Emisja Okrasa łamie przepisy będzie miała miejsce (premiera, powtórka):
Program TV na 25 września 2026 (Piątek)Opis (streszczenie): Karol Okrasa kontynuuje poszukiwania polskiego smaku. A kiedy już ten smak odnajduje, ze smakiem i pożytkiem dla konserwatywnej polskiej widowni, próbuje go przełamać. Bo wbrew powszechnym wyobrażeniom polska kuchnia to nie tylko pierogi i schabowy. Mamy wielowiekową tradycję podawania ryb, szczególnie słodkowodnych, a polskie mięsa i wędliny biją jakością większość europejskiej produkcji. Od 1989 roku w najdalszych zakątkach Polski wytwarza się smakowite produkty warte zaprezentowania szerokiej widowni. Cudze chwalicie, swego nie znacie!W kolejnym odcinku Karol Okrasa wyruszy na Suwalszczyznę. Ten rejon Podlasia posiada bardzo charakterystyczną i bogatą kuchnię regionalną. Któż nie słyszał o sycących kartaczach z mięsnym farszem, zwanych tu także zeppelinami, albo o sławnej babce czy kiszce ziemniaczanej. Są to potrawy oparte o ziemniaka, który dziś jest królem podlaskiej kuchni. Ale przecież aż do połowy XIX wieku ziemniaków na tych terenach nie uprawiano na masową skalę. Co było wówczas podstawą diety mieszkańców tej ubogiej krainy? Oprócz żyta i gryki były to wszelkiego rodzaju strączkowe, bo mięsa jadano wówczas niewiele, wyłącznie od święta. Jedną z potraw wykorzystujących właśnie rośliny strączkowe są "soczewiaki". Ta staropolska potrawa regionalna, popularna na pograniczu polsko - litewskim, jest rodzajem kotlecików lub pierogów, dziś z ciasta ziemniaczanego, nadziewanych farszem z mielonej soczewicy, często z dodatkiem cebuli i boczku. Przed erą ziemniaków ciasto było zapewne przygotowywane z mąki. I właśnie "soczewiaki" będą dla Karola punktem wyjścia do opowieści o soczewicy w naszej polskiej kuchni. W czasach PRL - u soczewica była prawie kompletnie zapomniana i ludziom z tamtych czasów kojarzyła się wyłącznie z bajką o Kopciuszku. W dzisiejszych czasach wraca do łask z uwagi na smak i liczne wartości odżywcze. Karol weźmie na swój kulinarny warsztat soczewicę czerwoną i pokaże, jak można ją przyrządzić w atrakcyjny sposób. A jakie niezwykłe potrawy z soczewicy przygotuje dla widzów nasz kucharz? Pierwszą propozycją Karola będzie zupa z soczewicy na wywarze z szynki wieprzowej z mięsną salsą i chrupiącymi grzankami z chleba. Druga to klopsiki z soczewicy w pomidorowym sosie z wędzonym twarogiem. A trzecią będą odwrócone "soczewiaki", czyli pierogi z soczewicowego ciasta z ziemniaczanym farszem. Jak będą wyglądać takie potrawy?
Czas trwania: 25min. / 2025 / magazyn kulinarnyOpis (streszczenie): Karol Okrasa kontynuuje poszukiwania polskiego smaku. A kiedy już ten smak odnajduje, ze smakiem i pożytkiem dla konserwatywnej polskiej widowni, próbuje go przełamać. Bo wbrew powszechnym wyobrażeniom polska kuchnia to nie tylko pierogi i schabowy. Mamy wielowiekową tradycje podawania ryb, szczególnie słodkowodnych, a polskie mięsa i wędliny biją jakością większość europejskiej produkcji. Od 1989 roku w najdalszych zakątkach Polski wytwarza się smakowite produkty warte zaprezentowania szerokiej widowni. Cudze chwalicie, swego nie znacie! Większość z nas nad morze rusza zwykle podczas letnich wakacji. Ale Karol Okrasa nie tylko łamie przepisy kulinarne, ale również stereotypy. Pomimo dojmującego zimna i lodowatej wody wskoczy do Bałtyku. To oczywiście pretekst, aby opowiedzieć o kuchni dla tzw. morsów. Coraz bowiem więcej jest w naszym kraju ludzi, którym nie straszna jest zima i wskakują do jezior, rzek czy morza przez cały rok. Wielu z nich pisało do Karola prośby o propozycje łatwych w przygotowaniu, rozgrzewających potraw, nawet takich, które można by zjeść zaraz po zimnej kąpieli. I takie propozycje dla polskich morsów nasz kucharz przygotuje w tym programie. Dodatkowo sięgnie po rybę, którą dobrze znamy, ale tylko w wersji wędzonej. Mowa jest o makreli. Karol przygotuje kilka propozycji i pokaże, jak można tę smaczną rybę przyrządzić inaczej. Zobaczymy makrelę smażoną, duszoną w pikantnym sosie czy pieczoną na ruszcie. Jak będą wyglądać takie potrawy? Zobaczymy w programie.
Czas trwania: 25min. / 2020 / magazyn kulinarnyOpis (streszczenie): Karol Okrasa kontynuuje poszukiwania polskiego smaku. A kiedy już ten smak odnajduje, z pożytkiem dla konserwatywnej polskiej widowni, próbuje go przełamać. Bo wbrew powszechnym wyobrażeniom polska kuchnia to nie tylko pierogi i schabowy. Mamy wielowiekową tradycję podawania ryb, szczególnie słodkowodnych, a polskie mięsa i wędliny biją jakością większość europejskiej produkcji. Od 1989 roku w najdalszych zakątkach Polski wytwarza się smakowite produkty warte zaprezentowania szerokiej widowni. Cudze chwalicie, swego nie znacie! W swojej kolejnej wyprawie kulinarnej Karol Okrasa zaprosi widzów w Bory Tucholskie. Obecnie to region chętnie odwiedzany przez licznych turystów, ale w dawnych wiekach były to ziemie niezwykle ubogie. Tak pisał historyk i badacz Pomorza, ks. Stanisław Kujot, w 1874r roku o swoich rodakach, Borowiakach Tucholskich: "Wioski małe, zwyczajne pustkowia wśród lasów, na wykarczowanym polu, które skąpo rodzi żyto i ziemniaki (...). Borowiak jest skromny, obywa się samymi ziemniakami, chleb jest dla niego pożywieniem odświętnym. Pomimo to Borowiak nie sarka, duch jego wcale nie przygnębiony." A co trafiało na stół ówczesnego Borowiaka oprócz ziemniaków i żyta? Były to przede wszystkim rośliny strączkowe, takie jak groch oraz grzyby z lasu i owoce zarówno z przydomowych sadów jak i te leśne. Ale pamiętajmy, że w dawnych czasach nie było lodówek ani zamrażarek. Zatem produkty zebrane w lecie czy na jesieni trzeba było jakość przechować na trudne zimowe i wczesno wiosenne czasy. Najtańszym wówczas sposobem konserwacji żywności było suszenie. Suszono prawie wszystko, rośliny strączkowe takie jak groch, wszelakie owoce: jabłka, gruszki, śliwki, żurawinę, jagody i oczywiście zabrane w lesie grzyby. Śladem tych czasów jest zapewne regionalna specjalność, czyli zupa "brzadowa" przygotowywana z suszonych owoców i suszonych grzybów. Mięso pojawiało się w menu Borowiaka rzadko, była to zazwyczaj słonina, jakaś kiełbasa, choć ulubionym przysmakiem była gęsina, a zwłaszcza gęsia okrasa. Idąc tropem suszonych warzyw, owoców i grzybów zaprosi widzów na gotowanie oparte o suszony groch, owoce i grzyby. A jakie potrawy z suszonego grochu, suszonych owoców czy grzybów przyrządzi dla widzów nasz kucharz? Pierwszą propozycją Karola będzie śniadaniowa potrawka z grochu i kiełbasy z gęsiną w paprykowym sosie. Druga to słodkie racuszki z suszonego grochu z konfiturą z suszonych jabłek. A trzecią to placki z grochu i twarogu z sosem grzybowym.
