal do zera, więc to świetny sposób na utrzymanie wewnątrz przyjemnego klimatu. Zatem troglodyta to geniusz inżynierii mieszkaniowej w trudnych warunkach pustynnych! W autentycznych domostwach troglodytów wciąż żyją rdzenni mieszkańcy. Życie toczy się na dziedzińcu. Pani domu częstuje bez pytania chlebem i herbatą. W tle zwierzęta domowe i bawiące się dzieci. Od dawnych czasów niewiele się tu zmieniło. Mężczyźni spędzają czas poza domem, najchętniej w kawiarni w centrum miasteczka, gdzie herbatę podaje kelner. Dziś w tych pomieszczeniach są pokoje hotelowe, a w dole na dziedzincu znajduje się jadalnia. To prawdopodobnie najsłynniejsza jadalnia w historii kina; George Lucas kręcił tu zdjęcia do "Gwiezdnych wojen". I w takiej to scenerii Robert degustuje tunezyjskie przystawki: sałatkę meshueya, brik, tuńczyka, oliwki, jajka na twardo i harissę. Tak posilony przyrządza "fantastyczno - naukowego" kurczaka po berberyjsku.

Czas trwania: 25min. / 2012 / magazyn kulinarny
2026-03-28 17:04 Makłowicz w podróży - Podróż 41. Malezja - Etniczny mix Logo TVP3 Kraków

Opis (streszczenie): Celem kulinarno - podróżniczego programu Roberta Makłowicza, jest przekazanie praktycznej wiedzy, związanej z podróżami i odwiedzanymi miejscami. Malezyjczycy to niekoniecznie Malajowie. Oprócz tych ostatnich licznie reprezentowani są w Malezji zwłaszcza Chińczycy i Hindusi, stąd tak bogata i różnorodna oferta restauracji i ulicznych jadłodajni Kuala Lumpur. Od kolonialnej oraz niepodległej historii miasta Robert przechodzi wprost do dzielnicy indyjskiej, gdzie robi zakupy warzywne, a następnie gotuje na ulicy wegetariańskie curry z zielonych bananów. Dodatkowych wrażeń smakowych szuka w barze samoobsługowym, gdzie parzą również malajsko - indyjski czaj, czyli słodką herbatę z mlekiem. Po Little India czas na Chinatown tłoczne o każdej porze dnia, ale najciekawsze i najsmaczniejsze po zmroku.

Czas trwania: 25min. / 2014 / magazyn kulinarny
2026-03-28 06:30 Makłowicz w podróży: Bośnia i Hercegowina - Trebinje, odc. 30 Logo Telewizja WP

Opis (streszczenie): Kucharz z Krakowa odwiedza Trebinje leżące w Republice Serbskiej. Kulinarną wizytówką miasta, obok kawiarni, są piekarnie, gdzie Robert spróbuje trzech rodzajów pity prosto z pieca. Jest to ciasto strudlowe, czyli filo, o różnych kształtach i nadzieniach. Burek nadziewany jest wyłącznie mięsem, zeljanica zaś ma nadzienie szpinakowe. Na targu można kupić produkty wytwarzane w okolicznych gospodarstwach - oliwę, ser kripavac z mleka krowiego i koziego, szynkę z kozy i warzywa: szpinak, buraki, groszek, a nawet pokrzywy na zupę. Stoisko z serami zachwyca mnogością gatunków. Robert próbuje ser ze skórzanego worka, który można spotkać tylko w Hercegowinie. Kucharz odwiedza również niewielkie miejscowości leżące niedaleko miasta. W Mosko jest gościem restauracji Konak, gdzie spróbuje pieczonego jagnięcia i cielęciny z ziemniakami. Przed nim również zestaw miejscowych przekąsek: placek z serem kripavac, utipci, czyli pączki na słono i mamałyga z serem. Danie odcinka Robert gotuje nad brzegiem rzeki, obok koła łopatkowego. Jest to pstrąg w mące kukurydzianej z grochem poljak, w sosie na bazie białego wina. W nieodległym Klobuku odnajduje winnicę cesarską, która w czasach Austro-Węgier produkowała z białych gron odmiany wina żilawka, wysyłanego później na wiedeński dwór. O jakości tego wina przesądza tutejsza gleba - wulkaniczny tuf. Degustacja odbywa się w winotece Vukoje. Do wina podano miejscowe danie: risotto z kapustą ratan i koźlęciną.

Czas trwania: 32min. / Polska / 2016 / magazyn kulinarny
2026-03-28 06:00 Makłowicz w podróży: Bośnia i Hercegowina - Mostar, odc. 29 Logo Telewizja WP

Opis (streszczenie): Robert kontynuuje swoją podróż po Bośni i Hercegowinie. Przekona się, że droga z Sarajewa do Mostaru, biegnąca wzdłuż Neretwy, to jedna z piękniejszych tras w tej części Europy, atrakcyjna również pod względem kulinarnym. W Mostarze na tarasie restauracji Kulluk z widokiem na minarety Robert zasiada do degustacji miejscowych dań. Pojawia się nadziewana pleskawica i pita ziemniaczana, zwana krompirusą. Jest to ciasto strudlowe, przekładane duszonymi w oleju ziemniakami z cebulą, doprawione tylko solą i pieprzem. Hercegowina słynie również z lokalnych win, które rzadko trafiają na polskie stoły. Robert omawia dwa główne miejscowe szczepy: biały (żilavka) i czerwony (blattina).