Czas trwania: 25min. / 2025 / magazyn kulinarnyOpis (streszczenie): Na prośbę wielu widzów, Karol Okrasa przygotuje kilka propozycji dla tych wszystkich, którzy ze względów zdrowotnych nie mogą jeść produktów mlecznych. Karol spędził dzieciństwo na wsi, kocha smak mleka prosto od krowy, gęstej kwaśnej śmietany, wiejskiego twarogu, tradycyjnego masła. Nie każdy może cieszyć się tymi smakami. Jak wykazują badania, ponad 20% Polaków w różnym stopniu nie toleruje obecnej w mleku i jego przetworach laktozy. Tymczasem mleko jest doskonałym źródłem białka, wapnia czy witamin z grupy B w naszej diecie. Trzeba więc szukać zamienników. Opowie o tym doświadczony dietetyk. Mając to wszystko na uwadze, Karol pokaże, że można obyć się bez mleka, śmietany czy masła, zachowując smak. Karol Okrasa przygotuje trzy potrawy: 1/ serek miętowy przyrządzony z napoju czyli tzw. mleka sojowego; 2/ rybna zupa ogórkowa na mleku kokosowym; 3/ ryba w sosie z dni, boczku, grzybów i mleczka migdałowego.
Czas trwania: 25min. / 2018 / magazyn kulinarnyOpis (streszczenie): W tym odcinku Karol Okrasa zaprasza widzów na jesienne potrawy z dyni. Dynię uprawiono od tysięcy lat w obu Amerykach, a do Europy przybyła dopiero po wyprawach Krzysztofa Kolumba. Szybko się zadomowiła, także w Polsce. Co roku na jesieni różne odmiany dyni można spotkać w sklepach, na bazarach, a także w sezonowych stoiskach położonych przy plantacjach. Co ciekawe, choć uważa się ją za warzywo, to jednak z botanicznego punktu widzenia jest owocem. Potrawy z dyni od kilku lat stały się jesienią bardzo modne. Niegdyś kojarzyły się przede wszystkim z niezbyt smacznymi przetworami w occie. Dziś w sezonie restauracje serwują zupy z dyni, pierogi z dynią, sałatki z dyni i wiele innych dań. Nasz kucharz pokazywał widzom różne odmiany dyni, poczynając od zwykłej, poprzez dynię piżmową czy dynię hokkaido. Tym razem sięgnie po potężną dynię neapolitańską, znaną także jako "lunga di Napoli". Ta duża, ciemnozielona dynia waży przeciętnie około 15 kilogramów, ma zwarty pozbawiony pestek miąższ. Zapewne z uwagi na rozmiary nie jest zbyt popularna, ale jest bardzo smaczna. Karol Okrasa pokaże jak z jednej dyni przygotować trzy niezwykle ciekawe dania. 1/ Zupa z dyni z wędzonym pstrągiem i tymiankowymi zacierkami; 2/ "Konfitowane", czyli gotowane w niskiej temperaturze nogi z gęsi podane z konfiturą z dyni i gruszki; 3/ Sałatka z upieczonej w ognisku dyni, cykorii i orzeszków pistacjowych.
Czas trwania: 25min. / 2023 / magazyn kulinarnyOpis (streszczenie): W tym odcinku Karol Okrasa zaprasza widzów na opowieść o imbirze. To jedna z tych roślin, bez których wiele narodów nie wyobraża sobie kuchni - czy to chińskiej, japońskiej, koreańskiej lub wietnamskiej. Dla każdego mieszkańca Azji to podstawowy dodatek do potraw i bardzo skuteczne lekarstwo na wiele dolegliwości. Ale to, co nas interesuje najbardziej, to fakt, że imbir był naszym przodkom dobrze znany już od wieków. W pierwszych spisanych na polskich ziemiach przepisach kulinarnych z Malborka z XV wieku występuje imbir. Nie brak go także w polskich recepturach Falimirza czy Syreniusza z XVI wieku. A w pierwszej polskiej książce kulinarnej "Compendium Ferculorum" Stanisława Czernieckiego wydanej w 1682 roku zdanie: "przydaj lub wsyp imbieru niemało" powtarza się nader często. Można powiedzieć, iż to jedna z ulubionych przypraw mistrza Czernieckiego. Później, w XVIII i XIX stuleciu imbiru używano mniej, ale nawet w chudym w importowane przyprawy okresie PRL - u każda gospodyni wiedziała, że bez mielonego imbiru nie ma dobrego piernika, pasztetu czy flaków. Dziś w sklepach mamy pełny wybór imbiru: znany naszym mamom, babciom suszony i mielony, świeże pędy (kłącza) dostępne są dziś w każdym sklepie, znany jest marynowany imbir jako dodatek do sushi, bywa nawet galangal zwany tajskim imbirem. To roślina spokrewniona z imbirem szeroko stosowana w kuchni tajskiej. Karol Okrasa przygotuje imbirowy sernik z kaszą gryczaną, pierożki z farszem z białej kiełbasy i imbiru oraz salsą z gruszki i marynowanego imbiru do pieczonego indyka z bakłażanem.
Czas trwania: 25min. / 2020 / magazyn kulinarnyOpis (streszczenie): W kolejnym odcinku Karol Okrasa opowie widzom o bigosie. To jedna z tych potraw, które uważane są za symbol polskiej kuchni. Choć współczesnych przepisów na to danie jest bardzo dużo, to w powszechnej opinii jest to duszona kapusta, kiszona bądź słodka, z mięsem, wędliną, grzybami i innymi dodatkami. Ale nie zawsze kapusta była obowiązkowym składnikiem bigosu. Jeśli spojrzymy na receptury Stanisława Czernieckiego w jego "Compendium ferculorum" z końca XVII wieku, to zobaczymy, że w żadnej z kilkunastu receptur na bigos czy też "bigosek" nie ma kapusty. W pochodzącej z tego samego okresu rękopiśmiennej książce kucharskiej z dworu Radziwiłłów w przepisie na "Bigos jezuicki" także nie występuje kapusta. Co więcej, nawet u Lucyny Ćwierczakiewiczowej z drugiej połowy XIX wieku w przepisie na "Bigos z pozostałej pieczeni" nie ma w ogóle kapusty, są tylko kwaśne jabłka. Czym więc był bigos naszych przodków? Można powiedzieć, że był to rodzaj gulaszu, z pokrajanych na kawałki mięs, ryb czy raków, mocno doprawionych na kwaśno, ostro i słodko. A służyły do tego zamorskie przyprawy korzenne, drogie cytrusy czy octy winne. Z czasem zamorskie przyprawy starano się zastępować rodzimymi, a zamiast kosztownej cytryny zaczęła się pojawiać swojska kapusta kiszona. Jeszcze w XIX wieku bigos z kapustą nazywano hultajskim. A dziś bez kapusty nie potrafimy sobie wyobrazić bigosu. Opowiadając krótko o historii bigosu, nasz kucharz przygotuje swoje wersje tej popularnej potrawy. Proponowane dania: 1/Bigos z kwaśnych ziemniaków i pieczonej karkówki wieprzowej; 2/Bigos z białej kapusty, grzybów i wędzonego jesiotra; 3/ Korzenny bigos z warzyw korzeniowych podany z pieczonym jesiotrem i konfiturą z kwaśnych jabłek.
Czas trwania: 25min. / 2024 / magazyn kulinarnyOpis (streszczenie): W tym odcinku Karol Okrasa zaprosi widzów na opowieść o zamorskich produktach na polskim stole. Choć wydaje nam się, że rodzima kuchnia oparta jest wyłącznie na lokalnych produktach, to już od zarania naszych dziejów artykuły z innych, często bardzo odległych krain doprawiały i urozmaicały polskie potrawy. W polskich średniowiecznych księgach szafarskich odnajdziemy liczne zapiski dotyczące pieprzu, cynamonu, goździków, kwiatu i gałki muszkatołowej, szafranu, a nawet oliwy, cytryn czy suszonego dorsza ze Skandynawii. Naszym przodkom trudno było sobie wyobrazić mięso bez pieprzu czy wielkanocne baby bez szafranu, a rosół bez liści laurowych. W czasach PRL-u, z uwagi na trudności z dewizami, ilość importowanych produktów spożywczych uległa znacznemu zmniejszeniu, za to w latach dziewięćdziesiątych XX wieku Polacy zaczęli coraz chętniej sięgać po przysmaki z całego świata. Opowie o tym krótko pan Stanisław Lenart, który w tym okresie współprowadził program "Gotowanie na ekranie" na antenie TVP1. Karol przygotuje kilka potraw, pokazując, jak połączyć zagraniczne produkty z lokalnymi po to, by stworzyć nowe dania na polski stół. Propozycje potraw: 1/ Dorada zapiekana z gulaszem warzywnym smażonym na oleju rzepakowym; 2/ Polenta smażona na oleju rzepakowym z okrasą z boczku, cebuli i ogórków kiszonych; 3/ Dorada zapiekana na wytrawnej konfiturze z pomidorów i cebuli smażonych na oleju rzepakowym, z salsą z grochu. Dodatkowo potrawa zostanie doprawiona olejem rzepakowym tłoczonym na zimno.
Czas trwania: 25min. / 2022 / magazyn kulinarnyOpis (streszczenie): W kolejnym odcinku Karol Okrasa zaprosi widzów na spotkanie z czarnym czosnkiem. Pochodzi z krajów Dalekiego Wschodu, choć dziś zaczyna się cieszyć coraz większym uznaniem w Stanach Zjednoczonych i Europie. Powstaje on w wyniku dojrzewania całych główek czosnku w określonej wilgotności, w temperaturze około 60C przez kilka tygodni. Po tym czasie okrywa główki zmienia barwę z białej na szarobrązową, a ząbki tracą wodę, kurczą się, po czym robią się czarne lub czasami granatowe. Taki czarny czosnek ma dużo ma więcej właściwości prozdrowotnych niż zwykły. Zawiera on więcej przeciwutleniaczy, ponadto ma właściwości bakteriobójcze i wspomaga odporność, tak samo jak zwykły czosnek tylko znacznie bardziej. Kucharz pokaże jakie potrawy można przygotować z dodatkiem czarnego czosnku. 1/ Czarny hamburger z kaczego mięsa z czarnym sosem majonezowym, 2/ Pieczony łosoś z glazurą z czarnego czosnku, 3/ Duszoną cykorią, humus z czarnym czosnkiem i pieczonym bakłażanem.
Czas trwania: 25min. / 2020 / magazyn kulinarnyOpis (streszczenie): W kolejnym odcinku Karol Okrasa, oprócz gotowania, opowie również o najważniejszym chyba meblu w każdym domu, czyli o stole. I to nie tylko dla kucharza. Stół to miejsce spotkań z rodziną, z bliskimi, z przyjaciółmi. To przy stole spożywamy posiłki codzienne i celebrujemy najważniejsze świąteczne okazje. Stół ma też wyjątkowe znaczenie symboliczne w naszej kulturze: od Ostatniej Wieczerzy poczynając, poprzez legendy takie jak choćby o królu Arturze i jego rycerzach przy okrągłym stole, a kończąc na określeniu negocjacji jako spotkania przy stole rokowań. Pretekstem do takiej opowieści będzie wizyta w warsztacie, w którym dwóch pasjonatów wytwarza niezwykłe stoły. Blaty do nich tworzą ze starannie dobranych, niepowtarzalnych kawałków drewna oraz różnych przedmiotów ważnych dla przyszłego posiadacza. Potem zalewają je specjalną żywicą i tak, podobnie jak bursztyny z zatopionymi w środku skamieniałościami, powstają unikatowe meble. Dla Karola przygotują specjalny blat z zalanym w środku nożem kucharskim. Karol Okrasa przygotuje trzy potrawy, które zaprezentuje na pięknym stole, oczywiście będą to częściowo zalane potrawy. 1/ Zalewajka, prosta chłopska zupa, wedle złamanego przez Karola przepisu; 2/ niezwykle elegancka polędwiczka wieprzowa zapieczona w cieście francuskim z farszem z grzybów i czekolady; 3/ zalane galaretą zimne nóżki, ale z dziczyzny.
Czas trwania: 25min. / 2018 / magazyn kulinarnyOpis (streszczenie): W swojej kolejnej wyprawie kulinarnej Karol Okrasa zabierze widzów na Suwalszczyznę. Ten region słynie z wielu lokalnych dań, ale chyba jednym z najsłynniejszych są tutejsze sękacze. To królewskie ciasto, często przygotowywane - nawet obecnie - na żywym ogniu, podobne jest do ściętego pnia drzewa z sękami. Powstaje w wyniku polewania drewnianego zazwyczaj rożna, kolejnymi warstwami lejącego się ciasta. Po przekrojeniu sękacza widoczne są grubsze warstwy jasnego ciasta przedzielone ciemnymi warstewkami ciasta spieczonego, co przypomina słoje w ściętym pniu drzewa. A spływający w trakcie pieczenia nadmiar ciasta tworzy zastygające sople, które jako żywo przypominają sęki. Choć dokładne pochodzenie tego przysmaku nie jest nam znane, to pewną wskazówką są do dziś stosowane inne nazwy, takie jak kołacz czy bankuch. I tak w polskim przepisie na kołacz kijowy z XVII wieku taki znajdziemy opis: "wlać w mąkę jajec trochę wiele i mlika jeszcze więcej i ubić to wszystko na misce. Kij na którym ma się ono piec, namazać masłem i polać onem ciastem, aż się ono ciasto podpiecze, to znowu ono ciasto polać na podpieczone, i tak czynić kilka razów...". Ten archaiczny przepis niezwykle przypomina współczesnego nam sękacza, zwanego z niemiecka Baumkuchen. To kolejny trop, bo w dziele Johannesa Sigismunda Elsholza, nadwornego lekarza elektora saskiego, pt. "Gewürztes Brot und von allerhand Gebackenes" (Chleb korzenny i o wszelkich wypiekach) z 1682 roku znajdziemy opis sękacza zwanego Baumkuchen, wymienianego jako specjalność berlińska. Inna polska legenda głosi, że pierwsze sękacze upieczono w miejscowości Berżniki koło Sejn na Suwalszczyźnie z okazji odwiedzin królowej Bony. W dzisiejszych czasach sękacze znane są także w innych krajach: w Niemczech, Szwajcarii, Francji, Rumunii oraz na Litwie. W Polsce na listę produktów tradycyjnych Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi wpisanych jest kilka sękaczy: mazurski, sejneński, z Puszczy Rominckiej czy z Suchowoli. A jakie ciekawe ciasta, pieczone na kiju nad ogniem, przygotuje nasz kucharz? Pierwszą propozycją Karola będzie pieczone na kiju ciasto drożdżowe podane z konfiturą z czarnej porzeczki i pastą z twarożku ricotta z kandyzowaną skórką z limonki. Druga to sękacz z ciasta naleśnikowego podany z sałatką z duszonej w korzeniach jagnięciny, a trzecia to pieczone na kiju ciasto francuskie z sałatką z wędzonego pstrąga.
Czas trwania: 25min. / 2025 / magazyn kulinarnyOpis (streszczenie): W swoich wyprawach kulinarnych Karol Okrasa często używa własnoręcznie przygotowywanych, kolorowych oliw smakowych do przyprawiania potraw. I nie jest tu pomyłką słowo przyprawianie, bowiem Karol traktuje tłuszcze właśnie jako przyprawę. Inaczej bowiem smakuje to samo mięso przypieczone na smalcu, inaczej na oleju. Ponadto oleje i oliwy można wzbogacać poprzez dodatek ziół, przypraw korzeniowych, a nawet grzybów. Ale co zrobić, by na przykład oliwa pachnąca pietruszką, szczypiorkiem czy lubczykiem miała również piękny zielony kolor? Wymaga to kilku prostych zabiegów, a efekt jest niezwykły. Na początek Karol pokaże, jak przygotować kolorowe oliwy szczypiorkowe i lubczykowe, a nawet jak zrobić olej pachnący wędzeniem. Następnie przygotuje z udziałem tych kolorowych oliw smakowych ciekawe dania: 1/ Befsztyk tatarski doprawiony oliwą lubczykową z dodatkami; 2/ Smażony na złoto filet z amura z sałatką doprawioną oliwą szczypiorkową; 3/ Frytki gryczane z majonezem zrobionym na bazie wędzonego oleju.