Czas trwania: 32min. / Polska / 2016 / magazyn kulinarny
2026-03-27 19:45 Makłowicz w podróży - Podróż 32. Rumunia - Przez Karpaty Logo TVP Rozrywka
2026-03-27 17:45 Makłowicz w podróży - Podróż 28 Tunezja "Dżerba" Logo TVP HD

Opis (streszczenie): Tunezyjska Dżerba to najwieksza i zdaniem wielu najpiękniejsza wyspa afrykańskiego wybrzeża Morza Śródziemnego. Dziś to przede wszystkim wakacyjny kurort. Smakosz i podróżnik z Polski zwiedzanie Dżerby zaczyna od dawnej twierdzy w Houmt Souk, z którą wiąże się dramatyczna XVI - wieczna historia. Houmt Souk to największe miasto na wyspie. W średniowieczu panowali tu sycylijscy Normanowie, a potem Hiszpanie. W XVI wieku postrach na Morzu Śródziemnym siał okrutny pirat Dragout, który pochodził właśnie z tych stron. W 1560 roku zawarł przymierze z Turkami i pobił na morzu flotę hiszpańską. Załoga oblężonej twierdzy, pozbawiona szansy na odsiecz, walczyła do końca. Wszyscy, którzy nie zginęli w bitwie, poszli pod nóż. Z czaszek pokonanych wrogów Dragout kazał usypać poza murami fortu kopiec, który straszył tam przez 200 lat. Dziś stoi tam pomnik. Houmt Souk to po arabsku "osada targowa", więc jest tu oczywiście targ, czyli souk. I jak to na arabskim targu: można tu kupić niemal wszystko. Rybna część targu nie jest wielka, ale dobrze zaopatrzona. Wyjątkowa zaś jest forma sprzedaży: kiedy zbierze się kilku potencjalnych klientów, rozpoczyna się licytacja, podczas której kupujący licytują, a sprzedawca prezentuje rybę nawleczoną na sznurek. W głównej alei targowej, otoczony przez miejscowych gapiów, Robert gotuje danie główne odcinka: marchewkę z harissą. Jest to ostra pasta paprykowa. Z kolei w pobliskiej wiosce El May Robert odwiedza sklep z przyprawami i harissą, gdzie omawia skład i sposób produkcji tego przysmaku. W El May mieszkają nie tylko Arabowie, ale i Berberowie. Wolny czas spędzają w kawiarni, grając w domino i szachy, pijąc kawę lub herbatkę. Wszyscy oni uwielbiają harissę. To w Tunezji obowiązkowa przyprawa. Poza Arabami i Berberami liczna jest na Dżerbie społeczność żydowska. W miasteczku Er Rihad znajduje się najstarsza w całej Afryce synagoga El Ghriba. W VI wieku przed Chrystusem państwo Izraelitów zostało podbite przez Babilończyków. Król Nabuchodonozor rozkazał zburzyć świątynię Salomona. Właśnie wtedy nastąpił pierwszy exodus Żydów z Izraela. Jak głosi legenda, żydowska dziewczyna zabrała kamień ze zburzonej świątyni i ruszyła na zachód. Doszła aż na Dżerbę, gdzie wzniesiono synagogę. Święty kamień jest wmurowany w jej sklepienie. Dzisiejszy budynek pochodzi z XIX stulecia, ale żydowski dom modlitw stał w tym miejscu już w VI wieku p.n.e. Dla kulinarnego podróżnika atrakcją jest wizyta w tradycyjnej olejarni, gdzie oliwa jest tłoczona tak samo jak przed wiekami. Właśnie jest czas oliwnych żniw i Robert ma okazję objaśnić proces tłoczenia oliwy. W wyniku pierwszego tłoczenia otrzymuje się oliwę dziewiczą. Ale powstałą miazgę można poddać dalszej rafinacji, jej produktem będzie olej z wytłoczyn oliwkowych, znany pod włoską nazwą olio di sansa di oliva. Na kamieniu przed budynkiem tłoczni, wśród stosów oliwek, Robert dokonuje degustacji świeżej oliwy - trzyma w dzbanuszku mętny, niefiltrowany płyn. Kulinarne atrakcje Dżerby, poza ręcznie tłoczoną oliwą i marchewką z berberyjską harissą, to oczywiście kuskus, może być rybny lub z sosem z suszonej jagnięciny, oraz sery, wyrabiane na miejscu z mleka pochodzącego wyłącznie od dżerbiańskich krów.

Czas trwania: 25min. / 2012 / magazyn kulinarny

Makłowicz w podróży gdzie obejrzeć?

Makłowicz w podróży można obejrzeć w programie stacji:

Emisje miały lub będą miały miejsce w: TVP3 Kielce, TVP3 Kraków, TVP3 Łódź, TVP3 Lublin, TVP HD, TVP Polonia, TVP Rozrywka, TVP Wilno, Telewizja WP

Typy audycji

Lista zwiera odnośniki do stron typów związanych z prezentowaną audycją:

Obsada (osoby)

Lista zwiera odnośniki do stron osób związanych z produkcją (aktorzy, reżyser):

Lata produkcji

Lista zawiera lata, w których powstawała audycja:

Reklama
© 2016-2026 - PROGRAM TV - przewodnik telewizyjny naziemna.info
Serwis działa na serwerach dhosting
Do góry