Czas trwania: 25min. / 2021 / magazyn kulinarnyOpis (streszczenie): W tym odcinku Karol Okrasa pokaże widzom, jak własnoręcznie przygotować konserwy. Z problemem przechowania żywności ludzkość borykała się od tysiącleci. Metody takie jak suszenie, wędzenie, fermentacja, dodatek octu, soli czy cukru były stosowane od wieków. Innym problemem było zaopatrzenie każdej armii, która - jak mawiał Napoleon: maszeruje na żołądkach swoich żołnierzy. I właśnie w czasach wojen napoleońskich pewien francuski cukiernik, Nicolas Appert, zauważył, że podgrzewane w zamkniętych butelkach syropy i owoce długo zachowują przydatność do spożycia. Pół wieku później to zjawisko wyjaśnił Ludwik Pasteur, który odkrył, że za psucie się jedzenia odpowiedzialne są mikroorganizmy, które giną w wyniku podgrzania. W tym samym czasie w Anglii opatentowano metalowy pojemnik do żywności i tak wynalazek cukiernika Apperta zawojował świat. Dziś służy nie tylko armiom całego świata, ale nam wszystkim. Wszelakiego typu konserwy dostaniemy w każdym sklepie. A czy można je sobie przygotować samemu w warunkach domowych? Oczywiście, wie to każda mama i babcia przygotowująca słoiki dla młodych ruszających do miast za pracą czy nauką. Na początek Karol pokaże, że konserwy nie muszą być wykonane z gorszych surowców - jak się sądzi powszechnie. Najlepszym tego przykładem będzie potrawka z perliczki zakonserwowana w słoiku. Druga propozycja to karkówka wieprzowa z kapustą, którą Karol umieści surową w słoiku i podda tylko procesowi pasteryzacji. Takie potrawy można spokojnie przechowywać i cieszyć się ich smakiem po miesiącach czy latach.
Czas trwania: 24min. / 2021 / magazyn kulinarnyOpis (streszczenie): Tym razem Karol Okrasa zaprasza widzów na opowieść o kuchni na ziarnku grochu. Jak dowodzą badania archeologiczne, groch znany jest ludzkości już od 9 tysięcy lat. W kuchni polskiej zawsze ceniono groch. Groch ze słoniną był ulubionym daniem zarówno biedniejszych warstw, jak i królów. Ponoć do wielkich amatorów takiego grochu ze słoniną należał król Zygmunt III Waza. Francuski inżynier i kartograf, markiz Guillaume Levasseur de Beauplan, który w latach 1630 - 1648 pracował w służbie królów polskich, tak opisywał ucztę magnacką: zastawiają różne potrawki i frykasy jako to groch ze słoniną, bez którego nie ma u Polaków uczty i który tak lubią, że go nie jedzą, ale połykają. Wersją postną był groch z kapustą, danie wigilijne, które spotkamy do dziś w wielu kuchniach regionalnych. Bardziej współczesnym Polakom groch kojarzy się z wojskową grochówką z kotła serwowaną na festynach i jarmarkach. Ale te wszystkie potrawy z grochu są raczej kaloryczne, ciężkie. Czy można stworzyć na bazie grochu potrawy lekkie, bardziej przystające do naszych czasów? Oto zadanie dla Karola, który przygotuje trzy dania z grochem w roli głównej. 1/ Marynowany łosoś z pikantną sałatką z ogórka i grochu włoskiego; 2/ Parowany w wywarze z żeberek szczupak podany z korzennym puree z grochu oraz lekkim sosem ziołowym; 3/ Smażone, pikantne kuleczki z zielonego grochu z sosem jogurtowym.
Czas trwania: 25min. / 2022 / magazyn kulinarnyOpis (streszczenie): Czy gotowanie jest sztuką? Starożytni filozofowie uważali, że uczony mąż powinien jadać skromnie, a samo gotowanie było wówczas czynnością przynależną niewolnikom. Ale już filozofowie Oświecenia, tacy jak David Hume, sam doskonały kucharz, czy Immanuel Kant, sporo pisali o jedzeniu. Współcześni myśliciele wiele czasu poświęcają sztuce kulinarnej. Zauważają tu podobieństwo np. malarzem, który starannie dobierając blejtram, farby, pędzle, tworzy obraz, oddziałujący następnie poprzez zmysły na odbiorcę. Podobnie ma się rzecz z mistrzem kuchni, który za pomocą składników i procesów gotowania, tworzy dzieło, działające poprzez zmysł wzroku, węchu, smaku na emocje konsumenta. W tym odcinku Karol Okrasa, tak jak malarz, który rozstawia swe sztalugi w plenerze, rozstawi swoje stanowisko na nadwiślańskich łąkach, po czym spróbuje namalować obrazy swoimi potrawami. Głównym składnikiem będzie gęś. Karol zaprezentuje trzy propozycje: 1/ okrasa z gęsi z wędzonymi ziemniakami; 2/ gulasz z gęsich żołądków z borowikami w sosie z żurku; 3/ łosoś w cieście z kolorowymi salsami.
Czas trwania: 25min. / 2018 / magazyn kulinarnyOpis (streszczenie): W kolejnym odcinku Karol Okrasa zaprasza widzów na spotkanie z rokitnikiem. Odwiedzający bałtyckie plaże na pewno pamiętają krzaki rokitnika porastające nadmorskie wydmy. Łatwo je było poznać po charakterystycznych srebrzystych listkach i jaskrawopomarańczowych jagodach. Przez całe lata plażowicze ciągnący nad morze nie zdawali sobie sprawy z faktu, iż mijają wyjątkowy skarb kulinarny. Dziś szczęśliwie to się zmienia, rokitnik wraca do łask i na nasze talerze. Rokitnik jako roślina jadalna i lecznicza został opisany już w VIII wieku naszej ery w podręczniku medycyny tybetańskiej. A polscy zesłańcy na Syberię właśnie rokitnikiem leczyli szkorbut i inne schorzenia. Dlatego często nazywano go "złotem Syberii". Bo maleńki owoc rokitnika to prawdziwa skarbnica wszelkich niezwykle cennych substancji odżywczych. W skład rokitnika wchodzi prawie 5% białka oraz duża ilość witaminy C. To właśnie dlatego są one stosowane do uzupełnienia soków, konfitur czy napojów w witaminę C. W rokitniku znajdziemy również wapń, żelazo, magnez, potas, fosfor, cynk, miedź, mangan, niacynę, ryboflawinę, witaminę B6, kwas pantotenowy, witaminę B12, witaminę A i witaminę E, a także dużą ilość flawonoidów i antyoksydantów. Jest to prawdziwy, tak modny w dzisiejszej dietetyce tzw. superfood, czyli produkt odżywczy o wielkiej ilości prozdrowotnych składników. Co ciekawe, witamina C zawarta w rokitniku dobrze znosi obróbkę cieplną, tak więc gotowane potrawy zawierają jej sporą ilość. A jakie propozycje przygotuje nasz kucharz z tymi pomarańczowymi jagodami? 1/ Polędwiczki z kurczaka w sosie słodko - kwaśnym z rokitnikiem; 2/ Smażony okoń morski z sosem z rokitnika; 3/ Smażony ser camembert z kwaśna konfiturą z rokitnika.
Czas trwania: 25min. / 2023 / magazyn kulinarnyOpis (streszczenie): W tym odcinku Karol Okrasa zaprasza widzów na Podlasie, na spotkanie z topinamburem. Topinambur, podobnie jak ziemniak czy pomidor przybył do Europy z Ameryki po wyprawach Krzysztofa Kolumba. Znany też jako słonecznik bulwiasty, co jest prawie dokładnym tłumaczeniem łacińskiej nazwy Helianthus tuberosus. Sama nazwa Helianthus - słonecznik nadana została przez Karola Linneusza na bazie greckich słów helios oznaczającego "słońce" i anthos "kwiat". A drugi człon nazwy tuberosus wywodzi się od słowa tuber znaczącego po łacinie "bulwę". A skąd topinambur? Taką nazwę nadali mu Francuzi. W1613 roku Paryż odwiedzili członkowie plemienia Indian Tupinamba, co stało się sensacją. Ponieważ w tym samym czasie dotarł zza Atlantyku także i topinambur, nazwy plemienia użyto więc do nazwania nowej rośliny. Nieważne przy tym, że Indianie pochodzili z Ameryki Południowej, a topinambur z Północnej. Dla ówczesnych Europejczyków byli to egzotyczni przybysze zza tego samego morza. Co ciekawe topinambur po przybyciu do Europy rozpowszechnił się szybciej niż ziemniak. I był chętnie jadany, ale potem zniknął z naszych talerzy na długo. Tylko leśnicy wiedzieli, że bardzo smakuje dzikom i jeleniom. Jako gatunek dość inwazyjny szybko rozprzestrzenił się w naszych lasach. Dopiero od niedawna wraca powoli na polskie stoły. I warto mu w tym pomóc. Dlatego Karol przygotuje kilka potraw, które na pewno są widzom znane, ale w wersjach bez topinamburu. Proponowane dania: 1/Bliny z topinamburu z pasztetową z kaczki; 2/Krem brulee z topinamburem i orzechami w miodzie; 3/Królik duszony z topinamburem, podany z salsą z topinamburu.
Czas trwania: 25min. / 2023 / magazyn kulinarnyOpis (streszczenie): W kolejnej swojej wyprawie kulinarnej Karol zaprasza widzów do kwitnących, wiosennych sadów na potrawy z żeberek. Ten rodzaj mięsa był przez lata traktowany w kuchni polskiej trochę po macoszemu, raczej pojawiał się na naszym stole jako dodatek do zup. Ale już w kuchni chińskiej gotowane na parze, duszone czy pieczone na czerwono, w sosach pikantnych czy słodko - kwaśnych zawsze uchodziły za nie lada przysmak. Nie sposób też nie wspomnieć o grillowanych żeberkach z południa Stanów Zjednoczonych podawanych z sosami barbecue. To jedno ze sztandarowych dań, słynnych zwłaszcza w Teksasie. A jak przywrócić należny blask żeberkom spożywanym nad Wisłą? Tym właśnie zajmie się nasz kucharz. Będzie więc rosół na żeberkach wedle złamanego przez Karola polskiego przepisu z XVIII wieku. Ponadto żeberka duszone w piwie, soku z porzeczek i miodku majowym, a także żeberka duszone na grillu z polską wersją sosu barbecue.
Czas trwania: 23min. / 2020 / magazyn kulinarnyOpis (streszczenie): Cudze chwalicie, swego nie znacie! Co zobaczymy w kolejnej wyprawie kulinarnej Karola Okrasy? Tym razem nasz kucharz zaprosi widzów na jesienne gotowanie. Jednym z typowo jesiennych produktów jest gęsina, na Pomorzu i w Wielkopolsce tradycyjnie jedzona z okazji dnia św. Marcina. Mięso gęsi było wysoko cenione w dawnej Polsce, niestety, po II wojnie światowej Polacy prawie przestali jeść to pyszne i aromatyczne mięso. Cała produkcja polskiej gęsiny trafiała na eksport, głównie do Niemiec, gdzie polska gęś cieszy się do dziś zasłużoną renomą. Zazwyczaj serwuje się gęś z jabłkami, kaszą czy modrą kapustą. Ale tym razem Karol sięgnie po późnojesienne grzyby - gąski zielone. Te nieduże, żółto-zielone grzybki, trudne do znalezienia oraz wydobycia z piasku i mchu, a jeszcze trudniejsze do starannego wymycia z tegoż piasku, mają w naszym kraju wielu zagorzałych amatorów. W wielu kuchniach regionalnych przysmakiem są pierogi z gąskami czy zupa na gąskach. A jakie potrawy przygotuje Karol z gęsiny i gąsek? Zobaczymy zapiekankę z gęsiny, gąsek, cebuli oraz ziemniaków suto okraszonych śmietaną i serem. Będzie też szybka zupa z gąsek i dyni, wzbogacona zakwasem z mąki pszennej. Trzecią propozycją będą kminkowe kluseczki z mąki pszennej z pieczonymi gąskami.
Czas trwania: 25min. / 2021 / magazyn kulinarnyOpis (streszczenie): W kolejnym odcinku Karol Okrasa opowie o mięczakach na polskim stole. Choć zazwyczaj polską kuchnię przeciętny Polak kojarzy z bigosem, pierogami czy schabowym, to jednak już w pierwszej polskiej książce kulinarnej z XVII wieku więcej znajdziemy przepisów na ślimaki niż na tak popularną dziś wieprzowinę. A dla polskich królów Augusta II Mocnego i jego syna Augusta III świeże ostrygi sprowadzano wozami do Warszawy znad Morza Północnego. Ostrygami zajadał się też książę poetów biskup Ignacy Krasicki. Były więc mięczaki na polskich stołach, zwłaszcza zamożnych od dawna. Ale nawet prosty lud w chwilach głodu sięgał po małże z naszych rzek i jezior. A od czego dziś najłatwiej rozpocząć kulinarną przygodę z mięczakami? Pewnie od popularnych w naszych sklepach omułków jadalnych znanych też jako mule. Omułek jadalny jest gatunkiem małża. Ze świeżych omułków Karol przygotuje ciekawe potrawy inspirowane polskimi smakami.
Czas trwania: 25min. / 2018 / magazyn kulinarnyOpis (streszczenie): Tym razem Karol Okrasa wyrusza nad Wisłę, aby opowiedzieć o ciekawym sposobie przyrządzania mięsa. Jak głoszą legendy ponoć nasi przodkowie podczas wypraw wojennych przyrządzali sobie strawę opiekając nad ogniem kawałki mięsiwa nabite na szable czy szpadę. Musi być w tym ziarno prawdy, skoro tak popularne dziś nad Wisłą kebaby to nic innego niż opiekane mięso, nabite na stalowy rożen. I właśnie podróżując po krajach Orientu często można się natknąć na szaszłyki, kebaby, kofty przyrządzane z mielonego mięsa, korzenniei ostro doprawione, podawane z zimnymi sosami. A jak przyrządzić mielonego na szpadzie nad Wisłą? To zadanie dla naszego kucharza. Będą więc opiekane na drewnianych szpadkach mielone z jagnięciny z sosem miętowym, mielone wieprzowo - wołowe z bakaliami w sosie orzechowym oraz coś dla wegetarian, czyli mielone z ciecierzycy na szpadkach z duszoną cytrusową kapustą.
Czas trwania: 25min. / 2020 / magazyn kulinarnyOpis (streszczenie): W swojej kolejnej wyprawie Karol Okrasa wyruszy na Podlasie, aby opowiedzieć widzom krótką historię gryki. Gryka, w postaci zarówno kaszy jak i mąki, była bardzo rozpowszechniona w tym regionie na długo przed pojawieniem się w połowie XIX wieku ziemniaka, dziś tak popularnego na tych terenach. I choć kasza gryczana wydaje się czymś bardzo polskim, bardzo lokalnym, to gryka jest rośliną uprawianą od tysiącleci w wielu zakątkach świata. Ostatnio w naszych sklepach pojawił się japoński makaron Soba, wytwarzany właśnie z mąki gryczanej. Gryka została udomowiona w Azji Południowo - Wschodniej prawdopodobnie około ośmiu tysięcy lat temu. Najstarsze znaleziska archeologiczne z Japonii pochodzą sprzed sześciu tysięcy lat, a z Chin sprzed czterech i pół tysiąca. Do Europy gryka dotarła wraz z najazdami tatarskimi około XV wieku. Dlatego w polskim języku niektóre jej nazwy regionalne kojarzą się z Tatarami, jak na przykład tatarka. Znana też jest w innych rejonach jako hreczka lub bukwita, z uwagi na podobieństwo do orzeszków bukowych, czyli nasion buka. Do nasion buka nawiązuje też angielska nazwa gryki - buckwheat, w luźnym tłumaczeniu "bukowe zboże". Dziś uprawiana jest na całym świecie. Wielką zaletą gryki są jej małe wymagania glebowe i klimatyczne. Może ona rosnąć na bardzo słabej glebie i w ostrym klimacie, nawet w Himalajach. W dawnej polskiej kuchni była kojarzona raczej z biedą, ale dziś dietetycy zwracają uwagę na jej liczne zalety zdrowotne. Dlatego warto jest sięgać częściej zarówno po kaszę gryczaną, jak i mąkę gryczaną. A co gryki przygotuje nasz kucharz? Pierwszą propozycją Karola będzie orientalna sałatka z kaszy gryczanej i ogórka, podana z glazurowanymi kawałkami polędwiczki wieprzowej. Druga to zupa gryczana z pieczonymi burakami, podana z wędzonym twarogiem. A trzecia to ciasto czekoladowe z kaszą gryczaną.
Czas trwania: 24min. / 2024 / magazyn kulinarnyOpis (streszczenie): W tym odcinku Karol Okrasa zaprasza widzów na szparagową ucztę. Przełom maja i czerwca to szczyt szparagowego sezonu. I jak zawsze pojawiają się pytania od smakoszy tego wykwintnego warzywa: czy lepsze są białe czy zielone i czym się właściwie różnią - tylko kolorem czy może także smakiem. Nasz kucharz postara się odpowiedzieć na te pytania, ponadto pokaże jak się szparagi uprawia, jak się zbiera, a także opowie, jak i kiedy trafiły one na polskie stoły. Szparagi będą królować pośród składników, z jakich Karol przygotuje swoje propozycje. Pokaże, jak przyrządzić łopatkę wieprzową duszoną w szparagach, jak podać białe szparagi po polsku czy szparagową sałatkę z wędzoną makrelą, kaparami i ogórkiem.
Czas trwania: 25min. / 2020 / magazyn kulinarnyOpis (streszczenie): W kolejnej wyprawie kulinarnej Karol zaprasza widzów na potrawy z młodej kapusty. Kapusta to jedno z najbardziej popularnych warzyw w naszym kraju. Uprawiana od wieków, była dla ubogiej ludności podstawowym źródłem witamin. Głównie spożywano ją w wersji kiszonej, ale też świeżej, która dość dobrze się przechowuje. Młoda kapusta, bardziej delikatna i subtelna w smaku, była i jest dostępna tylko wiosną lub wczesnym latem. To najlepsza pora, aby przygotować ją w nowy, niezwykły sposób. Będzie więc grillowana młoda kapusta z sosem z palonych pieczarek i pieczonym łososiem. Ponadto placek z młodej kapusty z majonezem z lubczyku, a także młoda kapusta duszona w sosie z ogórków.
Czas trwania: 25min. / 2020 / magazyn kulinarnyOpis (streszczenie): Tym razem Karol Okrasa opowie o pewnym wiosennym produkcie, który rzadko trafia na nasze stoły, choć od wieków jest używany przez ludność wiejską jako uniwersalne lekarstwo na przeziębienia, zwłaszcza dla dzieci. Mowa o syropie z młodych pędów sosny. Pozyskiwany wiosną z jasnozielonych przyrostów, z brązową, lepką łupinką, zasypanych cukrem, służył też od dawna do sporządzania leczniczych nalewek. Ale rzadko był wykorzystywany w kuchni. A szkoda, bo mocny, żywiczny aromat może pasować do wielu potraw. Trzeba tylko spróbować. W programie Karol Okrasa pokaże, jak robi się syrop z pędów sosny i jak wykorzystać go do stworzenia niezwykłych dań. Przygotuje kilka interesujących propozycji, wśród nich nie zabraknie mięsa kaczki, którego wyrazisty smak wydaje się idealnie pasować do syropu z pędów sosny.
Czas trwania: 25min. / 2020 / magazyn kulinarnyOpis (streszczenie): W tym odcinku Karol Okrasa zaprasza widzów w okolice Poleskiego Parku Narodowego. Obecnie tylko niewielka, zachodnia część Polesia znajduje się w granicach obecnej Polski. Przed II wojną światową poleskie było jednym z najbiedniejszych województw ówczesnej Rzeczpospolitej. Większą część jego obszaru zajmowały bezkresne błota i bagna, a do wielu wiosek nie było dostępu przez większą część roku. Podczas spisów ludności ponad 60 procent mieszkańców deklarowało, że posługuje się językiem "tutejszym". Bieda Poleszuków była przysłowiowa. Biedna była też miejscowa kuchnia, potrawy były skromne, przyrządzone z najprostszych składników. Przykładem mogą tu być choćby zupa czy kisiel z owsa, najtańszego zboża. W zamożnej Wielkopolsce owsem żywiły się konie, a na Polesiu ludzie. Epokę cyklicznych głodów zakończyło dopiero masowe wprowadzenie uprawy ziemniaka w połowie XIX wieku. I od tego czasu ta smaczna bulwa zaczęła dominować w poleskim jadłospisie. Poleskie potrawy to właśnie ziemniaki, kasza gryczana, pierogi, pyzy, dzikie zioła. A jakie propozycje inspirowane poleską kuchnią przygotuje Karol Okrasa? Dania: 1/ Żeberka wieprzowe zapiekane w ziemniakach z burakami; 2/ Placki z ziemniaków, kaszy gryczanej i kapusty z wędzoną śmietaną; 3/ Słodkie kulki ziemniaczano-serowe z kaszą.
Czas trwania: 25min. / 2024 / magazyn kulinarnyOpis (streszczenie): W tym odcinku Karol Okrasa wyruszy do doliny Białej Nidy na Kielecczyźnie. Kuchnia tego regionu nie zagościła jeszcze w naszym programie, więc czas to naprawić. W dawnych czasach jadano w tych okolicach skromnie, by nie rzec biednie. Na słabych glebach uprawiano głównie ziemniaki, kapustę, rośliny strączkowe i zboże. Najbardziej znaną potrawą jest zupa zalewajka świętokrzyska. Była ona przygotowywana na bazie kwaśnego żuru, z ziemniakami, kiełbasą lub boczkiem, czasem z dodatkiem grzybów. Znajdziemy tu też wiele dań z ziemniaka, który choć pojawił się w jadłospisie dopiero w XIX wieku, jest podstawą wielu regionalnych specjalności takich jak: "gałki", "goły", "golorze", pyzy, "tryndle", "pigoły", "targańce" czy też "zmiocarz" - rodzaj pasztetu ziemniaczanego. Na głębokim oleju smażono pączki z ziemniaków, a wśród potraw ziemniaczanych królował kugiel, czyli zapiekanka ziemniaczana z mięsem wywodząca się z tradycji żydowskiej. Lokalne gospodynie do dziś wyrabiają prawdziwe wiejskie twarogi czy masło. Karol przyrządzi swoje wersje tradycyjnych dań regionalnych. 1/ Przygotowana w kociołku na ogniu zupa z grochu, kaszy i ziemniaków; 2/ Bitki z ligawy wołowej w pikantnym sosie z kuleczkami z ziemniaków; 3/ Placki z ziemniaków z farszem z wiejskiego twarogu i domowej konfitury.
Czas trwania: 25min. / 2022 / magazyn kulinarnyOpis (streszczenie): W kolejnym odcinku Karol Okrasa opowie widzom o nowym kulinarnym słowie, które pojawiło się w Polsce. Otóż kupując gotową kanapkę w osiedlowej piekarence, został zapytany przez sprzedawczynię czy woli bajgla czy "wrapa". "Wrap" jeszcze kilka lat temu był w naszym kraju pojęciem nieznanym. Dziś, zwłaszcza dla młodszej klienteli wielu fastfoodowych sieci, jest czymś oczywistym. Samo słowo "wrap" pochodzi z języka angielskiego, a w dokładnym tłumaczeniu oznacza "zawinąć". Bo jeśli w przypadku tradycyjnej kanapki nadzienie, czyli wędlinę, drób, rybę, warzywa, sosy wkładamy pomiędzy dwie kromki pieczywa, to w przypadku "wrapa" placek płaskiego chlebka całkowicie owija nadzienie. Takim płaskim chlebkiem może być na przykład meksykańska tortilla, arabska pita czy ormiański lawasz. Moda na "wrapy" narodziła się prawdopodobnie w Kalifornii w latach dziewięćdziesiątych XX wieku, a wywodzi się ze specjalności kuchni teksasko - meksykańskiej jaką jest burrito, czyli właśnie duży, pszenny placek owijający szczelnie rozmaitego rodzaju pikantne nadzienie. Czy nazwa "wrap" się u nas przyjmie? Zapewne tak. Kiedy Karol, będąc dzieckiem, biegał z rówieśnikami po podwórku, pewnie byłby zdziwiony, gdyby ktoś zaproponował mu hamburgera. A pokażcie dziś choć jedno dziecko w Polsce, które nie wie co to hamburger. I raczej chyba nie ma szans, aby spolszczyć to słowo, nazywając "wrapa" na przykład "zawijańcem". A jakie "wrapy" przygotuje nasz kucharz? Pierwszą propozycją Karola będzie "wrap" schabowy, czyli zawinięty w placek kotlet schabowy, z sałatą i ogórkami w orientalnym sosie. Druga to "wrap" z wędzonym pstrągiem, smażonymi boczniakami, cebulą i sosem z fasoli. A trzecia to "wrap" inspirowany bitkami z kaszą, z paseczkami wołowiny, marchewką, cebulką i kaszą gryczaną.
Czas trwania: 25min. / 2024 / magazyn kulinarnyOpis (streszczenie): Tym razem Karol Okrasa zaprasza widzów na kulinarną opowieść o czerwonych burakach. To popularne w kuchni polskiej warzywo znane było już w starożytnej Babilonii, Grecji i Rzymie. Ceniono je także na stołach epoki Średniowiecza. Polski lekarz i botanik, autor sławnego "Zielnika" z 1613 roku, Szymon Syreński zwany Syreniuszem, tak opisywał ćwikłę, bo tak wówczas nazywano buraka: "Cwikłę troiaką w ogrodach naszych miewamy / Czerwoną / Białą y Czarną." Powołując się na starożytnych uczonych zachwalał walory buraka w leczeniu wszelakich dolegliwości i zalecał stosowanie buraka w postaci różnych przetworów zarówno gotowanego jak i na surowo. A Mikołaj Rej w swym dziele "Żywot człowieka poczciwego" zamieszcza prawie dokładny opis jak przyrządzić popularną do dziś ćwikłę, czyli sałatkę z buraków z chrzanem. Obecnie buraki to podstawa wigilijnego barszczu, dodatek do wielu dań w postaci duszonej, pieczonej, gotowanej czy wreszcie modnego w kuchni wegańskiej "Carpaccio" z buraka. Jednym słowem czerwony burak to warzywo o wielu zastosowaniach, zawierające całe bogactwo leczniczych i odżywczych składników. A jak wykorzysta ten czerwony skarb nasz kucharz? Dania: 1/ Pieczony łosoś z sałatką z surowego buraka: 2/Buraczane kopytka w buraczanym sosie; 3/Kotlet po parysku z królika z wędzonymi buraczkami.
Czas trwania: 25min. / 2023 / magazyn kulinarnyOpis (streszczenie): Tym razem Karol Okrasa wyruszy nad piękną, wciąż dziką rzekę Biebrzę i pokaże widzom, jak przygotować szybkie potrawy z grilla. Jak powszechnie wiadomo, po pierwszym weekendzie maja, jak Polska długa i szeroka, rodacy rozstawiają swoje stanowiska na działkach, w miejscach biwakowania. Zewsząd dobiega zapach żarzącego się węgla drzewnego oraz aromaty karkówki, kaszanki czy podpieczonej kiełbasy. Co ciekawe, jeszcze w czasach późnego PRL - u, czyli stosunkowo niedawno, grillowanie było w naszym kraju przyjemnością prawie nieznaną. Ale minęło nieco ponad trzydzieści lat i poczuliśmy się mistrzami świata w tej dziedzinie. Oczywiście najbardziej smakowite dania grillowe, zbyt często jadane, w końcu się znudzą. Istnieje zatem silna potrzeba, aby ofertę grillową od czasu do czasu odświeżyć ciekawymi nowinkami. To zadanie dla Karola, który rozbije namiot nad brzegiem Biebrzy i pokaże widzom nową porcję grillowych przysmaków. Przy czym założenie jest takie, aby ryba czy mięso, które trafią na ruszt, nie spędziły tam dłużej niż jedną minutę. Pierwszą propozycją szybkiego grillowania będzie szaszłyk z marynowanej polędwicy wołowej z pieczoną sałatą rzymską. Po zimnej nocy w namiocie Karol pokaże, jak przygotować na śniadanie smakowitą kanapkę z grillowaną wołowiną, pesto oraz konfiturą z cebuli i musztardy. A na koniec zobaczymy grillowane kawałki łososia owinięte boczkiem i podane z salsą ze słonecznika i grillowanej papryki.
Czas trwania: 25min. / 2022 / magazyn kulinarnyOpis (streszczenie): W kolejnym odcinku Karol Okrasa opowiada widzom o kuchni na kościach. Kiedy w dzisiejszych czasach udajemy się do sklepu po mięso czy ryby najchętniej sięgamy po pozbawione kości czy ości, ładnie wycięte kawałki mięsa, gotowe do wrzucenia na patelnię, ruszt. Mięso z kością uważamy powszechnie za gorszej jakości, nadające się raczej na rosół. A same kości traktujemy jako odpad czy niechciany dodatek. Nasi przodkowie wiedzieli jednak, że właśnie przy kości mięso ma najlepszy smak. Dlatego do dziś prawdziwi smakosze wybierają tradycyjnego kotleta schabowego raczej z kością. Jak smakuje mięso przy kości wiedzą też amatorzy żeberek, a także podpieczonych skrzydełek i udek drobiowych. Wiedzą to także Włosi, przygotowujący słynne "ossobuco", czyli potrawę ze specjalnie krojonych plastrów goleni wołowej lub cielęcej, długo duszonych z kością i szpikiem. Polscy szefowie kuchni młodszego pokolenia, zaangażowani w rodzący się w Polsce ruch "zero waste", czy "no waste" propagują wykorzystanie w gotowaniu potraw wszystkich elementów kulinarnych, w tym także kości. Nic nie może się marnować. Idąc tym tropem nasz kucharz przygotuje trzy potrawy bazujące na smakach zawartych w kościach. Propozycje dań: 1/ Kotlety z goleni wołowej z kością, duszone w orientalnej kapuście kiszonej; 2/ Domowy makron grzybowy z sosem z pieczarek i szpiku z pieczonych kości wołowych; 3/ Szybka zupa na ościach z pstrąga o orientalnej nucie.
Czas trwania: 25min. / 2023 / magazyn kulinarnyOpis (streszczenie): W tym odcinku Karol Okrasa rusza na zbiór kwiatów czarnego bzu. Na początku czerwca te krzewy obsypane są białymi kwiatami, których zapach jest niezwykle charakterystyczny. Służą do wyrobu syropów, nalewek, napojów oraz aromatyzowania ciast i deserów. Czarny bez to ciekawa kulinarnie roślina, bo w kuchni wykorzystujemy zarówno kwiaty zbierane wiosną, jak i owoce dostępne jesienią. Wyroby z kwiatów czarnego bzu są też bardzo popularne w Skandynawii. W trakcie programu Karol pokaże, jak zrywać duże, białe kwiatostany zwane baldachami, jak przyrządzać z nich syropy, a także jak wykorzystać do przygotowania niezwykłych potraw. Wśród propozycji naszego kucharza nie zabraknie potrawy z kurcząt, które jeszcze sto lat temu uchodziły za typowy wiosenny przysmak. A dziś, gdy mięso kurczaka nam spowszedniało, nie pamiętamy już, że dla naszych przodków były sezonowym rarytasem. Jak będą wyglądać potrawy przygotowane z dodatkiem kwiatów czarnego bzu?
Czas trwania: 25min. / 2020 / magazyn kulinarnyOpis (streszczenie): W tym odcinku Karol Okrasa rusza w kulinarną podróż na spotkanie z polskimi jabłkami. A gdzie znajdziemy najlepsze i najbardziej dorodne jabłka? Oczywiście w największym w Europie jabłkowym zagłębiu grójecko - wareckim!
Czas trwania: 24min. / 2012 / magazyn kulinarnyOpis (streszczenie): Tym razem Karol Okrasa zabiera widzów do krainy swego dzieciństwa w powiecie garwolińskim. Wówczas na każdym skrawku łąki wypasano krowy, a nawet na całe lato przewożono te zwierzęta na wiślane zielone wyspy. Karol doskonale pamięta smak nie tylko świeżego mleka zraz po udoju, ale także domowego twarogu, masła czy gęstej śmietany. Szczęśliwie, okoliczna mleczarnia do dziś produkuje taki twaróg tradycyjnymi metodami, w klasycznym kształcie, w dodatku pakowany jak niegdyś w pergamin. I ten właśnie twaróg będzie pretekstem do przypomnienia dania przygotowywanego przez babcię Karola. A były to gorące kluski ze skwarkami posypane chłodnym, kwaskowatym i aromatycznym twarogiem. Skoro Włosi do swoich makaronów szczodrze sypią parmezan, to czemu my Polacy nie mielibyśmy do naszych klusek dodawać swojskiego, rodzimego twarogu. Kucharz przygotuje pradawne kluski prażuchy z twarogiem podane z kapustą kraszoną kwaśną gęstą śmietaną, knedle z sera z owocami w maślanej glazurze z naturalnym jogurtem oraz wędzone kopytka z twarogiem.
Czas trwania: 25min. / 2020 / magazyn kulinarnyOpis (streszczenie): Tym razem Karol Okrasa zabiera widzów w okolice Grodziska Mazowieckiego. Odwiedzi dwie panie, które są na emeryturze i postanowiły poświęcić się swojej pasji, czyli gotowaniu. To to co tworzą jest dość wyjątkowe. Robią niezwykłe w smaku konfitury z cytryn. Choć cytryna jest owocem egzotycznym, to już w pierwszej polskiej książce kulinarnej to właśnie ona jest chyba najczęściej występującym owocem. Mnogość staropolskich przepisów na przetwory, sosy, lemoniady czy nalewki z cytryn jest imponująca. W takim cytrynowym królestwie, Karol - wykorzystując konfitury stworzone przez nasze bohaterki - przygotuje swoje propozycje. Będzie cytrynowa tarta z gruszkami, chili i pieprzem, będą żołądki gęsie w zupie cytrynowej, a na koniec racuchy dyniowe z cytrynową konfiturą, gruszkami, śmietaną i miętą.
Czas trwania: 24min. / 2019 / magazyn kulinarnyOpis (streszczenie): Tym razem Karol Okrasa wyrusza do starego sadu jabłkowego we wsi Antolka położonej w malowniczej części Jury Krakowsko-Częstochowskiej. Dziś nowoczesne sady jabłkowe to szpalery równiutkich jabłonek, umożliwiających łatwą, zmechanizowana uprawę i zbiór owoców. Odmian też nie jest zbyt wiele, zaledwie kilka, wszystko po to, by konsument na półce sklepowej znalazł równo wybarwione jabłuszka, wszystkie w podobnym rozmiarze. Dawne sady wyglądały zupełnie inaczej. Sadzono wiele odmian jabłek, bo chodziło o to, by jedne owocowały wcześniej, inne później, bo głównym problemem było przechowanie owoców w stanie świeżym. Obecnie ten problem rozwiązują nowoczesne przechowalnie, gdzie w zmodyfikowanej atmosferze i niskiej temperaturze jabłka zachowują świeżość aż do następnego lata. Stare sady dziczeją, a dawne odmiany jabłek opadają i marnują się, bo nikt ich nie zbiera. Karol pokaże, że jabłka ze starego sadu, choć nie mają pięknego wyglądu, to ich smak i aromat jest niezwykły. Warto sięgać po takie zapomniane czy niechciane owoce, tworząc z nich niezwykłe potrawy. Propozycje dań: 1/ Zupa ze starych jabłek aromatyzowana mlekiem kokosowym, przyprawiona chrupiącym boczkiem i natką pietruszki; 2/ Łosoś pacyficzny marynowany w sfermentowanych jabłkach; 3/ Szarlotka z kruszonką i pestkami słonecznika pod wędzoną nad ogniskiem bezą.
Czas trwania: 25min. / 2022 / magazyn kulinarnyEmisja Okrasa łamie przepisy miała miejsce:
Opis (streszczenie): Tym razem Karol Okrasa wyrusza na wyprawę kulinarną, w której opowie o smaku, jaki mają zapomniane tłuszcze. Pretekstem do tej opowieści są łojoki, potrawa regionalna z miejscowości Skała położonej na Jurze Krakowsko - Częstochowskiej. Aby zrobić łojoki, łój wołowy miesza się z mąką, wątróbką, jajkami, doprawiając dużą ilością zielonej pietruszki. Z takiej masy formuje się paluszki albo kuleczki. To lokalny rarytas, spożywany w okresie odpustu. Dzisiejsza dietetyka promuje kuchnię niskokaloryczną, z niewielką ilością wszelkiego rodzaju tłuszczów. W dawnej Polsce było zupełnie odwrotnie. Najbardziej ceniono wszystko to, co tłuste. Jeszcze przed II wojna światową kilogram śledzi był znacznie tańszy niż kilogram słoniny, odwrotnie niż dzisiaj. Słonina, sadło czy łój, obecnie prawie zapomniane, były to niegdyś niezwykle pożądane produkty. Ich dodatek pomagał naszym przodkom przetrwać chłodne miesiące roku. Pamiętajmy, że w dawnych czasach nawet król podróżował w nieogrzewanej karecie. My ruszamy się dużo mniej niż oni, żyjemy w dobrze ogrzewanych pomieszczeniach, zatem nasze potrzeby energetyczne są mniejsze. Ale te dawne tłuszcze były nie tylko nośnikiem dużej ilości tak potrzebnych ówczesnym kalorii. Nadawały także potrawom niepowtarzalnego smaku. I być może my, rezygnując z dawnych tłuszczów, straciliśmy jakąś cząstkę naszego dziedzictwa kulinarnego. Dlatego Karol przypomni widzom jak wykorzystać zapomniane, dawne polskie tłuszcze. I choć nie zrobi tradycyjnych łojoków, to przygotuje potrawy inspirowane tym daniem. Jego propozycje: 1/Karp smażony na skwarkach z łoju podany z łojowymi plackami ziemniaczanymi; 2/ Pstrąg łososiowy smażony na skwarkach z sadła; 3/ Nereczki cielęce podsmażone na łoju z grzybami i zieloną fasolką.
Czas trwania: 25min. / 2022 / magazyn kulinarnyOkrasa łamie przepisy można obejrzeć w programie stacji:
Emisje miały lub będą miały miejsce w: TVP1 HD, TVP2 HD, TVP3, TVP3 Białystok, TVP3 Bydgoszcz, TVP3 Gdańsk, TVP3 Gorzów Wlkp., TVP3 Katowice, TVP3 Kielce, TVP3 Kraków, TVP3 Łódź, TVP3 Lublin, TVP3 Olsztyn, TVP3 Opole, TVP3 Poznań, TVP3 Rzeszów, TVP3 Szczecin, TVP3 Warszawa, TVP3 Wrocław, TVP ABC, TVP HD, TVP Kobieta, TVP Polonia, TVP Rozrywka, TVP Wilno
Lista zwiera odnośniki do stron typów związanych z prezentowaną audycją:
Lista zwiera odnośniki do stron osób związanych z produkcją (aktorzy, reżyser):
Lista zawiera lata, w których powstawała audycja: